Czechy,

Czechy: narty i nie tylko

9.12.15 mm 0 Comments

Polacy coraz chętniej jeżdżą na narty do Czech przede wszystkim dlatego, że tamtejsze ośrodki oferują znakomite warunki śniegowe, coraz nowocześniejszą infrastrukturę i są świetnie zorganizowane. Oferując narciarzom darmowe skibusy, karnety rodzinne i stosunkowo mały tłok na stoku, są silną konkurencją dla naszych krajowych stacji, a także dla bardziej znanych u nas ośrodków słowackich. A poza tym – czy można nie lubić kraju, w którym piwo w gospodzie jest prawie tak tanie jak woda? 


Czeskie Zakopane
Pec




Najpopularniejszym regionem są zdecydowanie Karkonosze – znajdziemy tu najbardziej znane centra narciarskie w Czechach. Szpindlerowy Młyn słynie z doskonałych tras narciarskich, nowoczesnej infrastruktury i niesamowitego klimatu w alpejskim stylu. Dobre hotele, dobre restauracje i dużo dodatkowych atrakcji czynią zeń „czeskie Zakopane”, tyle że lepsze narciarsko od naszej zimowej stolicy. Narciarze znajdą tu 5 krzesełek i 11 wyciągów narciarskich obsługujących 26 km tras zjazdowych o wszystkich stopniach trudności. Początkujący i doświadczeni snowboardziści mają tu idealne miejsca do uprawiania swego ulubionego sportu – przygotowane snowparki można znaleźć praktycznie w każdym ośrodku narciarskim. Aquapark, hala sportowa, liczne centra spa&wellness powodują, że jest to miejsce, gdzie naprawdę można dojść do siebie po całym roku pracy.

Prawdziwa górska wioska

Zupełnie inny klimat oferuje Pec pod Śnieżką. Tutaj oprócz świetnych tras i wyciągów odnaleźć można klimat prawdziwej górskiej wioski, ze schroniskami stojącymi na szczytach gór i tradycyjną, karkonoską kuchnią. Kilka lat temu pięć ośrodków narciarskich ze wschodniej części Karkonoszy połączyło swoje siły, tworząc najgroźniejszą konkurencję dla Szpindlerowego Młyna. W skład tego regionu weszły – oprócz wspomnianego już Peca pod Śnieżką – Czarna Góra-Jańskie Łaźnie, a także Czarny Dół, Swoboda nad Upą i Wielka Upa. Łącznie cały region dysponuje ponad 41 km tras zjazdowych dostępnych na jednym karnecie, a narciarzy pomiędzy poszczególnymi ośrodkami wożą darmowe skibusy. Z Pecu pod Śnieżką można też wjechać kolejką linową na najwyższy szczyt Republiki Czeskiej – Śnieżkę, skąd rozciąga się przepiękny widok na całe Karkonosze.

Blisko granicy

Z kolei leżący blisko granicy Harrachov znany z konkursów skoków narciarskich oferuje szerokie trasy i znakomitą bazę noclegową. Świetną alternatywą dla wszystkich, którzy nie przepadają za zjeżdżaniem wzdłuż wyciągów, są narty biegowe – dobre dla serca i doskonałe dla sylwetki. Czechy są po krajach nordyckich najlepszym miejscem na biegówki w Europie. W samych tylko Karkonoszach można znaleźć ponad 200 km przygotowanych tras do biegania.

Kąpiele w złotym trunku
Kąpiele w złotym trunku
A po nartach coś zupełnie ekstra – piwne łaźnie, gdzie kąpiąc się w szlachetnym trunku, można poczuć jego zbawienne działanie na organizm zarówno od środka, jak i od zewnątrz. W Harrachovie wykorzystywane jest w tym celu niepasteryzowane piwo drożdżowe z lokalnego minibrowaru. Taka kąpiel świetnie wpływa na stan skóry i jej ukrwienie. Kąpieli w złotym trunku zażywa się w pojedynczych wannach lub w parze w wannie dwuosobowej, a ich nieodłącznym elementem jest faza relaksu. Podczas całego pobytu w piwnym spa można delektować się wybornym piwem z lokalnego browaru. A przy tym – mężczyźni podobno nie mogą się oderwać od gładkiej skóry pachnącej piwem…

Informacje praktyczne

Skipass całodzienny:

Szpindlerowy Młyn 850 CZK (ok. 133 PLN)
Czarna Góra – Pec 750 CZK (ok. 118 PLN)
Harrachov 600 CZK (ok. 94 PLN)

Wypożyczenie kompletu narty+buty+kije

ok. 350-450 CZK (55-70 PLN)

Piwne spa:

W zależności od zabiegu
 ok. 700-1600 CZK (ok. 110-250 PLN)

Dojazd:

Do czeskich ośrodków narciarskich najlepiej dojechać własnym samochodem – ekspresową szosą S8 do Wrocławia, a potem główną drogą przez Jelenią Górę do Harrachova lub drogą nr 5 przez Kamienną Górę do Jańskich Łaźni. Można też skorzystać z połączeń „Polonusa” do Szklarskiej Poręby lub Karpacza, a stąd busami do Harrachova lub Jańskich Łaźni (pod Czarną Górą).

Tekst: Paweł Klimek

0 komentarze: