Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielka Brytania. Pokaż wszystkie posty

Odkryj Londyn i Sofię z Wizz Air: Nowe, bezpośrednie połączenia

Lato zapowiada się gorąco na polskim niebie! Wizz Air ogłasza uruchomienie dwóch nowych tras, które połączą Polskę z kluczowymi europejskimi metropoliami. Od tego sezonu, podróżni z Warszawy i Krakowa zyskają bezpośrednie połączenia do Londynu Gatwick i Sofii. To kolejny krok w rozwoju siatki połączeń Wizz Air, który otwiera przed Polakami nowe możliwości podróżowania.


Dwie nowe trasy Wizz Air z Polski! Od tego lata, z Warszawy polecimy do Londynu Gatwick, a z Krakowa do Sofii. To kolejne atrakcyjne połączenia w siatce Wizz Air, które ułatwią podróżowanie po Europie. fot. Wizz Air
 

Planujesz wakacje w Londynie lub odkrywanie uroków Sofii? Wizz Air wychodzi naprzeciw Twoim oczekiwaniom, uruchamiając dwie nowe, atrakcyjne trasy z Polski. Od tego lata, z Lotniska Chopina w Warszawie polecisz codziennie do Londynu Gatwick, a z Krakowa trzy razy w tygodniu do słonecznej Sofii. To doskonała okazja, by tanio i wygodnie zwiedzić Europę.
 

Z Wizz Air do Londynu Gatwick


Podróż do Londynu jeszcze nigdy nie była tak prosta i tania! Wizz Air uruchamia codzienne loty z Warszawy do Londynu Gatwick już 2 sierpnia 2025 roku, z biletami dostępnymi od 179 zł. To szansa na odkrycie ikonicznych zabytków, tętniących życiem ulic i bogatej oferty kulturalnej Londynu, korzystając z wygodnych i niskokosztowych połączeń Wizz Air.

Z Wizz Air do Sofii

 
Bałkany na wyciągnięcie ręki! Wizz Air otwiera również nowe, ekscytujące połączenie z Krakowa do Sofii, dynamicznej stolicy Bułgarii. Już od 16 czerwca 2025 roku, za jedyne 109 zł, możesz odkryć miasto, które łączy w sobie starożytną historię z nowoczesną kulturą. Sofia, z jej bogatą architekturą i unikalnym klimatem. To obowiązkowy punkt na mapie każdego podróżnika. A to nie wszystko! Wizz Air kontynuuje ekspansję w Polsce, oferując ponad milion dodatkowych miejsc w tym roku, co czyni podróżowanie jeszcze bardziej dostępnym.
 
- Cieszymy się, że możemy ogłosić dwie nowe trasy, łączące Warszawę i Kraków z kluczowymi miastami europejskimi. Kontynuując rozwój w Polsce, pozostajemy zaangażowani w oferowanie przystępnych cenowo i zrównoważonych opcji podróży. Uruchomienie tych połączeń pozwala nam jeszcze bardziej umocnić pozycję lidera niskokosztowych podróży lotniczych w Polsce, oferując podróżnym szerszy wybór możliwości - powiedział Andras Rado, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej w Wizz Air.
 
Bilety na nowe połączenia dostępne są na stronie wizzair.com lub za pośrednictwem aplikacji mobilnej Wizz Air.

ml

za Wizz Air

Londyn | Tower Bridge, jedyny ruchomy most na Tamizie

Przecina Tamizę, będąc zarazem jednym z najsławniejszych symboli Londynu. Zaraz po Big Benie, jest drugim najczęściej odwiedzanym przez turystów miejscem w stolicy Wielkiej Brytanii. Tower Bridge to jedyny ruchomy most spośród 29-ciu łączących oba brzegi Tamizy.



fot. visitbritain.com

Dla amatorów długich, pieszych wycieczek po Londynie, bez wątpienia idealny będzie szlak pieszy nad Tamizą (Thames Path). Najsławniejsza rzeka Wielkiej Brytanii rozpoczyna swój bieg jako mała strużka wody w Cotswold Hills, na zachód od Londynu i płynie dalej pokonując 210 km, by na koniec znaleźć ujście w Morzu Północnym. Poszukujący wrażeń turyści mogą wybrać się 184 - milowym szlakiem wzdłuż Tamizy.

Ci, którym brakuje czasu na dalsze wędrówki, równie wiele atrakcji znajdą w samym Londynie, w pobliżu rzeki. Aby znaleźć się na drugim brzegu Tamizy trzeba koniecznie zaplanować trasę obejmującą zwiedzanie królewskich mostów. Przez wiele lat istniał tylko jeden – London Bridge, najprawdopodobniej zbudowany pierwotnie z drewna podczas rzymskiej okupacji Brytanii. Pierwszy kamienny most pochodzi z około 1200 r., był zamieszkały i często straszył głowami osądzonych złoczyńców, które umieszczano nad bramą. Obecny most pochodzi z lat 1967-72.


 

Architektura rzeczna Wielkiej Brytanii ma też swoją ikonę - Tower Bridge. Znajduje się w pobliżu Tower of London, stąd  jego nazwa. Wykonany w wiktoriańskim stylu z kamienia i stali wielki zwodzony most stworzył Horace Jones na początku lat 90-tych XIX wieku. Po 8 latach budowy, w 1894 roku oddano go do użytku. Cud inżynierii otwierał   ówczesny książę Walii, a później król Edward VII wraz z małżonką.

Tak bardzo charakterystyczny dziś dla Londynu most powstał z 11 tysięcy ton żelaza, ma 244 m długości, a każda z jego bliźniaczych wież wzniesiona na betonowych bazach mierzy 65 m. Natomiast każde przęsło waży około 1100 ton i podnosi się do góry (maksymalny kąt to 86 stopni, czyli prawie kąt prosty) w ciągu 1 min 30 sekund. Mechanizmy do podnoszenia przęseł są ukryte w obu wieżach.

Statystyki mówią, iż w pierwszym roku działania przęsła otworzyły się aż 6160 razy, a rekordowa aktywność przypadła na rok 1910, kiedy w ciągu doby most otworzono 64 razy. Obecnie most jest otwierany dużo rzadziej, bo około 1000 razy w roku.

W czasie II wojny światowej używany był przez niemieckie bombowce jako punkt orientacyjny. Tower Bridge był też bohaterem wydarzeń niezwykłych. W lecie 1912 roku angielski pilot Frank McClean przeleciał dwupłatowcem pomiędzy wieżami. Natomiast w 1952 roku, gdy przez most przejeżdżał dwupiętrowy autobus linii numer 78, przęsła mostu zaczęły się podnosić. Kierowca dodał gazu, szybując niejako nad otwartymi już przęsłami. Na całe szczęście "wylądował" cało i nikomu nic się nie stało.

Uważany ówcześnie za jeden z wielkich cudów inżynierii, obecnie leży na trasie jednego z najpopularniejszych szlaków spacerowych. Jednak nie zawsze można było podziwiać Tamizę z samego mostu. W  latach 1909 - 1982 chodniki dla pieszych na Tower Bridge zostały zamknięte, ponieważ nagminnie rzucali się z niego do Tamizy samobójcy. Dziś na szczęście z różnych poziomów i chodników mostu można obserwować panoramę Londynu wzdłuż rzeki. W wieżach mostu znajduje się muzeum.

Jak dojechać


  • Stacje metra
    Tower Hill (District, Circle)
    London Bridge (Northern, Jubilee)

  • Autobusy
    15, 25, 40, 42, 47, 78,100, D1, P11, RV1







Biwakowanie na dziko. Gdzie w Europie jest to legalne?

W Europie nie brakuje miejsc, gdzie można zdecydować się na spanie na dziko, czyli na nocleg poza oficjalnymi kempingami lub innymi wyznaczonymi obszarami. Warto jednak pamiętać, że prawa i przepisy dotyczące spania na dziko różnią się w zależności od kraju. Niektóre kraje mają bardziej liberalne regulacje, podczas gdy inne narzucają bardziej restrykcyjne ograniczenia. Przed zdecydowaniem się na spanie na dziko, zawsze warto zapoznać się z lokalnymi przepisami i zasadami.

Szwecja ma ustawowe prawo zwane "Allemansrätten", które daje prawo do spania na dziko na obszarach publicznych fot. travelerdeluxe

Oto kilka przykładów przyjazne biwakowiczom krajów Europy i miejsc, gdzie w niektórych przypadkach można rozważyć spanie na dziko.
 

Szwecja

 

Szwecja ma ustawowe prawo zwane "Allemansrätten", które daje prawo do spania na dziko na obszarach publicznych, pod warunkiem przestrzegania zasad, takich jak pozostawienie miejsca w takim stanie, w jakim zostało znalezione. Prawo Allemansrätten umożliwia rozbicie namiotu na obszarach publicznych, takich jak lasy, pola i wybrzeża, pod warunkiem przestrzegania zasad środowiskowych i poszanowania prywatności innych osób. Warto jednak pamiętać, że biwakowanie na terenach prywatnych lub chronionych może wymagać zgody właściciela lub zezwolenia. W niektórych rezerwatach przyrody lub obszarach ochrony ścisłej, biwakowanie na dziko może być zabronione. W takich przypadkach zwykle istnieją wyznaczone miejsca do biwakowania lub kempingi, gdzie można spędzić noc.
 

Norwegia

 
Norwegia również posiada podobne prawo do spania na dziko, zwane "Allemannsretten", które pozwala na korzystanie z natury i rozstawianie namiotów na obszarach publicznych, z wyłączeniem terenów prywatnych.
 

Szkocja

 

Szkocja ma bardziej liberalne przepisy dotyczące spania na dziko w porównaniu do innych części Wielkiej Brytanii. Istnieje wiele obszarów górskich i parków narodowych, gdzie można znaleźć dzikie miejsca do rozstawienia namiotu.
 

Finlandia

 

Finlandia ma ustawowe prawo "Jokamiehenoikeus", które umożliwia spanie na dziko na większości obszarów publicznych. Istnieją również specjalnie wyznaczone miejsca ogniskowe i altany, gdzie można spędzić noc na dziko.
 

Hiszpania

 

Biwakowanie na dziko jest w Hiszpanii ograniczone i często nie jest dozwolone na terenach publicznych, jednak istnieją pewne wyjątki, gdzie biwakowanie na dziko może być dozwolone lub tolerowane w niektórych okolicznościach. W regionach Hiszpanii, takich jak Aragonia, Katalonia, czy Walencja, istnieją specjalne obszary oznaczone jako "zonas de acampada" (strefy biwakowe), gdzie można rozbić namiot na wyznaczonych miejscach.
 
 
Podczas podróży i planowania rozbicie namiotu zawsze warto mieć na uwadze, że prawo może ulec zmianie, dlatego przed podjęciem decyzji o spaniu na dziko w konkretnym kraju zawsze warto sprawdzi obowiązujące przepisy i zasady.

Liverpool | Hard Days Night Hotel dla wielbicieli The Beatles

Położony w tętniącej życiem dzielnicy Cavern w Liverpoolu Hard Days Night Hotel, bez wątpienia jest punktem obowiązkowym dla fanów zespołu The Beatles. Wybudowany w 1884 roku, a przebudowany w 2008 budynek stanowi idealne połączenie oryginalnej architektury i nowoczesnych udogodnień.

 

Nie sposób zrobić kroku, by nie stanąć w otoczeniu jakiegoś przedmiotu związanego z Paulem, Johnem, Ringo czy Georgem. Legendarna czwórka jest tutaj wszędzie. Ich twarze uśmiechają się z witryn sklepów, są na autobusach, pojawiają się w nazwach ulic, na tablicach domów. Nie ma się co dziwić, w końcu tu urodzili się członkowie najpopularniejszej grupy rockowej wszech czasów. Śmiało można powiedzieć, że Liverpool bez nich nie istnieje. Kto uczucie obecności swego idola chce zatrzymać na dłużej, powinien zamieszkać w 4-gwiazdkowym Hard Days Night Hotel. 

apartament, Hard Days Night Hotel, Hard Days Night Hotel biały fortepian, Hard Days Night Hotel opinie, hotel Beatlesów, Hotel w Liverpoolu, Hotele, Liverpool, The Beatles, Wielka Brytania,
The Lennon Suite fot. harddaysnighthotel.com
apartament, Hard Days Night Hotel, Hard Days Night Hotel biały fortepian, Hard Days Night Hotel opinie, hotel Beatlesów, Hotel w Liverpoolu, Hotele, Liverpool, The Beatles, Wielka Brytania,
The Lennon Suite fot. harddaysnighthotel.com


Nazwa miejsca pochodzi oczywiście od tytułu jednego z utworów słynnych liverpoolczyków. Śmiem twierdzić, że to jedyny taki tematyczny hotel na świecie. W urządzonych z wielkim gustem wnętrzach wszystko przypomina Beatlesów. Jeden z pokoi nawiązują do piosenki Żółta Łódź Podwodna, inny do Imagine.

Czytaj też
Zdjęcia z ich podobiznami rozmieszczone są dosłownie w każdym miejscu – są na korytarzach i w restauracji. Znajdziemy je na leżakach stojących na tarasie i na barze. Z głośników delikatnie sączy się znana muzyka, a w każdym pokoju nad łóżkiem wisi inny obraz z podobiznami członków zespołu. Największe wrażenie robi jednak apartament imienia Lennona. W przestronnym, luksusowym wnętrzu, wzrok przyciąga… biały fortepian, na którym oczywiście można grać.

W weekendy w przytulnym salonie Live Lounge można posłuchać muzyki na żywo. 

Nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że noc spędzona w tym miejscu to dla wielbiciela słynnych liverpoolczyków nie lada przeżycie. Zresztą hotel przez wiele osób traktowany jest jak kolejny obowiązkowy punkt do zaliczenia na mapie miasta, wprost idealny na "noc po ciężkim dniu". Jest tylko jeden kłopot - nocleg rezerwować trzeba z bardzo dużym wyprzedzeniem, bo spać tu chce niemal każdy, kto za noc może wydać 160 funtów (za 2-os. pokój ze śniadaniem).

apartament, Hard Days Night Hotel, Hard Days Night Hotel biały fortepian, Hard Days Night Hotel opinie, hotel Beatlesów, Hotel w Liverpoolu, Hotele, Liverpool, The Beatles, Wielka Brytania,
fot. harddaysnighthotel.com
apartament, Hard Days Night Hotel, Hard Days Night Hotel biały fortepian, Hard Days Night Hotel opinie, hotel Beatlesów, Hotel w Liverpoolu, Hotele, Liverpool, The Beatles, Wielka Brytania,
fot. harddaysnighthotel.com
apartament, Hard Days Night Hotel, Hard Days Night Hotel biały fortepian, Hard Days Night Hotel opinie, hotel Beatlesów, Hotel w Liverpoolu, Hotele, Liverpool, The Beatles, Wielka Brytania,
Bar fot. harddaysnighthotel.com
apartament, Hard Days Night Hotel, Hard Days Night Hotel biały fortepian, Hard Days Night Hotel opinie, hotel Beatlesów, Hotel w Liverpoolu, Hotele, Liverpool, The Beatles, Wielka Brytania,
fot. harddaysnighthotel.com


Lokalizacja
Budynek z 1880 roku mieszczący Hard Days Night Hotel znajduje się w centrum miasta, w pobliżu Cavern Club. Hotel znajduje się zaledwie kilka minut spacerem od dzielnicy handlowej i biznesowej. Jego adres to North John Street 39/41

Standard
Hotel oferuje różne rodzaje wygodnych pokoi, w tym deluxe dormitory room, deluxe king suite i luxury king room - apartamenty imienia Lennona i McCartney'a.
110 klimatyzowanych pokoi wyposażonych jest w łóżko marki Hypnos. Wszystkie pomieszczenia zostały urządzone w indywidualnym stylu i ozdobione dziełami sztuki związanymi z grupą The Beatles.
Każdy z pokoi wyposażony jest w darmowe wi-fi, telewizor płaskoekranowy, sejf, laptop i system stereo. W pokojach dominuje elegancki wystrój, a całość uzupełniona jest meblami w stylu wiktoriańskim.

Hotel oferuje:
Hotel dysponuje kaplicą ślubną o nazwie 'Two of us'.
Hotel dysponuje też gabinetem kosmetycznym i fryzjerem męskim. 

Restauracje
Lounge Bar oferuje lekkie posiłki i przekąski, bar Four serwuje klasyczne koktajle w nowoczesnych wnętrzach. Sezonowe dania kuchni brytyjskiej serwowane są w restauracji Blakes.


Londyn zwiedzaj za darmo

Wielu odwiedzających Londyn jest przyjemnie zaskoczonych odkryciem, że stolica Wielkiej Brytanii ma w swojej ofercie wyjątkowo imponującą liczbę całkowicie darmowych muzeów, atrakcji, rozrywek i wydarzeń.


Muzea i galerie


W Londynie znajdziesz wiele muzeów narodowych światowej klasy, do których wstęp jest darmowy. Należą do nich Muzeum Brytyjskie, Muzeum Narodowe, galeria sztuki National Portrait Museum, brytyjskie muzeum narodowe międzynarodowej sztuki nowoczesnej  Tate Modern,  muzeum sztuki brytyjskiej (malarstwa i rzeźby) Tate Britain, Muzeum Nauki i Muzeum Historii Naturalnej.

 

Imprezy


Darmowe wydarzenia, takie, jak plenerowe pokazy filmów, koncerty w porze lunchu i festiwale sztuki odbywają się przez cały rok. Wśród nich warto wymienić słynny festiwal Mayor’s Thames Festival, energetyzujący Notting Hill Carnival oraz historyczną zmianę wart przed Pałacem Buckingham.

Parki i otwarte przestrzenie


Trzeba koniecznie wspomnieć o ośmiu parkach królewskich  - royal parkspołożonych w centrum miasta, jak również licznych otwartych przestrzeniach, takich, jak wrzosowisko Hampstead Heath w północnym Londunie, czy też las Epping Forest na obrzeżach miasta; trudno sobie wyobrazić będąc tam, że w rzeczywistości nadal jest się w mieście. Całości obrazu dopełnia ciesząca oko architektura i rosnąca liczba dróg spacerowych (drogi Golden Jubilee, South Bank, Thames River Path) oraz ścieżek rowerowych.

A w dodatku wszystkie te atrakcje dostępne są za darmo!


W zakładce London on a Budget na stronie VisitLondon, znajdziesz  pełną listę wszystkich DARMOWYCH atrakcji Londynu. Zajrzyj też pod link parks and open spaces , jest tam wiele wspaniałych pomysłów na spędzenie czasu w Londynie w plenerze oraz informacje o bieżących wydarzeniach.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

londyńskie metro, metrro w Londynie , Europa, Londyn, Wielka Brytania, zwiedzanie za darmo, Londyn zabytki i atrakcje za darmo, muzea za darmo, darmowe atrakcje w Londynie, Podróże,
tfl.gov uk


Jeśli planujesz wycieczkę do Londynu, podróżuj tak, jak robią to miejscowi – skorzystaj z karty Oyster Card. Jest to jedna z rzeczy, które trzeba koniecznie kupić przed wyjazdem. Karty Oyster możesz używać w całym londyńskim metrze, autobusach, pociągach linii kolejowej Docklands Light Railway oraz tramwajach a także w wielu regularnie kursujących pociągach na terenie Londynu.

visitbritain.com

Fish and chips - brytyjska klasyka kulinarna

 

Jest popularna niczym królowa. Co więcej, możliwość bliskiego z nią spotkania w Wielkiej Brytanii ma każdy. Dosłownie. Niektórzy twierdzą nawet, że fish and chips (ryba z frytkami) powinna figurować w godle tego kraju.


Słynny dramaturg i autor W. Somerset Maugham powiedział kiedyś: "Aby dobrze zjeść w Anglii, musisz jeść śniadanie trzy razy dziennie". Czy miał na myśli fish and chips? Trudno powiedzieć. Pewne jest tylko to, że kultowe wyspiarskie danie znajdziemy tu wszędzie - w przytulnych pubach z tradycyjnym menu, budach ustawionych w okolicy popularnych atrakcji turystycznych, albo w wyszukanych lokalach serwujących najlepsze dania współczesnej kuchni regionalnej – Wielka Brytania swym przysmakiem nakarmi każdego, niezależnie od liczby zer na koncie. 

The Beatles w 'Smedleys fish and chip shop' w Newquay. 15 września 1967 r.

 

Skąd ta gazeta?

 

OK, wiemy już, że fish and chips spróbować musi każdy, kto przybywa do Wielkiej Brytanii. I w tym właśnie momencie można zastanowić się, dlaczego?
 
Trudno w to uwierzyć, ale w 2010 przypadała w Wielkiej Brytanii 150. rocznica ślubu ryb i frytek, kiedyś dania dla ubogich. Potrawa upowszechniła się w drugiej połowie XIX wieku, a miało to związek z rewolucją przemysłową, rozwojem floty rybackiej i transportu kolejowego, które spowodowały znaczne obniżenie cen (i tak niedrogich) ryb. W rezultacie można było stworzyć posiłek tani, łatwy do przygotowania, a przy tym wysokokaloryczny. Brakowało tylko jakiegoś dodatku. Idealnym okazał się ziemniak, od dawna uprawiany na tych terenach. Tak właśnie powstało Wielka Brytania jako pierwsza wprowadziła "fast food" - dania na wynos w postaci właśnie fish nad chips, ale też kanapek lub Cornish pasty (mięso i warzywa w cieście). Kariera tych dań trwa do dziś.
 
Fish and chips na początku zawijano w gazetę. Była tania, jak samo danie, i zawsze pod ręką. Dziś, głównie ze względów higienicznych, pakowanie w gazetę pokrytą drukarską farbą jest zabronione. Jednak pomysłowi sprzedawcy i na to znaleźli sposób – fish and chips zawijają w specjalny papier z nadrukiem gazety.
 

Nie tylko dorsz

 


Na Wyspach działa obecnie ponad 8000 miejsc podających rybę z frytkami, potrawę uwielbianą zarówno przez kolejne pokolenia Brytyjczyków, jak i przez turystów. Jeśli wierzyć statystykom na jednego Mc Donalda przypada aż 8 barów serwujących fish and chips.
Jakiej ryby możemy spodziewać się w poszczególnych częściach kraju? W Północnej Irlandii i Szkocji zjemy popularne regionalne potrawy z witlinka, a na południu Anglii – z płaszczki. Jeśli mamy ochotę na coś konkretniejszego, zjedzmy mintaja, który z powodzeniem zastępuje dorsza i łupacza.
Poza tym sama ryba to nie wszystko. Sekretem dobrze przygotowanego dania jest panierka, w której usmażona jest ryba. Ważna jest też świeżość ziemniaków, z których zrobione są frytki. Powinny być przygotowane z mączystych bulw i zdecydowanie grubsze niż w amerykańskich fast foodach.
Czego jeszcze nie może zabraknąć? Mushy peas, czyli puree z groszku i pysznego majonezowego sosu.

Pospolite danie czy luksus godny królowej?

 

Czego chcieć więcej, jeśli mamy dostęp do taniego i smacznego jedzenia? I takiego, które mona jeść niemal w biegu. Jednak jak wspomniałam, ryba z frytkami to nie tylko posiłek, który jada się na szybko w tanich pubach. To tradycyjne danie stało się również bardzo popularne w najlepszych brytyjskich restauracjach, a przepis na nią jest uwzględniany w książkach kucharskich, z drobnymi modyfikacjami wprowadzanymi przez najlepszych szefów kuchni. Jakość brytyjskiej kuchni cały czas się polepsza. Świadczy o tym wzrastająca liczba restauracji nagradzanych gwiazdkami Michelin. Kucharze na Wyspach robią dużo, by urozmaicić swe menu. Wspólnym mianownikiem staje się wykorzystanie najlepszych krajowych produktów lokalnych i sezonowych.
Gdzie szukać najlepszych miejsc do zjedzenia tego dania?  Znawcy mówią, że fish and chips najlepiej smakują w Anstruther Fish Bar i restauracja w Fife w Szkocji, Sroka Cafe w Whitby, Yorkshire i Rick Stein Ryby i Chip Shop w Newquay. W tym ostatnim miejscu podawane są z domowej roboty sosem tatarskim!


Wielka Brytania. Źródła, które leczą

Choć wydaje się to nieprawdopodobne, w Wielkiej Brytanii do dzisiaj można korzystać ze źródeł, które wieki temu przywracały okolicznym mieszkańcom dobre samopoczucie. Gdzie ich szukać?


Bath


Wielka Brytania rzymskie łaźnie, Bath łaźnie
 Bath łaźnie fot. visitbritain


Bath to z pewnością najbardziej znane uzdrowisko w Wielkiej Brytanii. Rzymianie odkryli jego naturalne, bogate w minerały wody ponad 2000 lat temu. Wierzcie lub nie, ale w Bath znaleźć można najlepiej zachowane łaźnie rzymskie na świecie – są one w lepszym stanie niż w samym Rzymie! Bath jest tak bogate w zabytkowe obiekty uzdrowiskowe, że zostało w całości wpisane na Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. A najlepsze jest to, że ciągle można wypróbować leczniczą siłę wód Bath w nowym obiekcie uzdrowiskowym  Thermae Bath Spa – jedynej publicznej placówce oferujące naturalne wody termiczne w Wielkiej Brytanii.

Harrogate Spa


Harrogate w hrabstwie Yorkshire to uosobienie szlacheckiej Anglii z tradycjami uzdrowiskowymi sięgającymi 400 lat wstecz. Tu odkryjemy historię z przeszłości Harrogate i poczujemy woń siarczkowych wód w muzeum Royal Pump Room Museum lub pozwolimy sobie na odrobinę relaksu w nowo odnowionych, wiktoriańskich  Łaźniach Tureckich. Ich wnętrza, wypełnione kunsztownymi sklepieniami łukowymi i oryginalnymi arabskimi mozaikami, to idealne miejsce, by cieszyć się sauną, kąpielami i dekadenckimi zabiegami. Nie można przegapić toalety znajdującej się na Liście Dziedzictwa Kulturowego!

Cheltenham Spa


Cheltenham stało się uzdrowiskiem w roku 1716 i jest dziś jednym z najlepiej zachowanych miast w stylu regencji w  Wielkiej Brytanii. W Cheltenham znajduje się prawdziwy klejnot w koronie architektury tego okresu, czyli Pompownia (Pump Room), która jest najwspanialszym zachowanym do dziś przykładem niezliczonych obiektów uzdrowiskowych tego miasta. Budynek ten, górujący nad rozłożystymi trawnikami i ozdobnymi stawami Parku Pittville, to idealne miejsce, aby cofnąć się w czasie i spróbować bogatych w minerały wód źródlanych, które tak naprawdę są nieco podłe w smaku, ale ponoć leczą wszystkie choroby świata!

Droitwich Spa


Rzymska nazwa Droitwich to „Salinae”, czyli miejsce soli. Nie polecamy próbować tutejszych wód, ponieważ naturalna solanka okolic Droitwich zawiera nieco ponad 1 kg soli na 4 litry wody – czyli dziesięć razy więcej niż woda morska; podobną zawartość soli ma tylko Morze Martwe! Za to można odpocząć i skorzystać z leczniczych efektów unoszenia się w ciepłych basenach solankowych w kompleksie uzdrowiskowym Droitwich Spa – pierwszym obiekcie tego typu wzniesionym w Wielkiej Brytanii w tym wieku.

Royal Leamington Spa


Leamington to jedno z większych miasteczek w Wielkiej Brytanii, choć możliwe że pozostałoby ono małą wioską w pobliżu Warwick, gdyby nie odkrycie leczniczych wód uzdrowiskowych w okolicy. Imponujące  Pompownie Królewskie i łaźnie już od 1814 roku przyciągają gości pragnących poprzez lecznicze kąpiele znaleźć ulgę dla rozmaitych bólów i schorzeń. Dziś budynek Pompowni otwarty jest dla zwiedzających, którzy zobaczyć mogą pierwszy na świecie grawitacyjny system doprowadzania gorącej wody oraz spróbować słonych wód uzdrowiskowych.

Buxton


Rzymska nazwa Buxton to „Aquae Arnemetiae” (wody bogini wiosny). Jest to jedyne poza Bath (w czasach Rzymian znanym jako „Aquae Sulis”) miejsce w Wielkiej Brytanii noszące tytuł „Aquae”. Gorące lecznicze wody pochodzą ze  źródeł termicznych posiadających stałą temperaturę 27,7 stopni Celsjusza. W Pompowni natomiast spróbować można wody ze Studni Św. Anny. Jeśli znajdziesz się tam w odpowiednim czasie, możesz natrafić na angielski zwyczaj dekorowania wszystkich studzien w mieście i dołączyć do obchodów święta czystej wody.

Royal Tunbridge Wells


Tunbridge Wells zawdzięcza swoje istnienie odkryciu Źródła Chalybeate w roku 1606 przez młodego Lorda North. Jak mówi legenda, North wracał z parodniowej „zabawy” i czując się nieco zmęczony, przystanął, aby ugasić pragnienie czerwonawą wodą z pobliskiego źródła. Czując się znacznie lepiej uznał, że woda ta ma właściwości lecznicze i tak Tunbridge Wells stało się popularnym miastem z okresu regencji, jakie widzimy dzisiaj. Nadal można odwiedzić Źródło Chalybeate i przekonać się, czy rzeczywiście leczy ono kaca!

Malvern


Czysta woda źródlana  Malvern Hills zyskała sławę dzięki temu, że nie zawiera ona „nic”. Królowa Elżbieta I ostentacyjnie piła ją publicznie, Królowa Wiktoria nie chciała nigdzie podróżować bez niej, a dziś jest to jedyna butelkowana woda, jaką pije Królowa Elżbieta II – musi być zatem wyśmienita! Międzynarodowy gigant branży napojów, Schweppes, produkuje miliony litrów butelkowanej wody Malvern na potrzeby światowej dystrybucji, ale można ją również pić bezpośrednio ze źródła u jednej z wielu zabytkowych fontann i źródeł rozsianych po regionie Malvern.

Llandrindod Wells


W XVIII wieku Llandrindod było modnym uzdrowiskiem, znanym jako „Wody Królowej Walijczyków”. Nawet w herbie tego miasta widnieje Hygeia, mityczna bogini zdrowia uderzająca w skały różdżką, aby trysnęła z nich lecznicza wodę. Miejscowe źródło solno-siarczkowe odkryła żona miejscowego rolnika, Pani Jenkins, w roku 1736, a wkrótce potem zaczęła sprzedawać wodę odwiedzającym. Wieści o leczniczych efektach okolicznej wody rozniosły się lotem błyskawicy, a Jenkinsowie musieli na miejscu swego gospodarstwa otworzyć hotel znany jako Pompownia, aby poradzić sobie z napływem gości. Choć Pompownia już nie istnieje, studnie Llandrindod Wells zachowały wyjątkowy urok starego uzdrowiska.

Strathpeffer


Choć aby dotrzeć do tego dawnego uzdrowiska położonego w regionie Scottish Highlands, trzeba zboczyć nieco ze ścieżki, to naprawdę warto. Nieczęsto bowiem spotkać można miejsce łączące styl wiktoriańskiej regencji z kulturą i tradycją (nie mówiąc już o scenerii) szkockich wzgórz. Strathpeffer było po prostu małą, zagubioną wśród wzgórz wioską aż do chwili odkrycia w XVIII wieku siarczkowych źródeł, które zostały wówczas uznane za najzdrowsze w całej Wielkiej Brytanii. Wkrótce wioskę zalała fala gości z Europy i innych kontynentów. W owym czasie powstał zabytkowy Pawilon Uzdrowiskowy (Spa Pavilion). Dziś został on z rozmachem odnowiony i stanowi świetne miejsce, aby rozpocząć przygodę z regionem Scottish Highlands.


Tower of London - forteca w sercu miasta

Tower of London, niezwykła wizytówka stolicy Wielkiej Brytanii, którą ponad 900 lat temu zbudował Wilhelm Zdobywca, w celu obrony Londynu i podkreślenia swojej władzy.

fot. visitbritain

Forteca, pałac, więzienie, arsenał i garnizon w jednym – jest to jeden z najsłynniejszych ufortyfikowanych budynków na świecie. Znajdują się tam Klejnoty Koronne i zbrojownie, strzegą jej zaś charakterystycznie ubrani strażnicy, nazywani Yeomen Warders, oraz kruki.

Tower of London ma barwną historię, sięgającą XI wieku. Rzymianie raz ją okupowali, jest to pierwsza forteca w Europie, była pałacem królewskim, więzieniem, miejscem egzekucji, arsenałem, mennicą, miejscem schronienia dla dzikich zwierząt, skarbcem. Można zobaczyć artefakty z każdego okresu jej niezwykłej historii.

Podczas wizyty w Wieży zobaczysz najcenniejszy skarb Wielkiej Brytanii – Klejnoty Koronne, umieszczone w miejscu egzekucji trzech angielskich królowych, oraz poznać legendy dotyczące tego słynnego na całym świecie miejsca.

Będąc tu wypatruj słynnych czarnych kruków na terenie Wieży. Te niezwykłe ptaki trzymano tam od 1600 r., a legenda głosi, że jeśli opuszczą one kiedykolwiek Wieżę, wówczas upadnie ona wraz z całą monarchią. Zwróć uwagę na strażników, potocznie nazywanych Beefeaters („zjadaczami wołowiny”) lub Yeoman Warders, którzy strzegli wieży przez ponad 600 lat.

Wizyta w Tower of London umożliwia prześledzenie jednego milenium z historii Wielkiej Brytanii w ciągu jednego dnia. To niezwykłe miejsce, będące elementem dziedzictwa narodowego, jest doskonałym pomysłem na spędzenie wolnego dnia. Przez cały rok czynne są tam liczne wystawy i organizowane są różnorodne wydarzenia.

Ceremonia Kluczy

Ceremonia Kluczy jest tradycją związaną z zamykaniem Tower of London. Odbywa się codziennie w nocy bez przerwy od 700 lat. Skorzystaj z szansy na zobaczenie tego fascynującego wydarzenia podczas swojej wycieczki do Wielkiej Brytanii.

Każdej nocy, dokładnie o 21:53, dowódca strażników Yeoman Warders wyłania się z Byward Tower, ubrany w długi czerwony płaszcz, tudorowski kapelusz, niosąc w dłoni latarnię i Klucze Królowej.

Dowódca strażników spotyka się następnie ze swoją eskortą wojskową (członkami Straży Tower of London) i wspólnie zamykają główne bramy Wieży. Gdy przechodzą obok, wszyscy strażnicy Wieży salutują Kluczom. Dowódca Strażników i jego eksport wracają następnie tam, skąd przyszli, i zamykają po drodze wielkie dębowe bramy wież Middle Tower i Byward Tower.

Ceremonię ten przerwano tylko jeden raz podczas ostatnich 700 lat. Zdarzyło się to w czasie II Wojny Światowej. Podczas nalotów powietrznych, bomby uderzyły w stary wiktoriański pokój strażników, dokładnie w momencie, gdy dowódca straży i jego eskorta przechodzili przez Bloody Archway. Szok i hałas wywołany przez bombę spowodowały, że cała grupa upadła na ziemię, jednak wstali, otrzepali się z pyłu i kontynuowali ceremonię.

Wstęp na Ceremonię Kluczy jest darmowy, jednak w związku z popularnością tego wydarzenia, musisz złożyć pisemny wniosek z przynajmniej dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Aby poznać szczegóły dotyczące rezerwacji biletów, odwiedź stronę Tower of London – Ceremonia Kluczy.



Hilton planuje otwarcie sześciu nowych hotelu w Europie

Hilton planuje otwarcie sześciu hoteli w Niemczech, Włoszech, Wielkiej Brytanii i w Polsce. Hotele, które zostaną otwarte w Berlinie, Poczdamie, Wenecji, Bolonii, Plymouth i Szczecinie, powiększą grupę ponad 60 hoteli marki Hilton Garden Inn i 100 hoteli marki Hampton by Hilton działających obecnie w Europie.

- Hilton Garden Inn i Hampton by Hilton są jednymi z najszybciej rozwijających się marek Hiltona, a ponad połowa naszych planów inwestycyjnych w Europie dotyczących hoteli przypada na właśnie te dwie marki. Hilton ustanowił jeden z najbardziej udanych i pożądanych modeli wsparcia franczyzy w europejskim hotelarstwie z ponad 350 hotelami działającymi obecnie pod kierownictwem sprawdzonych partnerów i kolejnymi nowymi 170 hotelami w planach. Hilton Garden Inn i Hampton by Hilton cieszą się popularnością wśród gości, jak również ugruntowaną pozycją w wielu lokalizacjach, zarówno w miejscowościach regionalnych, jak i największych miastach stołecznych, od lotnisk po stadiony sportowe, co czyni je atrakcyjną propozycją dla inwestorów. Obecnie hotele funkcjonują w 23 krajach europejskich, a w ciągu najbliższych pięciu lat planowane jest otwarcie kolejnych obiektów na siedmiu nowych rynkach, dzięki czemu goście ceniący korzystne oferty będą mogli doświadczać wiodącej w branży gościnności Hiltona w coraz większej liczbie miejsc - powiedział Patrick Fitzgibbon, starszy wiceprezes ds. rozwoju, EMEA, Hilton.
Tylko w ubiegłym roku, Hilton otworzył w Europie 23 nowe hotele Hilton Garden Inn i Hampton by Hilton, między innymi Hilton Garden Inn Snowdonia w Walii i Hampton by Hilton Riga Airport na Łotwie. Marki kontynuują ekspansję w nowych lokalizacjach w całej Europie, w tym innaugurację nowych hoteli m.in. w Szczecinie, Bolonii, Poczdamie i Plymouth, a ich obecność w dużych miastach, takich jak Berlin i Wenecja, jest coraz silniej akcentowana
 

Hampton by Hilton Szczecin East, Polska

 
W następstwie zawarcia umowy franczyzowej ze Szczecin Hospitality Group Sp. z o.o., Hampton by Hilton Szczecin East otworzy swoje podwoje w styczniu 2024 roku. Jest to pierwszy obiekt marki Hilton w Szczecinie, siódmym co do wielkości mieście w Polsce i siedzibie największego w kraju komercyjnego portu morskiego. Szczecin ma bezpośrednie połączenia kolejowe i promowe z innymi krajami europejskimi, w tym z Niemcami, Holandią, Czechami i Szwecją. Hotel oferujący 103 pokojów gościnnych położony będzie w samym sercu handlowej dzielnicy Szczecina, po wschodniej stronie Odry. Udogodnienia hotelowe obejmować będą centrum biznesowe, centrum fitness oraz dwie sale konferencyjne, które można będzie przekształcić w jedno większe pomieszczenie na potrzeby imprez.
 

Hilton Garden Inn Plymouth, Wielka Brytania

Usytuowany w doskonałym miejscu z widokiem na Plymouth Hoe, Hilton Garden Inn Plymouth będzie wyposażony w skybar, oferujący panoramiczne widoki na słynny na całym świecie naturalny port Plymouth Sound. Pierwsza nieruchomość Hiltona w tym brytyjskim mieście portowym - hotel z ofertą 150 pokojów - będzie położony w pobliżu historycznych miejsc, w tym Królewskiej Cytadeli i latarni morskiej Smeaton's Tower. Budowa hotelu ma się rozpocząć pod koniec 2023 roku, po podpisaniu umowy franczyzowej z Propiteer Hotels Limited.
 

Hilton Garden Inn Bologna North, Włochy

Hilton Garden Inn Bologna North będzie pierwszym obiektem Hiltona w Bolonii, stolicy regionu Emilia-Romania w północnych Włoszech. Bolonię, siedzibę Portyków Bolońskich wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, odwiedziło w 2019 roku ponad trzy miliony gości. Oferta hotelu obejmie 130 pokoi gościnnych, cztery sale konferencyjne, siłownię i 80 odkrytych miejsc parkingowych. Hotel zlokalizowany będzie w dzielnicy przemysłowej Quarto Inferiore, siedziby szeregu międzynarodowych firm i oddalonej od głównego historycznego centrum miasta o krótką przejażdżkę samochodem. Otwarcie hotelu zostało przewidziane na wiosnę 2023 roku. Będzie on działał na podstawie umowy franczyzowej zawartej z Piazza Hotels & Residences Srl, uznanym włoskim operatorem.
 

Hampton by Hilton Venice Tronchetto, Włochy

 
Wenecja powita swój pierwszy hotel Hampton by Hilton po podpisaniu umowy franczyzowej z Apex Alliance. Hotel umiejscowiony będzie na wyspie Tronchetto, skąd łatwo dotrzeć do centrum Wenecji zatrzymującymi się przed budynkiem autobusami wodnymi vaporetti. Piazzale Roma, główny węzeł komunikacyjny i część historycznego centrum Wenecji, jest oddalony o zaledwie cztery minuty jazdy pociągami komunikacji wahadłowej People Mover. Hotel z 324 pokojami gościnnymi, oferujący salę śniadaniową i bar, dwie sale konferencyjne, centrum fitness i wydzieloną strefę pracy (Work Zone), którego otwarcie zaplanowano na wiosnę 2024 roku, będzie jednym z największych w Wenecji.
 

Hampton by Hilton Berlin Airport West, Niemcy

 
Hampton by Hilton Berlin Airport West będzie pierwszym obiektem Hiltona na międzynarodowym lotnisku Berlin Brandenburg w stolicy Niemiec. Otwarte w 2020 roku lotnisko zastąpiło porty lotnicze Berlin Tegel i Berlin Schönefeld, które łącznie obsłużyły ponad 35 milionów pasażerów w 2019 roku. Hotel, którego otwarcie zaplanowano na listopad 2024 roku, działający na podstawie umowy franczyzowej z długoletnim partnerem Hiltona, firmą tristar GmbH, będzie oferował 196 pokoi gościnnych, salę śniadaniową i bar, a także siłownię i 150 miejsc parkingowych. Do terminali lotniskowych będzie można dojechać w mniej niż pięć minut, zaś do centrum miasta – w zaledwie 35 minut.
 

Hampton by Hilton Potsdam, Niemcy

 
Hampton by Hilton Potsdam będzie pierwszym hotelem Hiltona w Poczdamie, działającym w oparciu o umowę franczyzową zawartą z wieloletnim partnerem i operatorem Signo Hospitality. Hotel położony będzie w bliskim sąsiedztwie Filmpark Babelsberg, działającego studia filmowego i parku tematycznego, oferującego odwiedzającym wgląd za kulisy przemysłu filmowego. Miasto szczyci się również bogatym dziedzictwem historycznym, m.in. Pałacem Sanssouci, letnią posiadłością byłego króla pruskiego Fryderyka Wielkiego. Hotel z 163 pokojami gościnnymi będzie oferował takie udogodnienia jak sala śniadaniowa, bar, sala konferencyjna i siłownia, a jego otwarcie przewidziano na czerwiec 2024 roku.

Goście wszystkich hoteli będą mogli korzystać z nagradzanego programu lojalnościowego Hilton Honors, umożliwiającemu prawie 128 milionom członków dokonujących rezerwacji bezpośrednio w Hiltonie, dostęp do natychmiastowych nagród i korzyści, takich jak bezdotykowy check-in z wyborem pokoju, ekskluzywne zniżki dla członków oraz Digital Key i Connected Room.



The Crown | Czy warto poświęcić czas na serialowy hit Netflixa?

 

Życie w pałacu niewiele ma wspólnego z bajkami o królewnach i księżniczkach. Rządzi się swoimi prawami, nie uznaje ustępstw, bywa okrutne. Dobitnie pokazuje to serial "The Crown" na platformie Netflix.


Produkcje dotykające tematyki brytyjskiego dworu już przecież były, prawda? Windsorowie nie raz wpadali pod lupę scenarzystów filmowych, którzy tworzyli plotkarskie opery mydlane o skandalach w rodzinie królewskiej. Spróbuję was przekonać, że jedna z najdroższych produkcji telewizyjnych (o palmę pierwszeństwa rywalizuje z "The Get Down") warta jest obejrzenia i każdego wydanego nań dolara. To film, który nie tylko wciąga, ale pozostawia w człowieku ślad na dłuższy czas, nawet jeśli nie jest się fanem brytyjskiej monarchii.

fot. materiały prasowe Netflix

fot. materiały prasowe Netflix


Lekcja historii

 

Serial jest bardzo dobrą, nieprzytłaczającą lekcją historii XX wieku. Tak dobrą, że po zakończeniu konkretnego wątku (odcinka) aż chce się chłonąć wiedzę dalej. Informacje podawane są w sposób przystępny i ciekawy, zwykle wplątane w ludzkie losy. Zadbał o to Peter Morgan, autor scenariusza. To on przyjrzał się dokładnie brytyjskiej rodzinie i sprawił, że opowieść jest naprawdę świetnie napisana. Ten sam Morgan napisał wcześniej "Królową" (z oscarową rolą Hellen Mirren) i sztukę "The Audience" o relacjach Elżbiety z kolejnymi brytyjskimi premierami."The Crown" jest historią nie tylko o tym, w jaki sposób pełna uroku, radosna dziewczyna zamienia się w zasadniczą, niedostępną królową. Domyślam się, że wiele osób usłyszy z filmu po raz pierwszy o wielkim smogu londyńskim, o śmiertelnej pułapce, która w grudniu 1952 roku wywołała ok. 12 tys. zgonów. Wciągające są wątki skupione wokół odejścia ze stanowiska brytyjskiego premiera Winstona Churchilla, i dotyczące konfliktu wokół Kanału Sueskiego. Warto przyjrzeć się historii związanej z portretem Churchilla, wykonanym przez angielskiego malarza Grahama Sutherlanda w 1954 roku na 80. urodziny premiera Wielkiej Brytanii. Obraz zniknął bez śladu, najprawdopodobniej zniszczony przez żonę Churchila. Dziś uznawany jest za jedno z najważniejszych zaginionych dzieł sztuki XX-wiecznej.

 W filmie wątki polityczne i społeczne zgrabnie mieszają się z rodzinnymi. I jedne, i drugie są niezwykle wciągające. Romans księżniczki Małgorzaty z kapitanem Peterem Townsendem to nie filmowa fikcja. Zobaczcie, jak kończy się miłość nieakceptowaną przez rząd i Kościół. Zresztą równie ciekawie jest pokazany jest Edward VIII (Alex Jenkins), który wyznaczony na następcę tronu abdykował, by poślubić amerykańską rozwódkę Wallis Simpson i móc pławić się w swych nazistowskich sympatiach. Śmiało można powiedzieć, że "The Crown" to serial o poszukiwaniu własnej tożsamości.

Pałacowe wnętrza zamieszkują ludzie z krwi i kości, z ich wszystkimi problemami, których mają równie wiele, jak ci, którzy o koronie nawet nie marzą. Przegrywają z tradycją włożeni w sztywne ramy zasad, uwikłani w konwenanse, oczekiwania społeczne, własne przyzwyczajenia. To świat, w którym mały błąd wykryty przez świat może prowadzić do katastrofy, na którą nikt nie może sobie pozwolić.

A królowa Elżbieta? No cóż, pewnie  zaskoczeni będą ci, dla których przez lata jawiła się jako osoba oschła, oderwana od rzeczywistości, bez uczuć i emocji. Serial "The Crown" zmienia postrzeganie brytyjskiej monarchini.

Gdzie są funty?

 

Serial zrealizowano z budżetem 100 mln funtów i na ekranie widać każdy przysłowiowy grosz. Film jest dopieszczony w każdym szczególe. Zachwycają bajkowe wnętrza i z wielką pieczołowitością odtworzone z oryginałami kostiumy, które - jeśli wierzyć plotkom - zjadły lwią cześć budżetu tej produkcji. Skrupulatne przedstawienie drobnych zachowań związanych z codziennym życiem i pracą dworu, robi równie duże wrażenie. Są też urzekające krajobrazy. Bohaterów widzimy raz w zamkach i pałacach, innym razem przy Downing Street 10, czy w wielu egzotycznych krajach. Sceny płyną w rytm pięknej muzyki Hansa Zimmera ("Interstellar", "Dunkierka").
Gra aktorska jest wybitna. Każdy z odcinków ogląda się niczym kinową produkcję. Claire Foy w roli Elżbiety wypada genialnie. Podobnie Matt Smith, który wciela się w rolę jej męża – Księcia Filipa, który wciąż chodzi swoimi ścieżkami. Vansssa Kirby jako Księżniczka Małgorzata wciąż walczy, by nie poddawać się sztywnej etykiecie dworskiej. Fantastyczny jest John Lithow jako Winston Churchill, również Jarred Harris w roli Króla Jerzego VI.

Co dalej?

 

Na trzeci sezon musimy czekać cały rok. W nowej serii królową Elżbietę II zagra już nie Claire Foy, a Olivia Colman. Dla fanów filmu zapewne będzie to lekki wstrząs.
W sumie serial "The Crown" zaplanowany jest na sześć serii po 10 odcinków. Każdy z sezonów koncentruje się na innej dekadzie życia i rządów monarchini. Jeśli wszystko powiedzie się jak należy, na ekranie zobaczymy losy Windsorów aż do współczesności.

Po obejrzeniu drugiego sezonu, dla uzupełnienia perspektywy, polecam jeszcze dokumentalny "The Royal House of Windsor", również na Netflixie.

M.

 

Burberry | Trencz idealny

 

Krata Burberry od wielu lat jest najbardziej podrabianym wzorem w świecie mody, a wynaleziony przez Thomasa Burberry skopiowany trencz posiada niemal każda marka modowa. Oryginał jest jednak niepodrabialny, bo Burberry to symbol dobrego smaku, klasa sama w sobie. Płaszcz idealny w podróż.



Burberry zna cały świat. Ekskluzywna brytyjska marka sygnująca odzież, perfumy oraz wiele akcesoriów istnieje od 1856 roku. Właśnie wtedy 21-letni sukiennik Thomas Burberry, otworzył przy Winchester Street w Basingstoke swój pierwszy sklep z konfekcją męską. Sprzedawał ubrania, które na tle innych wyróżniały się jakością tkanin i perfekcyjnemu wykonaniu. Do tego stopnia, iż szybko zyskały miano ubrań służących przez pokolenia. Takich, które mogły przechodzić z ojca na syna.

The Sandringham – Long Heritage Trench Coat fot. Burberry

 

Skąd ta sława

Gabardyna, nieprzemakalny materiał, fot Burberry

W 1879 roku Thomas Burberry wynalazł gabardynę, materiał pozwalający ciału oddychać, który doskonale chronił przed deszczem i wiatrem, a przy tym był lekki i niekrępujący ruchów. Idealnie nadawał się do produkcji płaszczy. Wziąwszy panującą w Anglii pogodę, ów materiał był strzałem w dziesiątkę. Po ubrania z niego wykonane do małego sklepu Thomasa przyjeżdżali klienci z całego kraju. Szybko okazało się, że było to przełomowe odkrycie, które nie tylko zaważyło na rozwoju firmy młodego sukiennika, ale zapewniło mu miejsce w historii mody, a jego przedsiębiorstwu pozwoliło stać się luksusową marką.
 
W 1891 r. firma Burberry (Thomas Burberry & Sons) otworzyła pierwszy salon na londyńskim West Endzie. Wkrótce potem rozpoczęto sprzedaż niezniszczalnych, a jednocześnie szykownych płaszczy Tielocken, pierwowzoru powszechnego dziś trencza.
Okrycia wykonane z gabardyny cieszyły się wielkim powodzeniem wśród lotników, baloniarzy i alpinistów. Korzystali z nich ci, którzy musieli uchronić się przed siarczystym mrozem i rybacy potrzebujący okrycia podczas sztormów. W gabardynowych ubraniach jeździło się na nartach i łyżwach i na rowerze. Norweg Roald Amundsen na swoją wyprawę na biegun południowy również zabrał ubrania z gabardyny, podobnie jak członkowie wyprawy sir Ernesta Shackletona na Antarktydę. Strój z idealnego materiału nosili londyńscy dżentelmeni i żołnierze korony walczący w wojnie burskiej w Afryce Południowej. Ubrania Burberry na polach pierwszej wojny światowej chroniły żołnierzy przed niesprzyjającą pogodą. To wszystko sprawiło, że Thomas Burberry dostał zlecenie zaprojektowania okryć wojskowych. Powstało pół miliona płaszczy dla brytyjskich oficerów. Swoje ubranie z pagonami i klamrą paska w kształcie litery D wojacy zaczęli nazywać trench (ang. trench coat – płaszcz do okopów).
 
Poszczególne elementy płaszcza silnie nawiązują do jego historii, choć detale dziesiątki lat temu przestały spełniać swoje zadanie. Za przykład mogą posłużyć metalowe sprzączki w kształcie litery D, które sto lat temu służyły żołnierzom do zamocowania lornetki, granatów lub maski gazowej. Przepastne kieszenie z łatwością mieściły mapy. Natomiast na pagonach, czyli naramiennikach, pojawiły się naszywki takie jak paski, gwiazdki czy krokiewki, służące do wyróżnienia funkcji, bądź stopnia danego żołnierza. 
 
fot. Burberry

Symbole Burberry

 

Ważnym elementem brytyjskiej firmy stał się jeździec na koniu (Equestrian Knight) z łacińskim podpisem „prorsum”, czyli „naprzód”. Logo marki w tej formie powstało w 1901 roku. W 1909 roku firma zarejestrowała go jako znak towarowy, a znak konnego jeźdźca zaczął pojawiać się na produktach Burberry.

Od 1920 roku trencz Burberry wyposażono wełnianą podpinkę w czarno-biało-czerwoną (kolory potem nieznacznie zmieniono) kratę zwaną 'Haymarket Check'. Wzór stał się kolejnym symbolem marki, który już w 1924 r. również został opatentowany. Krata stała się kolejnym, obok konnego jeźdźca i trencza, znakiem handlowym marki.

Pod względem jakości i funkcjonalności trencz zdawał egzamin śpiewająco. Po wojnie brytyjscy arystokraci zaczęli nosić go podczas polowań. Jednak target marki nie ograniczał się tylko do jednej grupy klientów, co było fenomenem marki Burberry i zarazem jej siłą.

Klasyczny beżowy trencz, który skroił Burberry, stał się absolutnie ponadczasowym fasonem - idealnym na każdą okazję i pasującym każdemu. Dobrze prezentowała się w nim zarówno brytyjska królowa, jak i zbuntowany muzyk rockowy. Z czasem stał się też synonimem luksusu.

Gwiazdy kochają Burberry

 

W latach 40. trencz na stałe wszedł do kanonu mody męskiej. Panowie niczym Humphrey'a Bogart w filmie "Casablanca" nonszalancko zawiązali pasek i wysoko stawiali kołnierz swoich płaszczy. Robili tak Winston Churchill, George Bernard Shaw i Rudyard Kipling.

Marlene Dietrich czy Elizabeth Taylor klasyczny trencz rozpropagowały wśród kobiet. Pokazywały się w nim na ekranie i prywatnie. Audrey Hepburn, opatulona beżowym płaszczem na planie filmu "Śniadanie u Tiffany'ego" nie miała sobie równych. Bez trenczu nie pojawiał się też Peter Sellers, bohater „Różowej pantery”. W "Sprawie Kramerów" Roberta Bentona beżowym płaszczu Burberry po Central Parku przechadzała się w Meryl Streep.

W 1955 r. królowa Elżbieta II nadała firmie przywilej Royal Warrant (dosł. "królewska gwarancja", tytuł przysługujący oficjalnym dostawcom dworu. Jednak na dobre świat oszalał na punkcie kratki Burberry po letniej olimpiadzie w Tokio, w 1964 roku. Wtedy to grupa brytyjskich sportsmenek wyszła z samolotu niosąc swe trencze przewieszone przez ramię. Kratką do góry. W ten sposób zaprezentowały się fotoreporterom, których zdjęcia trafiły na łamy pism na całym globie. "Angielska kratka" z miejsca stała się symbolem elegancji.

Słynny na całym świecie klasyk reklamowało wiele znanych nazwisk, choćby Kate Moss, Cara Delevingne, Naomi Campbell czy Jourdan Dunn. Chętnie pokazują się w nim Brad Pitt, Orlando Bloom, David Beckham  i jego żona Victoria, Uma Thurman, Gwyneth Paltrow, Natalie Imbruglia, członkowie brytyjskiej grupy rockowej Kasabian czy Madonna.
 
fot. Burberry

W 2001 roku stanowisko dyrektora artystycznego marki Burberry objął Christopher Bailey, absolwent prestiżowej Royal College of Art, który tchnął w markę nowe życie. Na przełomie wieków postrzegana była jako zbyt tradycyjna i nieco przykurzona. Dziś dziś gwiazda firmy znów błyszczy, a na stanowisku CEO miejsce Christophera Baileya zajął Marco Gobbetti, wcześniej szef francuskiej marki Céline.
 

Ile kosztuje Burberry

 

Klasycznie skrojony trencz projektu brytyjskiej marki to dwurzędowy płaszcz zapinany na 10 guzików, ozdobiony pagonami, jest przewiązany paskiem. Jak dawniej posiada głębokie kieszenie, klapy oraz sprzączki.
Za trencz trzeba zapłacić od ok. 8 tys. zł.

Gdzie kupisz płaszcz Burberry

 

W Polsce działało kilka salonów Burberry, w których kupić można było oryginalne płaszcze luksusowej marki. Niestety zamknięte zostały trzy salony działające w Warszawie, Poznaniu oraz Katowicach.
Asortyment marki dostępny jest w salonach Moliera 2 i Vitkac w Warszawie oraz w butiku Burberry na Lotnisku Chopina (Terminal 1) przy ul. Żwirki i Wigury 1.


Jeśli nie Burberry to co?

 

Trencze zbliżone w kroju do Burberry sprzedaje kilka znanych domów mody, również popularne sieciówki. Kroje zbliżone do Burberry znaleźć można w asortymencie sklepów Chanel, Dior, Versace, Tommy Hilfiger, Pepe Jeans, Calvin Klein, Zara, Mango, H&M.

 

Londyn: Największy na świecie statek z klocków LEGO stoi na Trafalgar Square


Największy na świecie statek z klocków LEGO zostanie dziś (17 listopada) odsłonięty na Trafalgar Square w Londynie.

Boże Narodzenie: Miasta warte odwiedzenia podczas świąt

Różnorodność obchodzenia świąt na całym świecie potrafi być zaskakująca. Nawet bardzo dobrze znane miejsca nabierają wtedy zupełnie innego charakteru, a to kolejny pretekst, by odwiedzić je ponownie. Które miejsca szczególnie zyskują na atrakcyjności w trakcie świąt Bożego Narodzenia. Sprawdźmy.

Gdzie mieszkają najbardziej urocze zwierzęta świata?

Czasem śmieszne filmiki ze zwierzętami w roli głównej nie wystarczają, by zaspokoić ciekawość. Mamy propozycję dla tych podróżujących, którzy chcą przekonać się, jak na żywo wyglądają najoryginalniejsi przedstawiciele królestwa zwierząt. Oto lista kierunków z zestawieniem średnich kosztów przelotów.

Najpiękniejsze ogrody botaniczne Europy

Tworzone są w celach naukowo-badawczych, ochrony rzadkich gatunków i odmian, na potrzeby dydaktyczne. Jednak dla zwykłego turysty pełnią funkcję rekreacyjną. Ogrody botaniczne to miejsca, w których możemy poznać tajemniczą przyrodę. 

Wizz Air uruchomił cztery nowe trasy z Polski. W ofercie Stavanger, Bristol, Bolonia, Larnaka

Wizz Air rozwija siatkę połączeń z Polski. Tym razem WIZZ zainaugurował loty na czterech nowych trasach z dwóch polskich lotnisk. 

Promy DFDS Seaways z promocyjnymi cenami na lato

Teraz w szczycie sezonu letniego obowiązuje jedna, zamrożona cena - tylko £29 za przeprawę w jedną stronę na trasie pomiędzy Dover a Dunkierką. 

Emirates sponsorem tytularnym Spinnaker Tower, jednego z najwyższych budynków Wielkiej Brytanii

Linie lotnicze Emirates zostały sponsorem tytularnym jednego z najwyższych budynków Wielkiej Brytanii spoza Londynu, wieży widokowej Spinnaker Tower w Portsmouth. Przewoźnik zostanie pierwszym w historii sponsorem wieży, która od lipca tego roku będzie nosić nazwę Emirates Spinnaker Tower.


Jesienny City Break. Weekend w Budapeszcie, Barcelonie, Rzymie, Londynie, Paryżu

Do wyjazdów zimowych pozostało jeszcze trochę czasu. Co robić, aby nie popaść w jesienną depresję? Październik i listopad to doskonały czas na City Break, krótki 2-3 dniowy wypad przedłużający lato. Większość europejskich stolic, dużych miast i aglomeracji zaprasza na otwarte spotkania z kulturą, muzyką, kulinariami, modą, targami.

Wielka Brytania świętuje 450. rocznicę urodzin Szekspira

Royal Shakespeare Company performance, Stratford-upon-Avon, Warwickshire, England. ©VisitBritain - Britain on View


W 2014 roku przypada 450. rocznica urodzin Wiliama Szekspira. Przez cały rok będą odbywać się wydarzenia prezentujące jego dziedzictwo literackie, w tym przypadający w marcu „Tydzień Szekspirowski” („Shakespeare Week”).