Alter Brücke,

Heidelberg: miasto marzeń

24.8.12 MM 0 Comments



Słynny w świecie i „evergreen” w międzynarodowej turystyce miejskiej: oto Heidelberg,  romantyczny zakątek ze Starym Mostem i górującym nad resztą zamkiem. Miasto to też Uniwersytet i bogate życie akademickie, imprezy kulturalne i rozrywkowe, oraz kuchnia – charakterystyczna wyrazistością smaku i niezrównaną gościnnością. Wspaniałe położenie nad rzeką Neckar, w sąsiedztwie krańców pasma górskiego Odenwald przyciągają do miasteczka tłumy. Już Goethe widział w nim „coś idealnego”.








Magnes dla milionów
Z liczbą około trzech milionów turystów dziennie Heidelberg zajmuje absolutnie najwyższą pozycję wśród wszystkich statystyk turystycznych Niemiec, Europy i prawdopodobnie świata. Trochę szkoda, bo miasto zasługuje na znacznie więcej, niż tylko jednodniowy flirt. Kto poświęci mu nieco więcej czasu, odkryje wiele pięknych rzeczy z dala od wartkich potoków turystów i ulegnie tej szczególnej atmosferze, jaka odróżnia Heidelberg od wielu innych miast uniwersyteckich.



700 lat historii i nadworny karzeł o mocnej głowie
Jest sprawą oczywistą, że po przybyciu do Heidelbergu trzeba zobaczyć zamek, wznoszący się na wysokości około 70 metrów nad rzeką Neckar, na wysuniętym w stronę rzeki tarasie góry Königstuhl. I rzeczywiście, zamek i towarzyszące mu zabudowania należą do najbardziej imponujących widoków, jakie można podziwiać w podróży po Niemczech. Zamek można odkrywać indywidualnie, ale lepiej jest wybrać się na wycieczkę z przewodnikiem. Choćby po to, by zrozumieć historię zamku, który przeżył w końcu co nieco w ciągu 700 lat swego istnienia. Aby móc stawić czoła burzliwym czasom, władcy zamku z pewnością nie raz udawali się do książęcych piwnic winnych. Tutaj znajduje się największa na świecie beczka na wino: skonstruowana ponoć ze 130 drzew dębowych, mierząca osiem metrów długości, siedem metrów szerokości i mająca pojemność 221 726 litrów. W charakterze strażnika beczki książę-elektor Karol Teodor zatrudniał przez długi czas nadwornego karła Perkeo z Włoch, którego imię pochodziło od jego zamiłowania do trunków: zawsze, gdy go zapytano, czy nie napiłby się wina, odpowiadał „perché no?“ – czemu nie?



Heidelberska starówka: miejsca do zakochania
Ulica Burgweg wiedzie od zamku na starówkę. W jej centrum znajduje się rynek z jedną z wielu pięknych heidelberskich fontann, szacownymi mieszczańskimi kamienicami, licznymi kawiarniami i jeszcze liczniejszymi sklepikami. I oczywiście ze słynnym kościołem Świętego Ducha (Heiliggeistkirche). Stąd już tylko parę kroków do placu Kornmarkt, dla wielu najpiękniejszego placu w Heidelbergu. Fontanna jest ozdobiona figurą unoszonej przez anioły Madonny z 1718 roku, która miała w okresie reformy trydenckiej (odnowy katolicyzmu) nawracać odszczepieńców protestantów na właściwą wiarę. Dzisiaj można cieszyć oczy wdzięcznym posągiem i obrazkiem zupełnie jak z widokówki „Madonna z Kornmarkt z zamkiem w tle“.

Życie studenckie: między salą wykładową a knajpą
Również następny plac, Karlsplatz, zdobi fontanna, która igra z Kosmografią słynnego humanisty Sebastiana Münstera. I to też jest cecha typowa dla Heidelbergu: bowiem obok książąt-elektorów przede wszystkim to uczeni wytyczali przez całe stulecia kierunki życia intelektualnego i kulturalnego miasta. Tutejszy uniwersytet, najstarszy na obszarze Niemiec, przyciągał wielkie nazwiska, jako studentów i profesorów, a wśród nich takie wielkie umysły, jak Georg Willhelm Friedrich Hegel, Robert Bunsen, Max Weber czy Karl Jaspers. Dzisiaj na uniwersytecie studiuje około 28 000 studentów, którzy nie tylko oddają się pilnie nauce, ale też tłumnie zaludniają liczne miejskie knajpki i kafejki. To też bowiem należy do heidelberskiej tradycji: żywiołowa wymiana poglądów przy szklaneczce wina w pięknych, starych studenckich knajpkach, takich jak „Sepp’l” czy „Zum Roten Ochsen”.

źródło germany.travel

fot. pojechanewakacje.pl

[mappress mapid="30"]

0 komentarze: