aktorka,

Toskania. Drugi dom Krystyny Jandy

6.8.13 Anonimowy 0 Comments

Niewiele jest miejsc w Europie, które tak dobrze nadają się do odkrywania powolności jak włoska Toskania. Tutaj swoją przystań znalazła Krystyna Janda, która od 20 już lat wraca w te regiony by odpocząć i nabrać sił do pracy twórczej.



- Nie wyjeżdżam na wakacje już nigdzie indziej, nie zwiedzam, nie poznaję nie szukam atrakcji w innych stronach. Przyjeżdżam tu po spokój, po czas „bez agresji”, po spokojny oddech, noce nasączone zapachem lasów piniowych, słońca i oliwek. Po harmonię i czułość. Po dobre samopoczucie, wrażenie, że nie istnieje granica miedzy moim ciałem a wszystkim, co na zewnątrz. Kiedy patrzę na ten krajobraz, na kolory, na morze, kiedy otula mnie to powietrze, zapach, dźwięki, czuję tkliwość, topnieję, cichnę, jestem na swoim miejscu – mówi znana aktorka i felietonistka.


Toskania, choć liczy niecałe 23 tysiące kilometrów kwadratowych powierzchni, jest regionem ogromnie zróżnicowanym. Na wschodzie obejmująca stoki Północnych Apeninów, w zachodniej części dociera nad samo Morze Tyrreńskie. Co więcej, do Toskanii należy jeszcze siedem Wysp Toskańskich, na których utworzono Park Narodowy, najbardziej znana z nich to Elba, miejsce zsyłki Napoleona. Właśnie to zróżnicowanie regionu przyciąga tak wielu odwiedzających – od wygodnych plaż, przez malownicze doliny rzek Arno czy Ombrone i mniejszych, aż wreszcie po wysokie góry: szczyty Prado o wysokości 2050 metrów, Pisanino – 1946, ale też Corno alle Scale –1945 metrów. Co wcale nie mniej interesujące, znudziwszy się górami i morzem, warto zatrzymać się nad którymś z pięknie położonych jezior – Laguna di Orbetello (zaledwie metr ponad poziomem morza) czy Lago di Massaciuccoli.




Toskania to jednak nie tylko najpiękniejsze w całych Włoszech krajobrazy. To także ponad dwa tysiące lat wspaniałej historii. Historii, dodajmy, pełnej nieoczekiwanych zwrotów i zdarzeń. Nim – w 1860 roku – region na dobre utwierdził się w swojej przynależności do państwa włoskiego, trafiał w posiadanie Etrusków, Bizancjum, Longobardów, Franków, Medyceuszy, Austriaków, a potem Francuzów. Nie powinno dziwić zatem, że takie a nie inne koleje losu wywarły wyraźny wpływ na dzisiejszy wygląd Toskanii usianej zabytkami. Krzywej wieży w Pizie nie trzeba przecież nikomu przedstawiać, katedra w Sienie do dziś budzi podziw, zaś Florencja to piękna miasto, w którego powietrzu czuje się tchnienie historii.


Jak najlepiej spędzić czas w Toskanii? Tak jak najbardziej lubimy. Można aktywnie, na rowerze,  niespiesznie objeżdżając lasy piniowe, w których wytyczono ścieżki dla rowerzystów, można wybrać plażowanie na piaszczystych plażach, można udać się na trekking górskimi pasmami Apeninów a po ulubionych formach aktywności – dobrze zjeść. Bo toskańska kuchnia zachwyci każdego, choć prosta i niewyszukana, ma swój niepowtarzalny smak, a produkty są najlepszej jakości. Do tego wspaniałe włoskie wino z licznych toskańskich winnic.


Wyjątkowe w domach wakacyjnych w Toskanii jest ich położenie. Kto zdecyduje się spędzić urlop w domu wakacyjnym, będzie miał piękne widoki na winnice i gaje oliwne i będzie mógł delektować się nieopisanym spokojem. Większość domów w toskańskiej ofercie Novasol to tradycyjne, stare, kamienne domy, często leżące na terenie winnic, więc na miejscu, w domu, można się delektować „własnym” winem. Mieszkańcy Toskanii nie znają gorączki współczesnego życia, tu żyje się według naturalnego rytmu dni i pór roku. Tylko kilka kilometrów od domu wakacyjnego oddalone są miasta takie jak Florencja, Siena, Arezzo, Montepulciano. Przyroda, wspaniała kuchnia i historia zamknięta we budowlach średniowiecza i renesansu – nic dziwnego, że w takim otoczeniu pośpiech traci znaczenie, a swoją ulotność czuje się mocniej. To co wtedy zostaje? Cieszyć się życiem, słońcem i dobrym jedzeniem.


Marta Pawlik

0 komentarze: