Najbardziej popularnym sloganem reklamowym sieci McDonald's jest hasło "Restauracja inna niż wszystkie". To teraz pomyślcie, że w tych "innych niż wszystkie" znajdujecie "jeszcze bardziej inne niż wszystkie". Oto nasz subiektywny przegląd najbardziej odlotowych lokali McDonald's na świecie.
Na nartach
Nie można zacząć inaczej niż od szwedzkiego kurortu zimowego Lindvallen. Na jednym z tamtejszych stoków w 1996 roku ulokowano jedyny na świecie McDonald's dla narciarzy. McSki - choć jego nazwa brzmi jak polskie nazwisko, to odnosi się rzecz jasna do nart - oferuje pełną usługę fastfoodową, z której można skorzystać, nie odpinając nart. Zamiast drive-thru, mamy swoiste ski-thru. Oczywiście w samym budynku też możemy się rozgościć i to dość swobodnie, ponieważ jest tam prawie 150 miejsc, ale jednak możliwość zakupienia Big Maca i kawy zjeżdżając na nartach pod okienko z samego szczytu, to jednak, przyznacie, jest oryginalne. McSki działa w sezonie, głównie między listopadem a kwietniem.
W samolocie
Również w latach 90. tyle że na drugiej półkuli, w Nowej Zelandii, w miejscowości Taupo - znanej z wielkiego jeziora o tej samej nazwie - powstał McDonald's w iście oryginalnej scenerii. Stał się nią kultowy amerykański samolot Douglas DC-3. Sprowadzony do miasta w połowie lat 80. nie za bardzo odnajdywał się w planach władz miasta. Aż w końcu szef miejscowego lokalu McDonald's zaproponował, by użyć maszyny jako jeden z elementów baru szybkiej obsługi. To był strzał w dziesiątkę. Samolot spodobał się szczególnie dzieciom. Ale nie tylko. W 2013 lokal ten otrzymał tytuł "World's Coolest McDonald's", czyli najfajniejszego McDonalda na świecie.
W dawnym dworcu
O ile ten w Nowej Zelandii uznawany jest za najfajniejszy, to tytuł najpiękniejszego na świecie powinien zdecydowanie trafić do McDonalda w Budapeszcie. Przy Terez krt. 55 w samym centrum stolicy Węgier wykorzystano dawny dworzec Nyugati do ulokowania w nim popularnej restauracji. W środku same eleganckie cuda w stylu art deco; kryształowe żyrandole i wymyślne witraże, to wizytówka baru. Żeby jednak nie było zbyt sztywno, kierownictwo fastfoodu organizuje w piątkowe wieczory występy DJ-ów, by przyciągnąć młodszych klientów.
W spodku
Nie. Nie chodzi o ten nasz w Katowicach. Chodzi o miejsce, które najbardziej na świecie kojarzy się z inwazją obcych. To oczywiście słynne Roswell w Stanach Zjednoczonych, gdzie latem 1947 roku doszło do incydentu z rzekomym UFO. Mieszkające tam małżeństwo Wilmot było świadkami rozbicia się statku kosmicznego. O sprawie szybko dowiedziały się media. Jednak służby wojskowe zaprzeczały, twierdząc, że poszło o balon meteorologiczny. Sprawa szybko ucichła, ale w latach 70 i 80. wróciła ze zdwojoną siłą, w związku z zainteresowaniem UFO-logów. Do dziś Roswell nie przestaje być mekką dla wyznawców teorii o obcych i ich kontaktach z Ziemią. Nie dziwi więc, że najpopularniejszy fastfood świata zrobił tam swoją siedzibę w kształcie latającego spodka.
A jaki w Polsce?
Nie możemy zamknąć tego rankingu bez odnotowania polskiego śladu na mapie światowych "Maków". W tym celu szukaliśmy go na polskich dworcach, gdzie najciekawsze wydały się nam bary McDonald's we Wrocławiu i w Gdyni. Szczególnie ten gdyński jest niezwykły. O ile wspomniany przez nas wyżej dworcowy Mac w Budapeszcie przyjął elementy art deco, trójmiejski zawiera w sobie hybrydę modernizmu i socrealizmu. Dodatkową, bo kulturową wartością budynku dworca Gdynia Główna, jest fakt, że dzięki pracom konserwatorskim z lat 2010-2012 odkryto w tym miejscu mozaiki i polichromie z 1957 roku ilustrujące morskie krajobrazy oraz życie codzienne w okolicy. Do tego zajadając dziś frytki z cheeseburgerami możemy spojrzeć w górę i po bokach, by nasycić oczy imponującymi malowidłami map świata, Europy i znaków astronomicznych. Piękne z pożytecznym. Smacznego!
Mateusz Szewczyk
Do świata Astrid Lindgren wpada się, by poznać uroczą Pippi Pończoszankę i jej niesfornych przyjaciół. Park rozrywki "Astrid Lindgren World" jest miejscem wyjątkowym, bowiem szwedzka pisarka nie zgodziła się na kopiowanie i powstanie parków z bohaterami jej książek w innych częściach świata.
Idylliczne obrazy przedstawione w jej powieściach doskonale oddają charakter Smalandii. Astrid Lindgren znała miejsca, które opisywała. Jej dom rodzinny mieści się w Vimmerby.
Wizyta w tym uroczym miejscu zadowoli poszukiwaczy świata baśni, dla których o miejscu podróży decyduje ulubiony serial czy literatura i szczególnie chcą rozbudzić pasję czytania wśród dzieci. Szlak śladami Astrid Lindgren sprawdza się idealnie. Przecież wśród jej dorobku literackiego znajduje się ponad 20 powieści i zbiorów opowiadań dla dzieci, również sztuki teatralne i słuchowiska radiowe. Wiele z jej powieści zostało sfilmowanych. Książki o Pippi stały się największym szwedzkim bestsellerem wszech czasów dla dzieci. Przetłumaczono je na 73 języki, a łączna suma wydanych egzemplarzy już w 2000 roku przekroczyła liczbę 10 mln.
Dom rodzinny Astrid Lindgren
Wizyta w rodzinnym domu Astrid Lindgren jest dowodem na to, że świat fikcji literackiej ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Sielskie i anielskie krajobrazy szwedzkiej wsi posłużyły pisarce za inspirację do spisania historii psotnego "Emil ze Smalandii", "Dzieci z Bulerbyn", "Mio mój Mio". To również tutaj w zapuszczonym ogrodzie bawiła się niesforna, rudowłosa dziewięciolatka – Pippi Langstrumpf.
W Vimmerby, niewielkie miasteczku, na każdym kroku czuć ducha Astrid Lindgren. Poza jej domem rodzinnym jest jej pomnik i interaktywne muzeum poświęcone pisarce, a w parku rozrywki "Astrid Lindgren World" można spotkać wszystkich bohaterów jej książek. Nigdzie nie spotkacie podobnego miejsca. Szwedzka pisarka nie zgodziła się na kopiowanie i powstanie parków z bohaterami jej książek w innych częściach świata.
Stena Line rozpoczęła współpracę z FlixBus przy uruchomieniu bezpośredniego połączenia autobusowego z Polski do Norwegii, z przeprawą promem z Gdyni do Karlskrony.
Linia autobusowa N1202, otwarta przez FlixBus, łączy południowe i centralne miasta Polski, takie jak Kraków, Katowice, Łódź, Toruń i Gdynia, z Karlskroną w Szwecji za pośrednictwem połączenia promowego obsługiwanego przez Stena Line. Trasa obejmuje również przystanki w szwedzkich miastach Växjö, Värnamo, Jönköping, Borås i Göteborg, z zakończeniem kursu w stolicy Norwegii - Oslo. Pasażerowie mają możliwość komfortowego i bezpiecznego przepłynięcia Morza Bałtyckiego, ponieważ w cenie biletu autobusowego uwzględniono przejazd promem z miejscem noclegowym w kabinie z łazienką. Dodatkowo, autobusem i promem można przewieźć także rowery.
- Cieszymy się, że mogliśmy współpracować z FlixBus przy opracowaniu tego połączenia. Mamy nadzieję, że inicjatywa FlixBus spotka się z zainteresowaniem podróżnych, co da jej możliwość rozwoju - mówi Pedro Canchaya, Travel Commercial Manager na region Morza Bałtyckiego w Stena Line.
Dzięki współpracy z Stena Line, FlixBus oferuje możliwość łatwej i zrównoważonej podróży z Polski bezpośrednio do krajów skandynawskich – przez Bałtyk, do Szwecji i Norwegii. Linia będzie działać przez cały rok, siedem dni w tygodniu, w obie strony.
Szwedzi są eko, a ich życie uzależnione jest od pór roku. Tak jest od
wieków i nic nie zapowiada zmiany. Powody są prozaiczne: długie i ciemne zimy skłaniają do
siedzenia w domu. W mroźne wieczory ręce powinny być czymś zajęte. Ta
tradycja to też historia IKEA i Ingvara Kamprada, którego mieszkańcy Smalandii
uwielbiają, i z którego są prawdziwie dumni. To przecież jeden z nich,
człowiek o typowo południowo-szwedzkim usposobieniu: skromny, pracowity,
uparty, a jednocześnie ciepły i radosny. Pracował do końca życia,
pozostając wierny przekonaniu, że większość rzeczy wciąż pozostaje do
zrobienia.
To on, właśnie tu w 1943 roku stworzył sklep IKEA. Miał zaledwie
siedemnaście lat. Kolebką istnienia światowego potentata w
projektowaniu, produkcji i sprzedaży mebli jest Almhult. W miejscu, w
którym stworzył pierwszy sklep marki, będącą jedną z bardziej
rozpoznawalnych na świecie, od 2016 roku istnieje pierwsze na świecie
Muzeum IKEI.
Warto tu wpaść na świetną lekcję historii regionu, życia
Kamprada, i by zobaczyć, jak z małego sklepu gdzieś na szwedzkiej
prowincji, powstała firma, której logo znane jest na całym globie.
Będziecie zaskoczeni, kiedy zobaczycie meble z lat osiemdziesiątych,
które designem nie odbiegają od tych, które dzisiaj wychodzą z hal
produkcyjnych. Po tej wizycie zrozumiecie powiedzenie, które od wieków
przekazuje się w Smalandii z pokolenia na pokolenie: Tu wszystko się
zaczęło.
TdL
Zamieszkanie w hotelu pod wodą to już nie science-fiction. Szwecja, Malediwy, Dubaj czy Stany Zjednoczone - między innymi tam stworzono miejsca niezwykłe, oferujące niezapomniany nocleg w głębi mórz, oceanów, a nawet jezior. Gdzie je znaleźć? Podpowiadamy.
Manta Resort, Pemba Island, Zanzibar
Podwodny pokój to duma eksluzywnego Manta Resort na wyspie Pemba w Zanzibarze, słynącego z białych plaż i lazurowej wody. Aby się tam dostać, trzeba wejść na pokład drewnianej łodzi, która w dwie minuty zabiera gości do tego wyjątkowego miejsca. Hotel to drewniany domek zacumowany daleko od brzegu z sypialniami zanurzonymi pod wodą - jest jak prywatna wyspa z wszystkimi wygodami, dryfująca po krystalicznie czystym morzu. Oczywiście nie trzeba cały czas przebywać pod wodą - oblany słońcem pokład jest cały czas w zasięgu ręki. Kiedy lecieć na Zanzibar i ile to kosztuje? Lepiej unikać okresu od marca do czerwca, ponieważ wtedy trwa pora deszczowa. W listopadzie bilety na Zanzibar kupimy już za 2 410zł.
Conrad Maldives Rangali Island, Malediwy
Luksusowy hotel Conrad Maldives Rangali słynie nie tyle z podwodnej sypialni, co z zanurzonej szesnaście metrów pod wodą restauracji, Ithaa. Można tu skosztować lokalnych przysmaków, jak i specjałów kuchni europejskiej, a pomiędzy kęsami zadzierać głowę i obserwować życie rafy koralowej. Tego naprawdę nie można przegapić. Na Malediwy bilet lotniczy uda nam się kupić już za 2 420 zł.
Utter Inn Hotel, Vasteras, Szwecja
Utter Inn jest jedynym podwodnym hotelem w Szwecji, który beztrosko dryfuje sobie po jeziorze Melar, w pobliżu Sztokholmu. Nie jest superluksusowy, ale doświadczenia i tak są pierwszorzędne. Utter Inn został stworzony przez lokalnego artystę Mikaela Genberga i jest obecnie bardzo modnym wśród Szwedów miejscem na spędzenie weekendu. Można się tu opalać na drewnianym pokładzie, podziwiać otaczającą przyrodę lub zwiedzić statkiem pobliskie wyspy. Z Polski do Szwecji bilety lotnicze przez cały rok można dostać w bardzo dobrej cenie. Do Sztokholmu z łatwością dostaniemy się już za 68 zł.
Lime Spa at Huvafen Fushi, Malediwy
Lime Spa położone na wyspie-resorcie Huvafen Fushi to pierwsze na świecie podwodne centrum odnowy biologicznej, gdzie podczas zabiegów można rozkoszować się widokiem Oceanu Indyjskiego. Jeśli możesz pozwolić sobie na odrobinę luksusu, wybierz Lime Light Ritual, trzy-godzinny seans, podczas którego wykorzystywane są malediwskie kokosy, wapń i minerały. Po zabiegu wykonywany jest pobudzający masaż, a potem czas na wyciszenie w kapsule relaksu z najpiękniejszymi widokami laguny.
Lovers Deep, Karaiby
Lovers Deep to najbardziej wyrafinowana łódź podwodna, jaką można sobie wyobrazić. Zlokalizowana w pobliżu wybranej przez Ciebie wyspy na Karaibach, powstała z myślą o romantycznych wypadach dla par, które mają ochotę na spędzenie nocy w atmosferze prywatności, zagwarantowanej przez głębiny oceanu.
Poseidon Undersea Resorts, Fidżi
Chociaż dopiero w planach Poseidon Undersea Resorts, o długości ponad jeden mili będzie pierwszą konstrukcją stojącą w całości na dnie morskim. Będą się w nim znajdowały dwadzieścia dwa pokoje o powierzchni pięćdziesięciu jeden metrów kwadratowych, podwodna restauracją z barem, biblioteka, sala konferencyjna, kaplica, SPA i ponad stumetrowy apartament. Choć premiera tego spektakularnego hotelu była zaplanowana na 2008 rok budowa nadal trwa, tak więc fani podwodnych voyagy muszą uzbroić się w cierpliwość.
Planet Ocean Underwater Hotel, Floryda, Stany Zjednoczone
Planet Ocean Underwater Hotel znajduje się jeszcze w fazie planowania, ale jeśli faktycznie powstanie, będzie położony na prywatnej posesji w pobliżu Key West, na Florydzie. Jego powstaniu przyświeca idea odbudowy rafy koralowej i ochrony oceanu. Ten luksusowy ośrodek będzie zawierać dwanaście pokoi, salon i jadalnię.
The Water Discus Hotel, Dubaj
Wspierany przez szwajcarską firmę i zaprojektowany przez Deep Ocean Technology Water Discus będzie kolejnym nieziemskim hotelem w Dubaju. Jego dwadzieścia jeden luksusowych apartamentów zostanie umieszczonych na obwodzie dwóch dysków (jeden nad wodą i jeden pod), przypominających trochę statek kosmiczny. Będzie tam także bar i centrum nurkowe.
za skyscanner.pl
Obserwuj nas na Instagramie: @traveler_deluxe
Nie macie planów na Sylwestra?
Jeszcze nic straconego! Największe miasta organizują fantastyczne
imprezy na świeżym powietrzu – koncerty, występy na żywo czy pokazy
fajerwerków. Oto najlepsze miejsca na powitanie nowego roku i spędzenie niezapomnianego wieczoru.
Tradycje związane ze Świętami
Bożego Narodzenia są niezwykle bogate w Polsce: pasterka, dzielenie się
opłatkiem, wolne nakrycie dla niespodziewanego gościa czy przesąd o
zwierzętach mówiących ludzkim głosem. Podobnie w każdym innym kraju
znaleźć można niepowtarzalne zwyczaje, jakich nie spotka się nigdzie
indziej. Przedstawiamy Wam najciekawsze obyczaje, które tworzą magię świąt w różnych krajach Europy.
Szwedzi pozdrawiają się słowami Glad Påsk – Wesołej Wielkanocy, Włosi kosztują Colomby - wielkanocnej babki z migdałami, we Francji dzieci szukają w ogrodzie czekoladowych dzwonków i kurczaków, a Brytyjczycy uczestniczą w wyścigu turlania jajek. Tak wygląda Wielkanoc u naszych europejskich sąsiadów!
W kwietniu, z okazji Międzynarodowego Dnia Ochrony Zabytków, Stena Line zaprasza na rejsy do najpiękniejszych zakątków południowej Szwecji – Karlskrony i Kalmaru. Poznaj ich historię i zachwyć się kulturą.

Zabytkowa Karlskrona oraz urokliwy Kalmar to miejsca, w których nowoczesność oparta jest na sile tradycji. Ich wartość docenią nie tylko miłośnicy zabytków, lecz również osoby ceniące spokój i harmonijny rozwój.
"Korona Karola", bo tak brzmi po polsku nazwa Karlskrony, to miasto położone na 33 wyspach. Jej wygląd pozostaje niemal niezmieniony od momentu zatwierdzenia go przez króla w XVII w. Jako zaprojektowany i zbudowany od podstaw historyczny port wojenny, Karlskrona jest wyjątkowa na skalę światową. To właśnie zadecydowało o wpisaniu jej w 1998 r. na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Kalmar był w średniowieczu jednym z największych portów handlowych w Szwecji. To tutaj zachował się jeden z najpiękniejszych renesansowych zamków w Skandynawii. Historia tego zabytku ma również polskie wątki. Rozbudowywany przez królów z dynastii Wazów, był ostatnim punktem oporu wojsk wiernych Zygmuntowi III w wojnie o szwedzką koronę.

Miejsca wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO stanowią wspólne dobro ludzkości. Światowe Dziedzictwo ma przedstawiać różnorodność kulturalną i bogactwo natury wszystkich regionów świata. Szczególna opieka, jaką objęte są miejsca wpisane na Listę UNESCO, ma je chronić przez zniszczeniem i pozwolić na zachowanie ich w możliwie niezmienionej postaci dla przyszłych pokoleń. Warunkiem wpisu zabytku na Listę Światowego Dziedzictwa jest spełnienie jednego lub kilku kryteriów (m.in. autentyczności i integralności) stanowiących o jego wyjątkowości w skali światowej. Sam fakt umieszczenia Karlskrony na tej elitarnej liście sprawia, że warto poznać to miasto jako fragment naszej wspólnej, międzynarodowej historii. Może właśnie Dzień Ochrony Zabytków skłoni nas do tego.
Przy tym podróż do Szwecji to nie tylko ciekawe miejsca na lądzie. To również czas spędzony na morzu. Wśród atrakcji na promach Stena Line znajduje się Pure Nordic SPA – salon odnowy biologicznej z sauną i przepięknym widokiem na morze. Poza tym na statku warto odwiedzić: C-View Bar – klub ze znakomitym barem, Riva Bar – klasyczny lokal z wyborem drinków i włoskich przekąsek oraz Barista Coffee House – najprawdziwsza kawiarnia na środku Bałtyku. Na pokładzie znajdują się również 3 restauracje serwujące dania z różnych zakątków świata. Ten fakt udowadnia, że kultury, również kulinarne, zawsze się przenikają, tworząc harmonijną całość.
Rejsy
Szwecja w jeden dzień - Cena 299 zł na osobę zawiera: podróż promem do Szwecji i z powrotem, z jednodniowym pobytem w Karlskronie; noclegi w kabinie 2-osobowej
z łazienką; rozrywkę na pokładzie; ubezpieczenie NW i KL.
wypłynięcia z Gdyni: 12.04-15.12 (czwartek, piątek, niedziela) a w okresie 09.06-25.08 codziennie.
Kalmar i Olandia - cena 419 zł na osobę zawiera: podróż promem do Szwecji i z powrotem; noclegi w kabinie 2-osobowej z łazienką; rozrywkę na pokładzie; wycieczkę autokarowa
z przewodnikiem do Kalmaru i na wyspę Olandię; ubezpieczenie NW i KL.
Wypłynięcie z Gdyni: 13.04; 10.05; 25.05, 8.06 (więcej terminów na www.stenaline.pl)