Kolacja, ślub czy reperowanie zdrowia? Niezwykłe oblicza kopalni Wieliczka
Kopalnia. To słowo kojarzy się zwykle z labiryntem wąskich korytarzy i ciemnymi podziemnymi salami. Kto jednak czytał Tolkiena i ma przed oczami “dumę krasnoludów” - Morię, ten wie, że niektóre kopalnie, to prawdziwe podziemne pałace - zachwycające bogactwem i majestatyczną urodą. I nie trzeba wcale szukać ich w Śródziemiu. Wystarczy zjechać do Wieliczki.
Nie znajdziemy w niej wprawdzie szlachetnych kamieni, jest za to sól - białe złoto średniowiecznej Europy, z której powstało imponujące dzieło sztuki, wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Solny pałac
Udostępnianie kopalni nie jest pomysłem nowym. Już w XV wieku odwiedził ją Kopernik. Byli tu także m.in. Johann Wolfgang von Goethe, car Aleksander I, cesarz Franciszek Józef czy św. Jan Paweł II, którego pomnik znajduje się w najpiękniejszej z wielickich sal - kaplicy św. Kingi. Kaplica to prawdziwe dzieło sztuki sakralnej tworzone przez dziesięciolecia przez kolejne pokolenia górników. Od podłogi po sufit, przez ołtarz, rzeźby świętych, konfesjonał, zdobienia ścian i imponujące żyrandole - wszystko tu zrobione jest z soli. Kaplica św. Kingi nie tylko zachwyca - ona wprost onieśmiela swym pięknem. Lista miejsc w kopalni, które zapierają dech w piersi jest oczywiście znacznie dłuższa. Komora Warszawa - największa z ponad 2000 wielickich komór - imponuje rozmiarem. Podobnie Komora Staszica, tak wysoka, że można w niej było odbyć lot balonem, wpisany na listę rekordów Guinnessa.
![]() |
| Kaplica św. Kingi w Kopalni Soli „Wieliczka”, położonej 101 metrów pod ziemią. Jest to największa podziemna świątynia solna na świecie |
Kultura w kopalni
Tak wyjątkowe przestrzenie zostały nie tylko docenione przez miliony odwiedzających je każdego turystów, ale stały się też scenerią dla wielu magicznych i spektakularnych wydarzeń. Wystawy, koncerty, pokazy mody, projekcje filmowe – pod ziemią życie kulturalne kwitnie. Kwitnie też życie towarzyskie. Nie wszyscy wiedzą, że niektóre komory można wynająć i zorganizować w nich własne imprezy. Coraz więcej osób decyduje się wziąć pod ziemią ślub. Sakramentalne tak można powiedzieć nie tylko w Kaplicy św. Kingi, ale też w uroczej i bardzo kameralnej Kaplicy św. Jana.
Popularne jest też organizowanie pod ziemią przyjęć okolicznościowych, eventów, a nawet szkoleń pracowniczych. Wybór sal jest bardzo duży - od niewielkich komór dla kilkudziesięciu osób, przez przepiękną komorę Michałowice, z imponującymi schodami, po mieszczącą nawet 800 osób komorę Warszawa, w której odbywają się iście królewskie przyjęcia, pokazy mody czy festiwale muzyczne.
Kopalnię soli Wieliczka można zwiedzać, można w niej wziąć ślub, przeżywać kulturalne uniesienia czy odszukiwać plany ze znanych filmowych produkcji jak “Seksmisja” czy “Młyn i krzyż”. Można w niej także zjeść elegancją kolację przygotowaną przez wybitnych szefów kuchni zatrudnianych przez kopalnię, przepłynąć się po słonym jeziorze i wysłuchać koncertu w ciemności... Ale można tu także zadbać o swoje zdrowie i spędzić noc w wyjątkowych warunkach. 135 metrów pod ziemią znajduje się bowiem Uzdrowisko Kopalni Soli “Wieliczka”, specjalizujące się w leczeniu dolegliwości układu oddechowego oraz schorzeń alergicznych.
Podziemne uzdrowisko
Dobroczynne działanie mikroklimatu podziemnych komór solnych wykorzystywano już w pierwszej połowie XIX wieku. Początkowo działał tu założony przez dr Feliksa Boczkowskiego zakład kąpielowy, który z czasem zmienił się w sanatorium. Kluczową rolę ogrywa wyjątkowo korzystny bioklimat kopalni - niezwykła czystość powietrza, brak alergenów oraz wysoki poziom jonów chloru i sodu, a także wapnia i magnezu. Podstawą leczenia schorzeń układu oddechowego jest połączenie rehabilitacji oddechowej z subterraneoterapią (leczniczym wykorzystaniem środowiska podziemi), którą zapoczątkował dr Mieczysław Skulimowski. Za jego sprawą w 1958 roku w Wieliczce powstało pierwsze w Polsce i drugie na świecie podziemne sanatorium.



































