hotel,

Sofitel Wine Days: Robert Makłowicz częstuje winem w hotelu Sofitel Wroclaw Old Town

23.10.16 mm 0 Comments


Fot. Travelerdeluxe.pl

 Wysmakowane dania w towarzystwie wyśmienitych win - hotel Sofitel Wroclaw Old Town po raz kolejny udowodnił, że wie, jak rozbudzić zmysły swoich gości. Specjalne spotkanie odbyło się w ramach Wine Days, trwającego miesiąc festiwalu wina organizowanego przez wszystkie hotele sieci Sofitel.

Marka Sofitel wywodzi się z Francji. Pierwsze skojarzenia
z Francją to wino i kuchnia - dwie dziedziny nierozerwalnie
związane z kulturą tego kraju.
Sofitel Wine Days to celebracja jednego z najważniejszych
elementów francuskiej kultury – Art De Vivre (sztuki życia).


Fot. Travelerdeluxe.pl
Koniec września i początek października to czas, kiedy we Francji trwa winobranie - najważniejszy dla winiarzy okres w roku. Najwcześniej sezon zaczyna się w regionie południowym, w okolicach Prowansji, Langwedocji i Bordeaux, później w dolinie Loary, w Burgundii, Alzacji, a najpóźniej na północy – w Szampanii. Październik to idealny czas do poznania lokalnych obyczajów oraz wyjątkowej kuchni. Jeśli nie we Francji, to w hotelach marki Sofitel, w których na przełomie września i października życie obfituje w wyjątkowe wydarzenia kulinarne.

Sofitel Wroclaw Old Town, podobnie jak inni członkowie grupy Sofitel, po raz kolejny włączył się w obchody Sofitel Wine Days. Pomysł na świętowanie dni wina w ten sposób jest wybitnie trafiony. Od lat doceniają go uczestniczący w corocznych wydarzeniach goście. Tym razem częścią kalendarza niecodziennych wydarzeń pod wspólnym hasłem Sofitel Wine Days była uroczysta kolacja degustacyjna w restauracji Pan Tadeusz. Spotkanie z wyjątkowym wdziękiem prowadził Robert Makłowicz, smakosz, ikona polskiej kuchni, podróżnik oraz znawca win.

Czterodaniowa kolacja zachwyciła gości, którzy mieli okazję spróbować dań dopieszczonych pod względem smakowym i wizualnym. Zadbał o to Piotr Nadolski, szef kuchni. Spotkanie rozpoczęto szampanem Champagne Meteyer Père & Fils, doskonałym aperitifie.

Do każdego dania podano wyborne wino. W arkana sztuki dobierania trunku do posiłku wprowadzał gości Robert Makłowicz, który (o czym nie wszyscy wiedzą) jest importerem win z małych, rodzinnych, europejskich winnic. Specjalista od smaków zabrał gości w kulinarną podróż po świecie smaków, aromatów oraz historii. Przed podaniem każdego posiłku opowiadał o serwowanym do niego winie i miejscu, z którego pochodzi, a które przywiózł sam. Robertowi Makłowiczowi asystował syn, do którego należy firma dystrybuująca owe trunki o nazwie Wino Makłowicz.

Bisque z homara z pierożkiem i kiszoną cytryną podano jako starter. Zestawiony został z Vetlinske Zelene, białym, wytrawnym winem z Moraw. Drugim daniem wieczoru był tatar w towarzystwie pasty Gentelman Relish, ziemniaka, gorczycy oraz estragonu. Robert Makłowicz dopasował tu Frankovkę 2014 Vinartvi Petratur.
Wyraźnym akcentem kolacji był bekon konfit z kasztanami, czerwoną kapustą, topinamburem i słonecznikiem. Towarzyszyła mu Valpolicella Classico 2015. 

Fot. Travelerdeluxe.pl

Zwieńczeniem wieczoru było słodkie, mille file bezowe z fasolą tonką w towarzystwie pistacji oraz marakui, do którego podano Henye Szamorodni Sweet 2012 z Tokaju.
 
Fot. Travelerdeluxe.pl

0 komentarze: