POLECAMY

27.10.2015

Austria: Agent 007 w Tyrolu, czyli nowy film z Jamesem Bondem w roli głównej

Najwyżej położona ulica w Alpach, górna stacja kolejki zbudowana ze stalowych żeber, restauracja na szczycie w lodowym klimacie. Jednym słowem: Sölden. To właśnie ten region narciarski Alp Ötztalskich został uznany przez producentów za idealną scenerię dla nowego filmu o Jamesie Bondzie.

James Bond w Tyrolu © Metro-Goldwyn-Mayer Studios Inc., Danjaq, LLC and Columbia Pictures Industries


Scenarzysta Dennis Gassner przebył długą drogę w poszukiwaniu odpowiedniej lokalizacji.  Czuł ogromną odpowiedzialność, chcąc kontynuować tradycję scen z Bondem, „a gdzie mogłoby być to bardziej ekscytujące niż na szczycie świata?” stwierdził. Według Gregga Wilsona – jednego z producentów filmu –  Tyrol spełnia wszelkie warunki ku temu, aby w pełni oddać spektakularny charakter scen akcji. Dzięki tym właśnie scenom „Spectre” ma szansę stać się większym sukcesem kinowym niż dotychczas najbardziej dochodowa część serii – „Skyfall”.

Obecność agenta 007 na Gaislachkogl zawdzięcza się głównie Jakobowi Falknerowi. W kwietniu 2014 roku, kierujący wyciągami w Söldner usłyszał, że produkcja filmu rozważa lokalizację zdjęć w Sölden. Od tego momentu rozpoczął swoją prywatną misję, mającą na celu sprowadzenie ekipy 24 filmu o Bondzie w Alpy Ötztalskie. Falkner nadał jej kryptonim „B 24”. Za pośrednictwem austriackiej agencji filmowej „Location Austria”, odpowiedzialnej za międzynarodowe produkcje filmowe i kręcenie materiałów w Austrii nawiązał kontakt z produkcją fimu. Przekonywał decydentów za pomocą trzech silnych argumentów: „Miejsce jest łatwo dostępne, logistyka doskonała, a widoki - zachwycające”. Po okresie wytężonej pracy, Falkner mógł oficjalnie ogłosić to, o czym media spekulowały już od dawna: Sölden zostało wybrane na lokalizację nowego filmu z Bondem. W grudniu 2014 roku, ekipa filmowa dokonała próbnych nagrań. Jedyną trudnością była groźba zamknięcia w zimie drogi na lodowiec z powodu zagrożenia lawinowego. Nie można przecież narażać bezpieczeństwa turystów, a tym samym także Daniela Craig'a. Na szczęście  warunki pogodowe sprzyjały i drogi były otwarte. W styczniu 2015 padł pierwszy klaps nowego filmu o Jamesie Bondzie. Zdjęcia zakończono po upływie 3 tygodni.

Kolejną lokalizacją była zabytkowa wieś Obertilliach. „Ze względu na zabytkowy charakter naszej miejscowości, ekipy filmowe nas omijają”, mówi sołtys Matthias Scherer, który o tym, że Obertilliach rozważany jest jako miejsce zdjęć dowiedział się w marcu 2014 roku. Stwierdził, że jeśli społeczność lokalna nie wyrazi sprzeciwu, należy zachęcić firmę produkcyjną do wybrania Obertilliach. Scherer przyznaje: „Szybko zdałem sobie sprawę, że muszę przekonać wszystkich, że powinniśmy wyrazić zgodę. To dla nas niebywała okazja, niczym wygrana na loterii”. Prace przygotowawcze rozpoczęły się na początku września 2014.
Aby zimowe sceny wyglądały przekonująco, zdecydowano się na sztuczne naśnieżanie. Ekipa filmowa przybyła do Tyrolu Wschodniego ze śniegiem, lekkim samolotem oraz przeniesioną ze Styrii i przebudowaną na szczycie stoku Golzentipp, drewnianą chatką, którą mieszkańcy Obertilliach nazwali „Bond House”. Kręcenie scen w „Bond House” i jego okolicy, oraz na przyległej trasie narciarskiej, w których uczestniczył  aktor Daniel Craig, zajęło w sumie 4 dni. W połowie stycznia 2015 roku kręcono sceny na stokach, co wiązało się z koniecznością zamknięcia wyciągów na dwa dni. Spektakularne były również sceny kręcone w zalesionej okolicy ośrodka narciarskiego Golzentipp. Kręcono tam sceny z udziałem samolotu sportowego.

Wrażenia sołtysa Scherera są podobne do wniosków osób odpowiedzialnych za współpracę z ekipą filmową w Sölden: praca była bardzo przyjemna i znacznie mniej skomplikowana, a  zwłaszcza mniej formalna niż przypuszczano. Początkowe obawy ze strony wspólnoty lokalnej zostały szybko rozwiane, podkreśla sołtys i dodaje: „Wszystko ułożyło się po naszej myśli.  Firma produkcyjna starała się nawiązywać bliskie relacje z mieszkańcami. Wykazali się ogromnym profesjonalizmem. No i oczywiście, było to niezwykle ekscytujące. Brytyjski tajny agent we wschodniotyrolskiej 687-osobowej społeczności – to nie zdarza się często”.

Fakty dot. kręcenia filmu z Jamesem Bondem w Tyrolu

8,9 mln euro – wydatki związane z produkcją „SPECTRE”
31 dni zdjęciowych
30.000 noclegów - obsada i ekipa
600 filmowców z międzynarodowej załogi
250 filmowców z Austrii i Tyrolu
• 210 dostawców z Austrii i Tyrolu
130 mln - liczba widzów, którzy obejrzeli w kinach poprzedni film z Bondem „Skyfall”.

Prześlij komentarz

 
Back To Top