Hard Days Night Hotel,

Liverpool: Tu znajdziesz ślady Johna Lennona

9.10.12 Anonimowy 0 Comments

Gdyby żył, miałby dziś 72 lata. John Lennon - wokalista, kompozytor i członek grupy The Beatles. Urodził się 9 października 1940 roku w Liverpoolu. Tam znajdziemy wiele jego śladów.

Welcome to The Cavern



Cavern Club to dla fanów Beatlesów prawdziwa świątynia. Mieści się w sercu Liverpoolu. Aby dotrzeć do celu, trzeba zejść kilka poziomów pod ziemię. Ale wielbiciel zespołu pokona wszelkie przeszkody, by zobaczyć miejsce, w którym debiutowali jego idole. Na ostatnim poziomie przywita ich napis: „Welcome to The Cavern. The most famous club in The World”.

Kiedy się wejdzie, można mieć wrażenie, że czas stanął w miejscu. A przecież klub ten po raz pierwszy został otwarty dla publiczności w styczniu 1957 roku. W kilka miesięcy później wystąpił tu po raz pierwszy John Lennon z zespołem Quarry Men. Jeszcze bez Paula McCartneya.

The Beatles Story

Muzeum „The Beatles Story” to osobny rozdział wizyty w Liverpoolu. Trzeba znaleźć czas, by je zobaczyć. Wizyta w muzeum to podróż przez całe życie i doświadczenia muzyczne sławnej czwórki. Mieści się w dokach Alberta.

Ostatnie sale poświęcone zostały losom poszczególnych członków zespołu już po rozpadzie grupy.

Biały pokój z białym fortepianem, czyli sceneria z nagrania „Imagine” Johna Lennona, robi wrażenie na oglądających. Na jednej ze ścian widnieją słowa utworu.

W niepozornej gablocie leżą żółte, okrągłe szkła, w charakterystycznej metalowej oprawce. Lennon nosił je przez kilka lat, były nieodłączną częścią jego wizerunku. Zostały wycenione na ponad milion funtów. To najdroższe okulary świata.



Biały pokój

Prawdziwy fan musi tu spać. Otoczony bez przerwy sączącą się muzyką czwórki z Liverpoolu, wśród ich zdjęć. Hard Days Night Hotel jest jedyny w swoim rodzaju. Znajdziemy go tylko w Liverpoolu, tuż obok Cavern Club. Już sama nazwa fanów zespołu wprawia w dobry nastrój. Nawiązuje do tytułu filmu i albumu jednego z przebojów słynnej czwórki.

Wszystko tu przypomina Beatlesów. Zdjęcia z ich podobiznami rozmieszczone są dosłownie w każdym miejscu – na korytarzach, w pokojach, w restauracji. Są na leżakach stojących na tarasie i na barze.



fot. pojechanewakacje.pl

0 komentarze: