Polacy sami szukają noclegów na wakacje
Pory roku determinują wszystko, czego szukamy w Internecie. Na podstawie badania użytkowników wyszukiwarki panoramafirm.pl, która służy do lokalnego wyszukiwania informacji, zauważyć można, że w okresie wakacyjnym najczęściej pytamy o różne formy noclegów.
Wakacje spędzamy surfując w Internecie i kupujemy online
Prażące słońce, plaża, jezioro i… smartfon - nowe technologie coraz częściej towarzyszą Polakom podczas wakacji. Internet na urlopie nie jest nam niezbędny, ale jeśli już mamy do niego dostęp, to ponad 80 proc. wypoczywających łączy się z siecią, a co czwarta osoba chętnie dopłaciłby do noclegu, by być online.Na wakacje za granicę coraz rzadziej z gotówką w kieszeni
Gotówka kupiona w kantorze to wciąż według Polaków najwygodniejszy sposób finansowania wydatków w trakcie podróży zagranicznej. Jak wynika z badania Deutsche Bank PBC, odsetek osób zabierających ze sobą gotówkę spadł jednak w ciągu ostatnich dwóch lat o niemal jedną trzecią.
Najpopularniejsze miesiące wyjazdów
Wielkimi krokami zbliżają się wakacje. Okazuje się jednak, że to nie lipiec i sierpień są najpopularniejszymi miesiącami wybieranymi na letni wypoczynek. Kiedy Polacy najchętniej jeżdżą na urlop?Single aktywni, rodziny wypoczywają zimą, a seniorzy kupują przez Internet
Jakie mamy plany urlopowe na 2013 rok? O to swoich użytkowników zapytała platforma rezerwacji biletów lotniczych Fru.pl. Wyniki okazały się zaskakujące.
Polscy turyści na tle innych narodów europejskich
Na podstawie statystyk zaczerpniętych z baz serwisu KAYAK, internetowej porównywarki ofert turystycznych, sprawdziliśmy jak podróżują Polacy na tle innych europejskich narodów – Niemców, Hiszpanów, Francuzów i Włochów.Ryzykowne pamiątki z wakacji
Nawet pięć lat więzienia grozi za przywiezienie z wakacji torebki czy paska z krokodyla. Gdy jesteś za granicą, uważaj co kupujesz na miejscowych straganach.Dlaczego gatunki giną i dlaczego są umieszczone na listach, których wywóz i przywóz jest zabroniony bez odpowiednich dokumentów ?
Takie zwierzęta jak krokodyle, węże czy warany są zagrożone m.in. z powodu popytu na wyroby wykonywane z ich skór. Turysta, który wyjeżdża na wycieczkę stykając się z wystawianymi "pamiątkami" odnosi wrażenie, że wykonywanie takich wyrobów jest tradycyjną czynności miejscowej ludności, a ich wyrób jest legalny i kontrolowany. Tak było najprawdopodobniej kiedyś, kiedy takie rzeczy były wykonywane wyłącznie na potrzeby mieszkańców danego regionu. Dzisiaj zwierzęta giną tysiącami, zabijane na potrzeby ruchu turystycznego. Zwierzęta te najczęściej są pozyskiwane z naturalnego środowiska ponieważ taka forma czerpania korzyści jest formą najprostszą i najtańszą.
Tak więc w stosunku do określonych gatunków to ruch turystyczny i popyt na tego typu wyroby doprowadził do zagrożenia ich istnienia.
Wyjeżdżając na wakacje pamiętajmy o tym.
Nie kupujmy podczas wycieczek zagranicznych pamiątek wykonanych ze zwierząt. Zakaz, o którym mowa powyżej, dotyczy przywozu lub wywozu bez odpowiednich dokumentów.
GRUPY GATUNKÓW | przykładowe OKAZY |
krokodyle | torebki, paski, buty, okazy wypchane |
warany | torebki, buty, paski, okazy wypchane |
węże należące do dusicieli– np. pytony, boa, anakondy | torebki, buty, paski, spodnie, kurtki |
korale rafotwórcze | kawałki rafy koralowej oraz wyroby wykonane z koralowców |
przydacznie – małże z oceanów i mórz tropikalnych | muszle i wyroby z nich |
dzikie koty – np. lamparty, oceloty, rysie, lwy, gepardy, tygrysy | wyroby wykonane z ich skór i kości, trofea myśliwskie, medycyna dalekiego wschodu |
niedźwiedzie | skóry, czaszki, trofea myśliwskie, medycyna dalekiego wschodu |
papugi (wyjątkiem jest nierozłączka czerwonoczelna, papużka falista, nimf i aleksandretta obrożna, które nie są objęte ochronią). | żywe okazy jako zwierzęta hodowane w domach, jaja, pióra, okazy wypchane |
ptaki drapieżne (z wyjątkiem 4 gatunków urubu /sępników/ – należących do rodziny kondorowatych) | pióra, jaja, wypchane okazy, żywe okazy do celów sokolnictwa |
wszystkie jesiotrokształtne, czyli np. jesiotry z których pochodzi kawior | kawior |
Storczyki, kaktusy, wilczomlecze a także niektóre rośliny owadożerne | żywe rośliny, bulwy, cebulki |
Jak uzyskać odpowiednie dokumenty.
Gatunki zagrożone wyginięciem zostały umieszczone w grupach A, B, C i D.
Przywóz okazów na teren Unii Europejskiej.
Grupa A zawiera gatunki najbardziej zagrożone wyginięciem i na ich przywóz zezwolenia wydaje się sporadycznie, a obrót nimi jest pod ścisłą kontrolą. Osoba decydująca się na przywóz na terytorium Unii Europejskiej okazu z grupy A musi uzyskać komplet dokumentów. Komplet ten składa się z zezwolenia importowego (wydanego w pierwszej kolejności przez organ administracyjny Konwencji Waszyngtońskiej** kraju, do którego ma być przywieziony okaz), oraz zezwolenia eksportowego lub świadectwa reeksportu (które wydawane jest, w drugiej kolejności, przez organ administracyjny Konwencji Waszyngtońskiej państwa z którego ma nastąpić wywóz okazu).
Grupa B są to gatunki, które nie są tak zagrożone jak gatunki z grupy A lecz mogą stać się takimi jeżeli ich obrót nie będzie kontrolowany.
Aby uzyskać odpowiednie zezwolenie na przywóz do Unii Europejskiej okazów gatunków z grupy B, należy uzyskać odpowiednie zezwolenie eksportowe lub świadectwo reeksportu z kraju, z którego okaz jest wywożony, a następnie, przed przywozem okazu, uzyskać zezwolenie importowe kraju UE, do którego chcemy przywieść okaz (zezwolenia i świadectwa wystawiają organy administracyjne Konwencji Waszyngtońskiej odpowiednich państw**).
Grupa C do tego załącznika zostały zgłoszone gatunki, które poszczególne kraje uznały, iż należy je chronić.
Na ich przywóz niezbędne jest posiadanie odpowiedniego dokumentu z kraju wywozu (takim dokumentem w zależności od gatunku i kraju wywozu może być zezwolenie eksportowe lub świadectwo reeksportu lub świadectwo pochodzenia) i wypełnienie zawiadomienia o przywozie (zgłoszenia importu) ten dokument wypełnia osoba, która dokonuje przywozu.
Grupa D w grupie tej umieszczono gatunki, których przywóz musi być rejestrowany. Do ich przywozu wystarczy jedynie wypełnione zawiadomienia o przywozie (zgłoszenie importu) – ten dokument wypełnia osoba, która przywozi okaz.
Wywóz okazów z Unii Europejskiej
Grupa A aby wywieźć z terenu UE okaz z tej grupy, należy uzyskać w pierwszej kolejności zezwolenie importowe kraju do którego będzie wywożony okaz i na jego podstawie ubiegać się o zezwolenie eksportowe lub świadectwo reeksportu kraju wywozu UE (**), które musi być przedstawione organom celnym do kontroli.
Grupa B i C do wywozu niezbędne jest przedstawienie zezwolenia eksportowego lub świadectwa reeksportu wydanego przez odpowiedni organ kraju wywozu UE (**).
Grupa D wywóz okazów umieszczonych w grupie D nie podlega przedmiotowym ograniczeniom.
UWAGA kontrola celna
- Wszystkie wymagane dokumentu wraz z okazem muszą być przedstawione do granicznej kontroli celnej w chwili jego przywozu lub w wyznaczonych jednostkach administracyjnych organów celnych w przypadku wywozu z terenu Unii Europejskiej.
- Jedynie oryginały dokumentów wraz z towarzyszącymi im odpowiednimi kopiami są honorowane przez organy celne. Przedstawienie kopii dokumentów bez oryginału (jeżeli jest wymagany) jest niezgodne z przepisami regulującymi obrót gatunkami zagrożonymi wyginięciem.
- Zgłoszenie do kontroli przywożonego okazu wraz z odpowiednimi dokumentami może nastąpić jedynie na granicy Unii Europejskiej (przejścia graniczne, międzynarodowe porty lotnicze lub międzynarodowe porty morskie) podczas jej przekraczania. Zgłoszenie przywiezionych okazów w urzędach wewnętrznych (oprócz wyjątków określonych w przepisach) jest niezgodne z przepisami.
UWAGA odpowiedzialność karna
Naruszenie przepisów dotyczących przewożenia przez granicę Unii Europejskiej okazów należących do gatunków zagrożonych wyginięcie na mocy art. 128 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. Nr 92 poz. 880 z późn. zm.) jest przestępstwem, a osoba która dokonała nielegalnego przywozu lub usiłowała dokonać nielegalnego wywozu okazu podlega karze pozbawienia wolności do 3 miesięcy do 5 lat.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W PRZEPISACH DOTYCZĄCYCH OCHRONY GATUNKóW ZAGROŻONYCH WYGINIĘCIEM OKREŚLONE SĄ ODSTĘPSTWA ORAZ WYJĄTKI OD OGóLNYCH ZASAD, ICH ZASTOSOWANIE WYMAGA SZCZEGóŁOWEJ ANALIZY KONKRETNYCH PRZYPADKóW.
Szczegółowe informacje w konkretnych przypadkach można uzyskać w następujących instytucjach:
1. Ministerstwo Środowiska Departament Leśnictwa, Ochrony Przyrody i Krajobrazu
2. Izby Celne – koordynatorzy ds. CITES
3. Ministerstwo Finansów - Departament Polityki Celnej
źródło mf.gov.pl
Dokąd jeżdżą Polacy w wakacje i ile wydają na wypoczynek?
2500 zł – wynika z analizy Tripsta.pl.
Niemal 60 proc. Polaków spośród tych, którzy wyjeżdżają na wakacje, przekracza granice kraju w lipcu. Najchętniej udają się do Włoch, Hiszpanii, Chorwacji, Grecji. Z badań TNS Pentor wynika także, że niesłabnącą popularnością cieszą się kraje afrykańskie. Zdecydowana większość turystów, która wyjeżdża , organizuje swój wyjazd samodzielnie, nie korzystając z ofert standardowych biur podróży.
– Rozwój oferty linii lotniczych i turystycznych e-usług spowodował, że samodzielne planowanie wakacji we Włoszech czy Hiszpanii nie stanowi żadnego problemu – mówi Marko Brinkmann z internetowego biura podróży Tripsta.pl. – Co więcej, Polacy chętnie korzystają z pomocy czy noclegu u krewnych i znajomych, którzy pracują za granicą – dodaje.
Do Europy na własną rękę
Budżet, jaki przeznacza na wakacje prawie połowa polskich turystów, mieści się w granicach 1500 – 2000 zł.
– Za taką kwotę można z powodzeniem zorganizować tygodniowe zagraniczne wakacje w jednym z europejskich państw – mówi Marko Brinkmann z Tripsta.pl. – Bilety lotnicze do stolicy Włoch można kupić za 420 zł w obie strony w sezonie wakacyjnym. Natomiast za nocleg ze śniadaniem w centrum Rzymu, w hotelu o trzygwiazdkowym standardzie trzeba zapłacić ok. 140 zł za dobę – dodaje. Sumując, tygodniowy pobyt w Wiecznym Mieście kosztuje 1260 zł. Podobnie finansowo zestawia się wycieczka do Hiszpanii. Za przelot tam i z powrotem przewoźnik pobierze opłatę w wysokości 644 zł, za noclegi w hotelu 900 zł. Całość to wydatek 1540 zł.
Do Egiptu z biurem podróży
Ci, którzy planują dalsze wyprawy, najczęściej wybierają Afrykę. Egipt niezmiennie cieszy się sporym powodzeniem. Wśród lotów czarterowych – według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego – Hurghada jest kierunkiem, do którego udaje się najwięcej polskich pasażerów. Dla porównania, warto wspomnieć, że w statystykach poświęconych regularnym lotom, Egipt znajduje się na szarym końcu. Mieszkańcy kraju nadwiślańskiego wolą zatem udać się na takie egzotyczne wakacje z biurem podróży. Zapłacą za nie – w zależności od standardu, jaki wybiorą w ofercie – ok. 1800 zł. Zdecydowanie taniej wychodzą wyjazdy do Tunezji (ok. 1110 zł). Najwięcej kosztują wakacje w Maroku, ok. 2500 zł. Jednak podróże przekraczające granicę dwóch i pół tysiąca zł funduje sobie co siódmy turysta.
Przedwiosenne zasilenie w Kompasie
stosunkowo krótka zima i zbliżające się dużymi krokami wakacje szkolne zwiększają zainteresowanie krajową ofertą wypoczynkową dla dzieci i młodzieży. Biuro Turystyki Aktywnej Kompas z Gdańska zanotowało w lutym 116 proc. wzrostu sprzedaży. Największym zainteresowaniem cieszą się twórcze obozy artystyczne Interkamp. Co ciekawe aż 15 proc. miesięcznej sprzedaży tej propozycji stanowiły obozy dla najmłodszych (8-12 lat).Turystyka młodzieżowa przeżywa w tym roku prawdziwe oblężenie. Zwiększa się świadomość zakupowa rodziców, ale także samych uczestników, którzy zdecydowanie szybciej wybierają oferty dla siebie
– Zazwyczaj sprzedaż masowa w segmencie młodzieżowym rozpoczynała się w okolicy kwietnia. W tym roku mamy ponad dwumiesięczne przyspieszenie. Już styczeń był ciekawy, ale wyniki lutego są nawet dla nas miłym zaskoczeniem – twierdzi Kuba Marjański, dyrektor ds. turystyki w BTA Kompas.
Powodem przyspieszenia w sprzedaż z całą pewnością jest zauważalna zmiana w podejściu do wypoczynku dzieci i młodzieży. W tej chwili najważniejszym elementem wcale już nie jest zagraniczna lokalizacja obozu czy kolonii. Najważniejszy stał się program
– W tym segmencie obowiązuje bardzo duża lojalność. Zadowoleni klienci zostają z nami często na lata, bo wiedzą komu i za co płacą. Nowi klienci przychodzą do nas - często z polecenia rodziny czy znajomych, a także kolegów ich dzieci - po ubogich doświadczeniach w wyjazdach zagranicznych - wyjaśnia Kuba Marjański. Okazuje się, że ciepła woda i słoneczna pogoda nie są najważniejszymi elementami udanego wypoczynku młodzieżowego, za które często trzeba zapłacić 2 lub 3 razy tyle co w Polsce. Nie be znaczenia są też dodatkowe koszty związane z kieszonkowym, w które trzeba zabezpieczyć dziecko. Wciąż bardzo wysokie i niepewne w tendencji kursy walut szalenie podnoszą całościowe koszty takich wyjazdów i wzbudzają niepokój rodziców w tym aspekcie. Wszystko to zauważają touroperatorzy i duzi agenci, którzy w tym roku bardzo zabiegają o włączenie krajowej oferty młodzieżowej do swoich katalogów.
Średnia wartość jednej rezerwacji dokonywanej w lutym wzrosła o 6 pkt. proc. (nominalnie 114 zł) względem roku ubiegłego. Klienci wybierają sprawdzone propozycje, ale stawiają także na rodzinne nowości.
- W naszej tegorocznej ofercie mamy ponad 130 profili tematycznych krajowych obozów i kolonii, w tym ponad 30 to artystyczne i twórcze obozy typu Interkamp. To one w chwili obecnej sprzedają się najlepiej – podkreśla Kacper Domański, kierownik sprzedaży w BTA Kompas. Ceny wszystkich tegorocznych Interkamp'ów wynoszą 2199 zł. Z nowości najlepiej sprzedają się obozy rodzinne. To nowatorska na polskim rynku propozycja BTA Kompas dla rodzin z mniejszymi dziećmi, aktywnie przygotowująca je do samodzielnych wyjazdów na obozy czy kolonie w kolejnych latach
- Ten format testowaliśmy w ubiegłym roku na sobie, naszych rodzinach, współpracownikach i niewielkiej liczbie zewnętrznych klientów. W tym roku, po raz pierwszy sprzedajmy tą ofertę komercyjnie i bez żadnej promocji i reklamy już w lutym sprzedaliśmy 5,5 proc. całości – dodaje Domański.
Największe wzrosty sprzedaży w lutym tego roku BTA Kompas zanotowało w grupie obozów twórczych i artystycznych Interkamp. Przedział wiekowy młodzieży 13-18 lat to 109 proc. wzrostu w porównaniu do lutego 2011, a grupa młodsza 8-12 lat to aż 3200 proc. (!) Najpopularniejszym tematem obozowym jest w tej chwili obóz rockowy, który stanowił ponad 7 proc. lutowej sprzedaży. Rok temu o tej samej porze najlepiej sprzedawał się obóz Girls Camp (8 proc.). Dużą popularnością cieszą się też obozy żeglarskie, które po latach przeżywają swoisty Come Back. Wzrost sprzedaży tej oferty, rok do roku, to aż 88 pkt. proc. Niesłabnącym powodzeniem cieszą się wszelkie obozy przygody, obozy fabularne, ASG i RPG.
Zdaniem przedstawicieli BTA Kompas lutowe przyspieszenie sprzedaży to kolejny sygnał o rosnącej popularności tego segmentu w branży. Krajowa oferta młodzieżowa i rodzinna jest dziś wysoko pozycjonowana i stanowi jakościową alternatywę dla ubogich w program i atrakcje wyjazdów zagranicznych. W lutym tego roku ponad 22 proc. wszystkich rezerwacji w BTA Kompas stanowiły umowy dla 2 i więcej osób. Jeśli takie tempo się utrzyma to już w kwietniu może być problem z rezerwacją popularnych „8 osób w 2-3 pokojach obok siebie”.
Ferie w samolocie? Coraz częściej latamy na zimowy wypoczynek
Jaki procent rezerwacji stanowią przeloty z dziećmi? Czy już pojawiła się tendencja, by na ferie latać? Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w raporcie Internetowego Centrum Podróży eSKY.pl.- Od ubiegłej zimy liczba lotów w okresie ferii znacznie się zwiększyła – aż 20 procent w skali roku to bardzo dużo. Jeżeli ten poziom zainteresowania lotami się utrzyma to będziemy mogli mówić o pojawieniu się nowej tendencji – dotychczas na ferie raczej jeździliśmy niż lataliśmy, dodatkowo będzie to kolejny „gorący okres” dla linii lotniczych – mówi Łukasz Neska z Internetowego Centrum Podróży eSKY.pl – Sądzę, że zjawisko to jest spowodowane przez dwa czynniki – po pierwsze coraz częściej wybieramy się na narty nie tylko do krajów położonych blisko – jak Austria czy Włochy, ale również do tych bardziej oddalonych czyli do Szwajcarii, Francji i Hiszpanii. Dodatkowo, każdego roku coraz więcej linii lotniczych – np. LOT – oferuje promocje polegające na bezpłatnym przewozie sprzętu sportowego.
Z danych wynika, że coraz więcej lotów odbywa się do miejsc, z których łatwo można się przedostać do topowych zimowych kurortów. Oczywiście najbardziej popularne nadal są europejskie stolice – Londyn, Paryż, Rzym czy Madryt – jednak w tym okresie znacznie zwiększyła się również liczba lotów do Szwajcarii – standardowo liczba rezerwacji do tego kraju to ok. 2 proc. wszystkich rezerwacji zrobionych przez klientów serwisu eSKY.pl. Na przestrzeni stycznia i lutego liczba biletów zakupionych do tego państwa zwiększyła się – do 12 proc. Jeżeli wziąć pod uwagę poszczególne miasta to: 7 proc. osób poleci do Zurychu, 3 proc. do Genewy i 2 proc. do Berna. Znacznie zwiększyła się również liczba lotów do południowych Niemiec – standardowo do Monachium jest robione ok. 6 proc. rezerwacji, w czasie ferii ich liczba zwiększyła się dwukrotnie. I do Barcelony Girony, z której łatwo przedostać się w Pireneje – blisko 10 proc. biletów lotniczych zakupionych na styczeń i luty. Serwis eSKY.pl odnotował też niewielki odsetek – ok. 2 proc. zapytań o wyjazdy na narty do krajów tak egzotycznych jak: Dubaj, Argentyna, Kanada czy Republika Południowej Afryki. Nadal mała liczba osób interesuje się tymi kierunkami, ale w stosunku do roku ubiegłego, kiedy pytało o nie zaledwie 0,5 proc. podróżnych, jest to duży wzrost.
- W ubiegłym sezonie mieliśmy zwiększoną liczbę lotów do Włoch – do Mediolanu czy Bergamo – w tym roku jest ich mniej ze względu na niepokojące wieści jakie dochodzą do nas z tamtejszych stoków. W rejonie Piemontu, który jest tak lubiany przez Polaków, w tym roku śniegu jest bardzo mało i mówi się nawet o klęsce żywiołowej, dlatego zmieniły się kierunki podróży – wyjaśnia Łukasz Neska.
Zmiana kierunków wyjazdowych, a także to, że regularne linie lotnicze umożliwiają bezkosztowy przewóz sprzętu sportowego, spowodowało, że 67 proc. rezerwacji jest zrobionych na bilety regularnych przewoźników. To też powoduje, że większość rezerwacji jest zrobionych z blisko dwu miesięcznym wyprzedzeniem.
Ciekawe dane wynikają także z analizy cen biletów. Okazuje się bowiem, że w większości są one tańsze niż przed rokiem. W 2011 za przelot do Zurychu płaciliśmy średnio 1047,35 złotych, w tym roku był to koszt 877,59 złotych. Podobnie w przypadku Niemiec, za bilet do Monachium przed rokiem płaciliśmy 698,64 złotych, a obecnie jest to średnia kwota 654,24 złotych. Średni koszt podróży do Girony to 374,09 złotych, podczas gdy podczas gdy w roku ubiegłym było to 405,63 złotych.
Ferie zimowe to moment, w którym o 18 proc. zwiększa się liczba nieletnich podróżnych. Jednak o ile w czasie wakacji letnich zawsze podróżują oni z dwojgiem opiekunów, o tyle zimą 87 proc. rezerwacji obejmujących dziecko jest zrobione dla jednej osoby dorosłej i jednego malucha. Co to oznacza? Zima nie jest momentem na rodzinne wakacje, dlatego najczęściej tylko jedno z rodziców decyduje się na wyjazd. Może to być spowodowane tym, że w czasie krótkich, dwutygodniowych ferii w niektórych miejscach pracy może nie być łatwo wziąć urlop – zwłaszcza w sytuacji gdy jednocześnie planuje go kilka osób.
Zmiana kierunków i wybór linii regularnych zdeterminowało również to, na których lotniskach jest największy ruch. Blisko połowa klientów eSKY.pl poleci na ferie z Warszawy, na drugim miejscu pod względem popularności znajdują się ex aequo Kraków i Gdańsk – 12 proc. osób stamtąd wyjedzie na ferie, na trzeciej pozycji znajdują się katowickie Pyrzowice – 11 proc.
Fot. pojechanewakacje
Rapotr poświąteczny: kosztowne podróże Polaków
Dane Internetowego Centrum Podróży eSKY.pl wskazują, że ceny wzrosły tylko na niektórych kierunkach. Ciekawym zjawiskiem, które nasiliło się prawdopodobnie po ubiegłorocznych problemach z koleją, jest o 25 proc. zwiększona liczba świątecznych lotów wewnątrzkrajowych.- Liczba osób podróżujących w okresie świątecznym od kilku lat utrzymuje się na podobnym poziomie. Zmieniają się jednak trendy. Nadal znaczna liczba Polaków lata do Wielkiej Brytanii – ze wszystkich lotnisk polskich największy odsetek podróżnych uda się do Londynu Luton. Do tego jednak dochodzą nowe kierunki – w tegorocznej czołówce najpopularniejszych miejsc znalazła się m.in. Lizbona. Sprzedaliśmy też sporo biletów na Teneryfę i do Kapsztadu, który w tym roku jest najpopularniejszy wśród miast egzotycznych – komentuje Łukasz Neska z Internetowego Centrum Podróży eSKY.pl.
Koszty podróży na najpopularniejszych trasach wzrosły wraz z tym, jak podrożały ceny paliw. Po przeanalizowaniu tego zjawiska widzimy, że lot np. do Londynu Luton od zeszłych świąt podrożał o 13 proc. – w tym roku średni koszt biletu w dwie strony to 676,31 PLN, a w ubiegłym 593,94 PLN. Ceny te obowiązywały przy przelocie z Warszawy, podróżni kupujący bilet z regionalnych portów lotniczych sporo zaoszczędzili – średnia cena biletu w dwie strony z Wrocławia to 420,26 PLN, z Gdańska to 451,38 PLN, a z Poznania to 518,76 PLN. Należy zaznaczyć, że są to koszty podróży tanimi liniami. W przypadku linii regularnych, latających na lotnisko Londyn Heathrow, średnia cena wyjazdu to 939,95 PLN w dwie strony.
Koszty te, choć wysokie, nie są tak duże jak te, które ponieśli emigranci wracający z Wielkiej Brytanii do Polski na święta. Średnia cena przelotu z Luton do Warszawy to 801,58 PLN za bilet w dwie strony, jeszcze drożej jest w przypadku lotnisk regionalnych, przykładowo pasażerowie lecący do Gdańska zapłacili średnio 844,94 PLN w dwie strony – czyli prawie dwa razy tyle, co ci lecący na w odwrotnym kierunku (Gdańsk – Luton – Gdańsk). Zjawisko to spowodowało, że w tym roku jest zdecydowanie większy odsetek Polaków wyjeżdżających na Wyspy, by tam spędzić święta z rodziną – 28 proc. biletów zakupionych na okres świąteczny, niż tych, którzy wracają stamtąd, by przy świątecznym stole zasiąść w naszym kraju – zaledwie 9 proc. wszystkich rezerwacji.
Wielka Brytania nie jest jednak reprezentacyjnym przykładem. Z danych serwisu eSKY.pl wynika, że kolejne pod względem popularności są następujące kraje: Niemcy i Włochy ex aequo po 12 proc. złożonych rezerwacji świątecznych, Hiszpania 9 proc., Francja 8 proc. Na tych kierunkach podrożały wyłącznie bilety tanich linii, natomiast średni koszt przelotu linią regularną pozostał na podobnym poziomie lub zmniejszył się o kilka procent. Przykładowo średnia cena biletu do Paryża to 906,13 PLN w przypadku regularnych linii czyli o 3 proc. mniej niż przed rokiem kiedy za bilet płacono 931,27 PLN – w obu sytuacjach koszt dotyczy przelotu w dwie strony. Natomiast analizując ceny biletów na przelot linią low-cost to zapłacono za nie średnio 460,09 PLN czyli o 23 proc. więcej niż w roku ubiegłym (wówczas średnia cena wynosiła 356,07 PLN). Podobnie jest w przypadku podróży do Rzymu. W tym roku średnia cena biletu regularnego przewoźnika to 816,03 PLN czyli o 16 proc. mniej niż przed rokiem, kiedy to za przelot płacono 961,61 PLN w dwie strony. Natomiast w przypadku tanich linii średni koszt biletów znowu jest o kilkanaście procent wyższy – 613,81 PLN w tym roku w stosunku do 462,26 PLN za podróż w dwie strony.
Z czego to może wynikać? Czy problemem są wyłącznie rosnące ceny paliw? Powszechnie wiadomo, że koszt biletów zmienia się w zależności od tego, z jak dużym wyprzedzeniem dokonywana jest rezerwacja. Tu warto zwrócić uwagę, że w przypadku linii regularnych rezerwacji dokonujemy średnio na 66 dni przed podróżą, natomiast jeżeli chodzi o low-cost to robimy to na 45 dni przed wyjazdem. Odstęp ten jest bardzo duży, zwłaszcza w przypadku tak newralgicznego czasu jakim są święta.
- W tym roku pierwszy raz bardzo widoczny jest trend podróży wewnątrzkrajowych. Dotychczas pokutowało stwierdzenie, że loty samolotem po Polsce są bardzo drogie, jednak w kontekście zeszłorocznych problemów z przedświątecznymi podróżami zatłoczonymi, bardzo opóźnionymi pociągami, w tym roku liczba sprzedanych biletów na przeloty do poszczególnych polskich miast wzrosła aż o 25 proc. – mówi Łukasz Neska z Internetowego Centrum Podróży eSKY.pl.
Jak wynika z analizy serwisu eSKY.pl osoby, które zdecydowały się na podróż samolotem do innego miasta w Polsce poniosły koszt porównywalny do tego, który będzie się wiązał z wyprawą innym środkiem lokomocji. Biorąc pod uwagę tylko te trasy, na których droga może być długa i uciążliwa np. Warszawa – Rzeszów, bilet w dwie strony ze stolicy na Podkarpacie kosztował średnio
222,43 PLN za przelot w dwie strony, jeszcze mniej zapłacono lecąc z Rzeszowa do Warszawy i z powrotem – 174,16 PLN. Popularne, i w zbliżonych cenach, są również połączenia na trasach Warszawa – Kraków, Kraków – Warszawa, Warszawa – Wrocław. Dużo rezerwacji zostało zrobione również na przelot z Warszawy do Gdańska, i na odwrót, jednak koszt tych biletów był wyższy. Za podróż z Mazowsza na Pomorzę i z powrotem zapłacono średnio 418,13 PLN, z kolei za lot Gdańsk –Warszawa – Gdańsk 353,61 PLN. Bilety na trasach krajowych stanowiły 10 proc. wszystkich świątecznych rezerwacji zrobionych w tym roku.
Świąteczne podróże, czyli jak zmieniają się ceny biletów
za granicę, spotkania familijne muszą planować z większym wyprzedzeniem. Koszty świątecznych, rodzinnych spotkań zaczynają więc wzrastać. Wnioski są dwa:- chcąc żeby było tanio należy rezerwować bilet z miesięcznym wyprzedzeniem
- ceny biletów w stosunku do roku ubiegłego wzrosły nawet o kilkadziesiąt procent
- Od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej wielu naszych rodaków wyjechało do pracy za granicę. Stąd w czasie wakacji czy przed świętami zawsze mamy wzmożony ruch właśnie na tych kierunkach, gdzie Polacy mają rodzinę i bliskich, są to niezmiennie: Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy, Irlandia i Belgia – wyjaśnia Łukasz Neska z Internetowego Centrum Podróży eSKY.pl – Ceny biletów kształtują się bardzo różnie, ale z naszych danych wynika, że najlepiej dokonać rezerwacji z miesięcznym wyprzedzeniem, wówczas średni koszt podróży jest najniższy.
W zeszłym roku najwięcej Polaków poleciało spędzić święta w Wielkiej Brytanii – 29 proc. wszystkich rezerwacji. Ile zapłacili za bilety? Czy kupowanie z duży wyprzedzeniem pozwoliło uzyskać najlepsze ceny? Niekoniecznie. Analizując kwoty, które w 2010 wydano na podróż w dwie strony Warszawa – Londyn Heathrow w październiku zapłacono za bilety średnio 741,35 zł, w listopadzie 669,11 zł, natomiast w ostatniej chwili w grudniu 1114,33 zł. Zatem widać, że miesięczne wyprzedzenie gwarantuje optymalnie najlepszą cenę. W tym roku podróżni, którzy zarezerwowali bilety w październiku zapłacili 870,03 zł czyli o 15 proc. więcej niż w tym samym okresie w roku ubiegłym. Czy to stała tendencja?
Dwa pozostałe londyńskie lotniska, na które latają Polacy to Luton i Stansted, należy podkreślić, że do tych dwóch portów można podróżować tanimi liniami. Tu choć ceny są generalnie niższe nadal zachowany jest podobny trend. Za podróż na Stansted w październiku 2010 zapłacono średnio 654,61 zł, w listopadzie 411,73 zł, natomiast w grudniu 524,92 zł. Co ciekawe w październiku tego roku cena biletów wynosiła średnio 486,38 zł, czyli o 26 proc. mniej niż w analogicznym okresie przed rokiem. W przypadku Luton, różnica między średnią ceną biletu w październiku 2010 – 630,17 zł, a październikiem 2011 – 581,56 zł to zaledwie 8 proc. Pokazuje to, że podróż na święta może w tym roku kosztować mniej niż w ubiegłym, wystarczy ją zaplanować z odpowiednio dużym wyprzedzeniem.
Kolejne pod względem popularności, jeżeli chodzi o wyjazdy świąteczne, były w ubiegłym roku Niemcy i Włochy, do każdego z tych krajów poleciało ok. 8 proc. klientów serwisu eSKY.pl. Za bilet regularnego przewoźnika na podróż do Dusseldorfu w październiku ubiegłego roku płaciliśmy 534,85 zł, w listopadzie 528,87 zł, natomiast w grudniu 661,75 zł. W tym roku serwis eSKY.pl nie odnotował jeszcze rezerwacji świątecznych, na podróże do tego miasta, są natomiast do Dortmundu, do którego latają tani przewoźnicy i który również jest jednym z bardziej popularnych świątecznych kierunków. Rok temu najwięcej zapłacono za bilety kupione w listopadzie – średnio 366,87 zł – w pozostałych miesiącach kosztowały one o kilka złotych mniej, natomiast średnia cena świątecznych rezerwacji z października tego roku to już 541 zł , czyli o 36 proc. więcej niż przed rokiem.
Ceny tanich przelotów do Rzymu też znacznie wzrosły w stosunku do analogicznego okresu sprzed roku. Analiza tego, jak kształtowały się koszty podróży na przestrzeni poszczególnych miesięcy wygląda następująco: październik – 435,29 PLN, listopad – 441,51, grudzień – 509,99 PLN. Natomiast w tym roku, już w październiku za bilet zarezerwowany na okres świąteczny zapłacono średnio 638,57 PLN, co oznacza, że jest on o 32 proc. droższy niż bilet zakupiony w analogicznym okresie w 2010 roku. Koszt podróży do wiecznego miasta nie wzrósł tak drastycznie, jeżeli leci się liniami regularnymi. Zmiany średnich cen biletów na święta na przestrzeni kilku miesięcy ubiegłego roku kształtowały się w sposób następujący: październik – 538,81 zł, listopad – 751,55 zł, grudzień – 1594,78 zł, natomiast w tym roku średni koszt rezerwacji wynosi 601,01 zł czyli zwiększył się zaledwie o 11 proc.
Podobna zasada obowiązuje w przypadku lotów do Paryża. Osoby, które przed rokiem skorzystały z usług taniego przewoźnika zapłaciły odpowiednio: 406,67 zł w październiku, 276 zł w listopadzie i 385,55 zł w grudniu. Natomiast obecnie średni koszy przelotu wzrósł o 22 proc. w stosunku do analogicznego okresu z 2010 i wyniósł 518,45 zł. W przypadku regularnych przewoźników koszt przelotu zwiększył się o 14 proc. – rok temu za bilety zarezerwowane w październiku zapłacono 688,69 natomiast obecnie 796,45 zł.
Inne popularne wśród Polaków kierunki wyjazdów świątecznych to: Hiszpania, Irlandia, Szwecja. O ile przed rokiem, już w październiku sprzedano dużo biletów do tych miejsc, o tyle obecnie nie ma jeszcze rezerwacji, które obejmowały, by podróż do tych krajów w okresie świątecznym. Co to oznacza? Być może ten rok przyniesie zmiany, jeżeli chodzi o podróże świąteczne Polaków.
Fot. Marta Legieć
Uważaj gdzie jesz w wakacje
Najlepiej wypadły bary mleczne i fast foody, najgorzej – punkty gastronomiczne w górach.Kurczaka podaje sprzątaczka brudną ścierką – to na szczęście nie opis z jednej z polskich restauracji, ale cytat z kultowej komedii Stanisława Barei. Najnowsze wyniki kontroli Inspekcji Handlowej przeprowadzonej na zlecenie UOKiK pokazują, że w różnego rodzaju placówkach gastronomicznych występują nieprawidłowości, które powinny wzbudzić czujność każdego konsumenta.
IH na zlecenie UOKiK sprawdziła 424 punkty gastronomiczne*: restauracje, kluby, bary na dworcach, bary mleczne, punkty fast food należące do sieci, placówki serwujące jedzenie w miejscach letniego i zimowego wypoczynku. Wybrano je losowo, na podstawie skarg konsumentów oraz rekontroli. Nieprawidłowości stwierdzono w blisko 80 proc. skontrolowanych placówek. Najlepiej wypadły bary mleczne i fast foody. Sprawdzano m.in., czy konsumenci dostają taką ilość produktów, jaką zamówili, czy kelnerzy prawidłowo wydają resztę oraz paragon, czy w każdym barze znajduje się cennik informujący również o gramaturze potraw, objętości i składnikach napojów.
Nierzetelna obsługa
Zamiast dorsza – tańszy czarniak, a zamiast soku - napój lub nektar, o ćwierć kilo lżejsza sałatka od masy deklarowanej w menu, zawyżony rachunek o 17 zł – to niektóre z nieprawidłowości w zakresie rzetelności obsługi. Najwięcej zastrzeżeń stwierdzono w prawie co trzeciej restauracji i klubie, najmniej – w placówkach na dworcach. Najczęściej kwestionowano zaniżanie masy potraw, esencji kawy i alkoholu w drinkach – należność została jednak pobrana tak, jakby potrawa była zgodna z deklaracją wskazaną w menu. Ponadto inspektorzy zakwestionowali stosowanie tańszych składników, np. w jednej z restauracji w menu oferowano kawę z wyższej półki przy czym parzono tańszą, w innej – zamiast oscypka – serwowano ser wędzony. W kilku restauracjach kelnerzy automatycznie doliczali opłatę za serwis bez wcześniejszego poinformowania klienta. Porada: zamawiając posiłek w restauracji, zawierasz umowę. Klient jest zobowiązany do zapłaty, a restauracja do wykonania usługi zgodnie z umową. Jeśli niewłaściwie ją wykonano (np. brak oliwek w pizzy, niska temperatura posiłku, długie oczekiwanie, zawyżony rachunek, doliczony serwis bez naszej zgody), mamy prawo do reklamacji. Nieprawidłowości zgłaszamy od razu obsłudze. Możemy żądać posiłku zgodnego z zamówieniem lub obniżenia ceny. Jeżeli kelner dolicza serwis do rachunku, musi o tym wcześniej poinformować konsumenta.
Informacje o cenie
W każdym lokalu gastronomicznym musimy znaleźć cennik, jadłospis wraz z informacją o masie potraw i objętości napojów oraz datą jego sporządzenia. Powinien się on znajdować wewnątrz lub na zewnątrz lokalu. W co drugiej restauracji, nocnym klubie, placówce zlokalizowanej w rejonach letniego i zimowego wypoczynku, czy dworcu nie przestrzegano tego obowiązku. Najlepiej pod tym względem wypadły bary mleczne. Cieszy fakt, że w toku kontroli właściciele uzupełnili brakujące dane. Porada: poznaj ceny przez złożeniem zamówienia, a nie dopiero przy płaceniu rachunku. Cennik musimy znaleźć w miejscu ogólnodostępnym. Co musi zawierać? Przede wszystkim datę jego wystawienia, nazwę potrawy, jej ilość oraz zawartość głównego składnika (np. pierogi – 7 sztuk, sok – 350 ml, sałatka z kurczakiem – mięso 100 g, drink – 20 ml alkoholu).
Przechowywanie żywności
Zamrażanie produktów, które powinny być przechowywane w temperaturze dodatniej, niewłaściwa segregacja w lodówce, towary przeterminowane – to przykłady nieprawidłowości stwierdzanych przez Inspektorów w tym zakresie. Najwięcej zastrzeżeń stwierdzono w co piątym lokalu w miejscach letniego lub zimowego wypoczynku. Najlepiej wypadły lokale na dworcach, sieciowe placówki fast food. Najczęściej towary przeterminowane stwierdzano w restauracjach i klubach (co piąty), najmniej – w fast foodach oraz barach mlecznych.
W lokalach kwestionowano m.in. niewłaściwe przechowywanie w chłodni i niesegregowanie żywności: np. krewetek razem z malinami, mięsem, kotletami; przeterminowane o ponad dwa lata pierogi mrożone, zamrażanie twarogu, chleba, łososia wędzonego. Ponadto – kontrolerzy mieli także zastrzeżenia do stanu sanitarnego lokali – w jednej z placówek wątpliwości wzbudziło brudne zaplecze kuchenne. Konsumentów także często nie informuje się, że danie, które dostają to rozmrożone danie gotowe.
Podjęte działania
W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, Inspekcja Handlowa może nakazać: wstrzymanie świadczenia usług, wycofanie z obrotu produktów niewłaściwej jakości, wstrzymanie wprowadzania na rynek albo usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości. Ustalenia z kontroli dały podstawę do m.in. wydania 18 decyzji i nałożenia 290 mandatów karnych na kwotę 64 150 zł. Do m.in. organów ścigania, nadzoru sanitarnego, urzędów skarbowych skierowano 262 zawiadomienia o podjęcie odpowiednich działań.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina, że wszelkie zastrzeżenia dotyczące nierzetelnej obsługi czy niewłaściwej jakości zamówionych potraw można zgłaszać w wojewódzkich inspektoratach Inspekcji Handlowej. Ponadto bezpłatną pomoc w dochodzeniu swoich praw uzyskamy od powiatowych lub miejskich rzeczników konsumentów. Szczegółowych informacji udziela także Federacja Konsumentów pod numerem telefonu 0 800 007 707. Poradnictwo konsumenckie w Polsce jest finansowane między innymi z budżetu UOKiK.
*Kontrola była przeprowadzona w 2010 roku
Źródło uokik.gov.pl
Fot. Marta Legieć
Czytaj też
Nieprawidłowości w biurach - raport UOKiK
Przed wakacjami - co warto wiedzieć
Itaka zapłaci karę - 2,7 mln zł
Hotele pełne, pomimo brzydkiej pogody
od 25 do 31 tys. zł za dwa miesiące. Osoby, które chcą zarobić na turystach mogą kupić nieruchomość na wynajem lub stać się właścicielami części hotelu.Tego roku lipcowa pogoda nie rozpieszczała letników. Od kilku dni rejony nadmorskie nawiedzane są regularnie przez deszczowe chmury, a prognozy pokazują, że w najbliższym czasie niewiele zmieni się w tym względzie. Kapryśna rodzima pogoda nie jest jednak w stanie zaburzyć urlopowych przyzwyczajeń rodaków. W wielu miejscowościach nadmorskich znalezienie wolnego pokoju w hotelu jest niemałym wyzwaniem. Lepiej jest w górach i na Mazurach, gdzie wiąż znaleźć można wolny dwuosobowy pokój na pierwszy tydzień sierpnia. Osoby, które stronią od hotelowej atmosfery mogą skorzystać z kwater prywatnych lub agroturystyki. W obiektach tych noclegi są nawet kilkukrotnie tańsze niż w hotelach, a i z wolnym miejscem problemu być nie powinno.
Ceny podążają za obłożeniem
O tym ile zapłaci się za dobę decyduje nie tylko standard hotelu, ale i jego obłożenie. Im bowiem większy popyt na usługę, tym wyższa jej cena. Średni koszt pokoju dwuosobowego w 7 miastach, w których zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez Home Broker obłożenie jest największe, wynosi obecnie 372 zł za dobę. W miastach, w których obłożenie jest niższe średni koszt noclegu dla dwóch osób to 312 zł za dobę. Spośród skontrolowanych przez Home Broker popularnych turystycznie miejscowości najłatwiej znaleźć pokój w hotelach w Mikołajkach i Ostródzie. W hotelach o możliwie wysokim standardzie obłożenie w tegorocznym sezonie wynosi odpowiednio 77 i 80% - wynika z badania telefonicznego przeprowadzonego przez Home Broker. Najtrudniej jest o pokój nad morzem. Zgodnie z zapewnieniami pracowników hoteli w Jastarni, Władysławowie i Kołobrzegu obłożenie wynosi przeszło 95%. Nawet więc niekorzystne warunki atmosferyczne nie są w stanie zmienić urlopowych przyzwyczajeń rodaków, dla których – zgodnie z badaniami Pentor – rodzime miejscowości nadmorskie są najatrakcyjniejszą urlopową lokalizacją.
Krótki sezon może dać zarobić
Trzeba jednak pamiętać, że szczególnie nad morzem wzmożony sezon urlopowy trwa w Polsce zaledwie dwa miesiące. Osoby, które na udzielaniu noclegu turystom chcą zarobić przeżywają obecnie czas żniw. Przyjmując, że w Kołobrzegu miejsca noclegowe są wykorzystane w 95%, a przeciętna cena pokoju dwuosobowego w hotelu osiąga w sezonie 420 zł za dobę, to w trakcie lipca i sierpnia przychód może tam wynieść aż 24,7 tys. zł. Jeszcze więcej można zarobić w Jastarni, gdzie w sezonie za dwuosobowy pokój w hotelu trzeba zapłacić przeciętnie 510 zł. Zgodnie z informacjami udostępnionymi przez hotele o możliwie wysokim standardzie obłożenie w tegorocznym sezonie wynosi aż 98%. Przez 2 miesiące oznacza to możliwość osiągnięcia przychodu na poziomie blisko 31 tys. zł. Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez Home Broker w górskich miejscowościach wakacyjne obłożenie jest nieco niższe. Trzeba jednak pamiętać, że sezon w górach nie ogranicza się do lipca i sierpnia. Ośnieżone szczyty przyciągają także entuzjastów sportów zimowych. Warto jednak zauważyć, że w trakcie dwóch urlopowych miesięcy hotelarze w Zakopanym nie powinni narzekać na niski przychód. Przyjmując, że obłożenie wynosi tam 86%, a przeciętny koszt dwuosobowego pokoju to 478 zł, przychód może osiągnąć poziom 25,5 tys. zł w zaledwie dwa miesiące.
Udział w hotelu za 168 tys. zł
Jak na tym „wakacyjnym szale” skorzystać? Rozwiązania są dwa. Jednym jest zakup nieruchomości i wynajmowanie jej turystom, drugim zakup pokoju w hotelu. W pierwszym przypadku inwestorzy zazwyczaj powierzają kwestię znalezienia najemcy firmie pośredniczącej. Pobiera ona za swoje usługi około 20% przychodów. Kolejnym rozwiązaniem są projekty typu „condo”. Ogólnie system ten polega na kupnie prawa własności do pokoju w hotelu, a następnie wynajęciu go na rzecz zarządcy. Rentowność takiej inwestycji jest przeważnie wyższa niż w przypadku tradycyjnego zakupu mieszkania na wynajem, ale wiąże się z ponoszeniem dodatkowego ryzyka działalności hotelowej.
Ceny pokoi w hotelach opiewają przeważnie na 300 – 400 tys. zł. Nie oznacza to jednak, że nie można wydać na taki cel mniej. Na przykład we Władysławowie na pokój w trzygwiazdkowym hotelu trzeba przeznaczyć 168 tys. zł netto.
Bartosz Turek, Jacek Marczenko, Robert Latuszek
RAPORT Home Broker
Nieprawidłowości w biurach - raport UOKiK
kontroli organizatorów turystyki. Zbadano 171 wzorców umownych stosowanych przez 87 przedsiębiorców z całego kraju.Urząd regularnie monitoruje rynek usług turystycznych. Na ponad 2,4 tys. wpisanych do rejestru postanowień niedozwolonych 709 związanych jest z turystyką. To najliczniejsza grupa postanowień z jednej branży w rejestrze. W tym roku miała miejsce już piąta od 2003 roku ogólnopolska kontrola działalności organizatorów turystyki. W ramach prowadzonego od lutego do czerwca badania UOKiK sprawdził 171 wzorców umownych, regulaminów, przeanalizowano również materiały reklamowe - broszury, foldery, ulotki, a także umowy, które zostały zawarte z konsumentami.
Wśród 87 zbadanych organizatorów turystyki – 52 to przedsiębiorcy kontrolowani po raz pierwszy przez UOKiK. Wytypowani z poszczególnych województw na podstawie największej kwoty gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej. Pozostałych wybrano spośród przedsiębiorców, u których wykryto najwięcej nieprawidłowości podczas wcześniejszych kontroli.
Niezgodne z prawem praktyki stosowało 63 proc. skontrolowanych. W porównaniu z wynikami poprzedniego przeglądu z 2008 roku, kiedy nieprawidłowości stwierdzono aż u 96 proc. sprawdzonych podmiotów – tegoroczne badanie wskazuje na poprawę. Cieszy fakt, że aż wobec 32 przedsiębiorców nie było zastrzeżeń dotyczących wzorców umownych. W stosunku do pozostałej grupy - zarzuty UOKiK dotyczą głównie stosowania postanowień naruszających ustawę o usługach turystycznych oraz tożsamych ze znajdującymi się w rejestrze klauzul niedozwolonych.
W przebadanych dokumentach Urząd znalazł m.in. postanowienia istotne dla turystów z ekonomicznego punktu widzenia - dotyczące bezprawnego wyłączania lub ograniczania odpowiedzialności organizatora imprezy turystycznej, utrudniania złożenia reklamacji, zmiany ceny wycieczki. Zastrzeżenia dotyczyły między innymi:
* ograniczania odpowiedzialności organizatora imprezy. Najwięcej, bo aż 42 zakwestionowane przez UOKiK postanowienia dotyczyły bezprawnego ograniczania lub wyłączania odpowiedzialności organizatora turystyki najczęściej w takich sytuacjach, jak opóźnienie samolotu, zmiana hotelu czy zaginięcie przedmiotów wartościowych.Organizatorzy informowali turystów w umowach lub regulaminach, że - biuro nie odpowiada za rzeczy pozostawione podczas podróży w autokarze i podczas pobytu w miejscu zakwaterowania. Tymczasem, zgodnie z prawem, organizator imprezy turystycznej nie może wyłączyć swojej odpowiedzialności za uszkodzenia przedmiotów należących turystów, które miały miejsce podczas wycieczki. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy powodem powstania szkody jest działanie lub zaniechanie konsumenta, osób trzecich lub siły wyższej;
* utrudnianie złożenia reklamacji. Kolejną dużą grupę nieprawidłowości – 25 zakwestionowanych postanowień – stanowiły warunki dotyczące egzekwowania praw w przypadku nienależycie wykonanej umowy. W związku ze zmianą w ubiegłym roku przepisów dotyczących m.in. terminu i sposobu składania reklamacji usługi turystycznej, UOKiK podczas badania szczególną uwagę zwrócił na przestrzeganie prawa właśnie w tym zakresie. Wykryte nieprawidłowości polegały m.in. na stosowaniu postanowień skracających ustawowy termin na złożenie reklamacji. Przykładowo biura podróży informowały swoich klientów, że - wszelkie reklamacje w sprawie usług winny być wniesione indywidualnie nie później jednak niż 7 dni od daty zakończenia imprezy. Tymczasem, zgodnie z prawem, na złożenie reklamacji mamy 30 dni od zakończenia wycieczki. W każdej umowie o świadczenie usług turystycznych powinna znaleźć się informacja o sposobie składania reklamacji;
* zmiana ceny przed rozpoczęciem imprezy. Dla konsumentów cena jest jednym z najważniejszych czynników, jakimi kierują się wybierając konkretny wyjazd. Prawo dopuszcza możliwość jej zmiany jedynie w ściśle określonych przypadkach, tj. wzrostu opłat urzędowych, w tym podatków, kosztów transportu, kursów walut. Nie może się to ponadto odbyć później niż 20 dni przed rozpoczęciem wycieczki. W przypadku zmiany ceny organizator musi niezwłocznie poinformować o tym konsumenta, który ma w takim wypadku prawo odstąpienia od umowy i zwrotu wpłaconych pieniędzy. Jak wykazała, kontrola organizatorzy wyjazdów nie przestrzegali tych przepisów i zastrzegali sobie możliwość zmiany ceny z innych powodów niż ustawowe, np. opłaty klimatyczne.
* nieprawidłowości w treści i konstrukcji umów. Ustawa o usługach turystycznych określa dokładnie, co powinny zawierać umowy o świadczenie usług w ramach imprez turystycznych. Niestety przeprowadzona kontrola wykazała, że nie wszyscy przedsiębiorcy o tym pamiętają. Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły braku m.in. informacji na temat warunków wyżywienia, kontaktu do ubezpieczyciela, u którego biuro podróży wykupiło obowiązkową polisę chroniącą turystów czy też braku numeru wpisu organizatora do rejestru organizatorów turystyki i pośredników turystycznych. Warto wiedzieć, że umieszczenie w umowie danych przedsiębiorcy, w tym numeru wpisu do rejestru, umożliwia konsumentowi sprawdzenie czy biuro działa legalnie, ponadto ułatwia dochodzenie ewentualnych roszczeń.
Rezultatem kontroli jest wszczęcie 41 postępowań w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, spośród których trzy zostały już zakończone wydaniem dwóch decyzji zobowiązujących i jednej stwierdzającej zaniechanie stosowania niedozwolonych praktyk. Ponadto trwają przygotowania do wszczęcia kolejnych siedmiu takich postępowań. Część klauzul zakwestionowano jako niezgodne z prawem postanowienia, które jednak nie znajdują się w rejestrze postanowień niedozwolonych. W stosunku do 22 przedsiębiorców UOKiK wystąpi z powództwem do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o uznanie stosowanych klauzul za niedozwolone.
Jednocześnie Urząd przypomina, że bezpłatną pomoc w dochodzeniu swoich praw turyści mogą uzyskać u powiatowych lub miejskich rzeczników konsumentów albo pod numerem telefonu 800 007 707 od pn. do pt. od 9.00 do 17.00.
***
Niezgodne z prawem praktyki stosowało 63 proc. skontrolowanych. W porównaniu z wynikami poprzedniego przeglądu z 2008 roku, kiedy nieprawidłowości stwierdzono aż u 96 proc. sprawdzonych podmiotów – tegoroczne badanie wskazuje na poprawę. Cieszy fakt, że aż wobec 32 przedsiębiorców nie było zastrzeżeń dotyczących wzorców umownych
Ustawa o usługach turystycznych określa dokładnie, co powinny zawierać umowy o świadczenie usług w ramach imprez turystycznych. Niestety przeprowadzona kontrola wykazała, że nie wszyscy przedsiębiorcy o tym pamiętają
W związku ze zmianą przepisów dotyczących m.in. terminu i sposobu składania reklamacji usługi turystycznej, UOKiK podczas badania zwrócił uwagę na przestrzeganie prawa właśnie w tym zakresie. Wykryte nieprawidłowości polegały m.in. na stosowaniu postanowień skracających ustawowy termin na złożenie reklamacji
Gdańszczanin w Egipcie... na kredyt
mBank wraz z portalem HolidayCheck.pl sprawdził, gdzie Gdańszczanie wyjeżdżająna urlopy. Hitem pozostają Egipt i Turcja. Co ciekawe, klienci z Gdańska nawakacje wydają mniej niż mieszkańcy innych miast, często korzystając z kredytu.Tanie latanie
powietrznych, rzadko kiedy najbardziej uczęszczanych tras, prawie nigdy podróżowania na ostatnią chwilę. Na dodatek okupione jest naprawdę niewielkim wysiłkiem.Po pierwsze wszystkim, to oczywiste, należy określić kierunek podróży. A zaraz potem, i to już oczywiste mniej, określić zupełnie inny kierunek. A później jeszcze inny, i kolejny. Prawdziwą przepustką do taniego latania jest bowiem elastyczność względem celu podróży. Kto więc planuje Londyn, niech liczy się i z Rzymem, komu w głowie Paryż, powinien brać pod uwagę choćby i Florencję.
Wakacje z dzieckiem
– trzeba znaleźć ofertę, która pozwoli odpocząć rodzicom, dostarczy ich pociechom niezapomnianych przeżyć i dodatkowo będzie atrakcyjna cenowo. Przy wyborze kraju i hotelu, do którego udamy się z dziećmi, warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy.Przed kupnem wycieczki dobrze będzie upewnić się, czy wybrany przez nas hotel oferuje rozwiązania pomocne rodzicom. Choć większość posiada specjalne baseny dla dzieci i rozbudowane place zabaw, nieocenioną pomocą dla rodziców są także usługi animatorów dziecięcych.
- Na wakacjach z dziećmi ważne jest zarówno to, aby nasze pociechy dobrze się bawiły, jak i to, abyśmy sami zaznali odpoczynku - mówi Ewa Zawistowska, Pełnomocnik Zarządu Triady. - Działające w sezonie wakacyjnym Triada Junior Cluby zatrudniają przeszkolonych animatorów, którzy przygotowują dla maluchów liczne gry, zabawy edukacyjne oraz konkursy, przeprowadzane zarówno na plaży jak i na terenie hotelu. W naszej ofercie dostępne są one w prawie 40 hotelach – dodaje.
Idealne miejsce na wakacje z dziećmi znajdziemy zarówno w Europie, jak i popularnych kurortach pozaeuropejskich. Odnalezienie odpowiedniego hotelu ułatwi nam specjalne oznaczenie obiektów w katalogu wycieczek Triady. Przy wyborze warto także zaufać opinii klientów, którzy już korzystali z danego hotelu. Do 10 najczęściej wybieranych przez rodziny z dziećmi należy na przykład trzygwiazdkowy hotel Commodore na greckiej wyspie Zakynthos. Dorośli mają w nim do dyspozycji m.in. siłownię i jacuzzi, a raz w tygodniu organizowane są wieczory greckie ze w regionalnymi daniami i tradycyjną muzyką. Dzieci natomiast, oprócz wspomnianych wcześniej klubów, mogą bezpiecznie kąpać się w specjalnym brodziku lub do woli hulać na placu zabaw. Podobne atrakcje znajdziemy na przykład w egipskim Sharm El Sheikh w czterogwiazdkowym hotelu Sea Life. W niektórych obiektach, na przykład w marokańskim Hotel Club Al Moggar Garden Beach, istnieje również możliwość wynajęcia opiekunki do dziecka. Inne najczęściej polecane przez rodziny hotele to między innymi: Zoraida Park i Zoraida Garden na hiszpańskim wybrzeżu Costa Almeria oraz zlokalizowany w Turcji (Bodrum) czterogwiazdkowy obiekt pod nazwą Ora Holiday Resort.
- Wiemy, że dla klientów planujących wakacje z dziećmi istotnym czynnikiem jest cena wycieczki, dlatego przygotowaliśmy specjalne rozwiązania, dzięki którym koszt wyjazdu znacznie się zmniejsza - mówi Ewa Zawistowska z Triady.
Triada oferuje na przykład stałą cenę dla dzieci – w zależności od kierunku, ale bez względu na termin wycieczki, dzieci płacą tylko za przelot. W zależności od hotelu i liczby dzieci w pokoju, można także liczyć na dodatkowe rabaty. Ponadto, w maju Triada wprowadziła do sprzedaży nowy produkt – ofertę „1+1”, w ramach której osoby dorosłe wyjeżdżające na wakacje z jednym dzieckiem mogą skorzystać ze specjalnych zniżek – pobyt dziecka w hotelu jest bezpłatny, klient ponosi jedynie koszt dwóch biletów lotniczych i pokoju jednoosobowego.
Fot. Marta Legieć
Brytyjczycy najgorszymi turystami
Ankieta przeprowadzona przez wyszukiwarkę Skyscanner potwierdza tę smutną prawdę o zachowaniu brytyjskich turystów.Brytyjczycy zajęli czołowe miejsca w niemal każdej kategorii: od „nie chcą uczyć się lokalnego języka ani poznać miejscowej kultury", przez „nie próbują miejscowej kuchni", do „są pijani i awanturują się". Zauważono również ich niechęć do dawania napiwków. Co ciekawe, najwięcej głosów w ankiecie Skyscanner - ponad 1000 - oddali sami Brytyjczycy.
Jedyna kategoria, w której Brytyjczycy zostali pobici to „są ordynarni", słynne są przecież angielskie dobre maniery, dzięki którym w tej kategorii zajęli oni dopiero czwarte miejsce, złoty medal zaś przypadł Rosjanom, a drugie i trzecie miejsce odpowiednio zajęli Niemcy i Amerykanie.
Na drugim końcu skali, sytuacja jest bardziej zróżnicowana: najlepsi w uczeniu się obcych języków są Skandynawowie, Japończycy zostali uznani za najbardziej uprzejmych i dobrze zachowujących się turystów, a Australijczycy są najlepsi, jeśli chodzi o eksperymentowanie z lokalną kuchnią. Zaś najwyższe napiwki dają Amerykanie.
Sam Baldwin, redaktor działu turystyki Skyscanner tak skomentował wyniki ankiety:
- Przeważająca większość brytyjskich turystów, będąc za granicą, zachowuje się przyzwoicie a także chętnie poznaje obcą kulturę, zwyczaje i język. Ale wygląda na to, że stereotyp głośnego, pijanego Brytyjczyka na wakacjach w Hiszpanii, który tylko wyleguje się na plaży i odwiedza bar za barem zdominował sposób, w jaki postrzegamy zachowanie naszych ziomków na zagranicznym urlopie.
źródło: skyscanner.pl
Nasze recenzje
City Break
Szukaj na stronie
Co cię interesuje?
Popularne w ostatnim tygodniu
-
Akcja filmu i serialu Filipa Bajona p.t. " Kamerdyner ", opowiadającego o losach ludności żyjącej na terenie Kaszub na początku X...
-
Zamieszkanie w hotelu pod wodą to już nie science-fiction. Szwecja, Malediwy, Dubaj czy Stany Zjednoczone - między innymi tam stworzono miej...
-
Od 1 października 2014 r. turyści wyjeżdżający z Tunezji będą musieli opłacić nowy podatek wyjazdowy.
-
Karpacz od lat oczarowuje turystów. Jednych zachwyca jego malownicze położenie w pobliżu Śnieżki, inni odkrywają tutejszą niezwykłą archi...
-
Korea to fascynujący kraj o bogatej kulturze i tradycji. Jednak podróżując po Półwyspie Koreańskim, warto pamiętać, że pewne zachowania, akc...
-
Urzekająca architektura, eleganckie lobby, wysprzątane pokoje i wykwintne jedzenie – okazuje się, że nie każdy hotel wybiera tą utartą ści...
-
Do Armenii przyciąga historia, ale w Erwaniu równie łatwo zostać dla współczesności. Różowy tuf, galerie, restauracje, wino i górujący nad m...
-
Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z 1447 r. i mówi o istnieniu w Tułowicach parafii św. Rocha. Nazwa Tułowice pochodzi od imienia...
-
To miejsce łatwo przeoczyć w trakcie podróży po południowo-wschodniej Polsce. Może dlatego, że leży na Słowacji? Żadne wytłumaczenie. Muzeum...
-
Barwne parady, fantazyjnie ubrani ludzie i szalone tańce... Tak wygląda Apokreo, czyli karnawał na Cyprze . Na 10 dni Limassol każdego roku ...