Marsylia - między legendą a codziennością
Jest starsza niż Paryż i wcale się tym nie przejmuje. Spacerując po ciasnych uliczkach i nad brzegiem portu w Marsylii, czuję, że każde skrzyżowanie zmienia zapachy, kolory i rytm rozmów. Przewodnik po jednym z ciekawszych miast Francji.
Obserwuj nas na Instagramie: KLIK -> traveler_deluxe
| Wzgórza Marsylii travelerdeluxe |
Miasto wielu światów
Marsylia nigdy nie miała jednego centrum. Każda dzielnica to osobny mikroświat. Le Panier kusi wąskimi uliczkami, kolorowymi kamienicami i galeriami pełnymi lokalnej sztuki. Cours Julien pulsuje alternatywnym duchem młodych ludzi, murales wprowadzają w klimat nieformalnej kultury miasta. Na horyzoncie widać Château d’If, wyspę-fortecę z „Hrabiego Monte Christo”, gdzie literatura i historia splatają się z rzeczywistością.
Ulice żyją na zewnątrz, chodniki stają się salonem, a rozmowy, śmiech i gesty mieszkańców tworzą tło codzienności. Marsylia nie stara się zachwycać elegancją: krzywe kamienice stoją mimo niestabilnego podłoża, a próby ich prostowania kończą się katastrofami. Wspinaczka stromymi schodami, które czasem prowadzą donikąd, odsłania widoki i rytm miasta, a brak jednej osi centralnej sprawia, że Marsylia zawsze pozostaje odkryciem.
Port – serce miasta
Vieux-Port to najstarszy działający port Europy, serce miasta i centrum emocji. Dawniej port pełnił funkcję pierwszego „internetu”, wiadomości rozchodziły się szybciej niż do ratusza, a plotki kształtowały opinię publiczną. Dziś nadal pulsuje życiem: ryby, łodzie, marynarze i mieszkańcy tworzą unikalną atmosferę, której nie da się zasymulować.
| Marsylia Port fot. Travelerdeluxe |
Fort Saint-Jean i Fort Saint-Nicolas strzegły wejścia do portu przez wieki. Dziś można spacerować po murach, podziwiając widok na MuCEM, nowoczesne muzeum, w którym tradycja łączy się z architekturą XXI wieku. Pod wodą leżą zatopione fundamenty i wraki sprzed setek lat, a stare liny marynarze traktowali jak amulety, przechowując je w domach „na szczęście”.
Legendy portu są żywe: mgła przynosi szum wioseł duchów rybaków, a co kilkanaście lat ktoś dostrzega światła znikającego statku. Notre-Dame de la Garde, złota figura Maryi na wzgórzu, strzeże portu i według starszych marynarzy potrafi odwracać burze. Pod Vieux-Portem mają istnieć tajemne tunele łączące magazyny, kościoły i prywatne domy, pozostałość po czasach przemytu i pierwszych gangów portowych.
Marsylia w historii Francji
Założona około 600 roku p.n.e. przez Greków z Fokai, Massalia była miastem-państwem, w którym od początku spotykały się różne kultury i wpływy. Portowa działalność handlowa wprowadzała na teren dzisiejszej Francji wino, oliwę, alfabet i monetę. Gdy Marsylia pływała po Morzu Śródziemnym, Paryż wciąż był osadą plemienną.
Oficjalnie francuska od 1481 roku, Marsylia zachowała mentalną niezależność: była zbyt głośna, zbyt niezależna, zbyt trudna do kontrolowania. Mieszkańcy rzadko mówią „jestem Francuzem”; częściej powtarzają: „jestem z Marsylii”. Od wieków przyciąga uchodźców, marynarzy i handlarzy, tworząc najbardziej wielokulturowe miasto Francji.
Marsylia i jej mieszkańcy
Tu mówi się z akcentem, który brzmi jak śpiewanie, a slang bywa niezrozumiały nawet dla Francuzów. Marsylia wybiera swoich mieszkańców: ci, którzy jej nie pasują, znikają w ciągu roku, bez powodu i ostrzeżenia. Futbol jest tu religią - Olympique de Marseille, założony w 1899 roku, w dni meczowe zmienia rytm miasta: bary wypełniają się ludźmi, ulice stają się głośniejsze, rozmowy bardziej ekspresyjne. Kolory klubu - błękit i biały - odbijają niebo i morze.
| Muzeum mydła marsylskiego fot. travelerdeluxe |
Kawa jest tu tańsza niż woda, a bary przewyższają liczbę piekarni. Marsylia żyje na zewnątrz: targi, place i nabrzeża pulsują codziennością, zapachem świeżych ryb, ziół i oliwy.
Zabytki i spacery
Bazylika Notre-Dame de la Garde strzeże portu i miasta z wzgórza. La Corniche oferuje widok na zatokę, wille i latarnie morskie. Fontaine de la Rotonde symbolizuje XIX-wieczny przepych, a Fort Saint-Jean i Fort Saint-Nicolas pozwalają poczuć historię i oglądać port z perspektywy wieków. MuCEM łączy tradycję z nowoczesnością, tworząc unikalną przestrzeń dla cywilizacji Morza Śródziemnego.
| Marsylia Bazylika Notre-Dame de la Garde fot. travelerdeluxe |
| Marsylia Cours Julien fot. travelerdeluxe |
Schody, wzgórza i labirynty ulic zmuszają do ruchu, ale nagradzają widokami i odkrywaniem kolejnych historii. Każda dzielnica - od Le Panier po Cours Julien - ma własny rytm, a spacer po niej to podróż przez wieki, kultury i emocje mieszkańców.
Kuchnia Marsylii
Marsylia to kulinarna stolica południowej Francji. Króluje Bouillabaisse, pierwotnie danie biedaków z ryb niesprzedanych na targu, dziś rytuał: ryby osobno, wywar z grzankami i sosem rouille. Każda restauracja ma własną recepturę, ale zasada pozostaje niezmienna: świeże ryby i lokalne przyprawy.
Na ulicy spróbowałam Panisse - smażone placki z ciecierzycy - i Tapenade z oliwek, anchois i kaparów. Portowa kuchnia oferuje Sardinade, grillowane sardynki, a także krewetki, kalmary i małże. Mięsożercy znajdą Pieds et paquets, jagnięce nóżki i flaki duszone w ziołach. Na deser - Navettes, ciasteczka w kształcie łodzi, tradycyjnie pieczone na święto Ofiarowania.
Marsylia smakuje jeszcze przed pierwszym kęsem: w powietrzu unosi się aromat czosnku, oliwy i morza, a targi pulsują kolorem, życiem i historią.
Magdalena Lalik
0 comments: