FEATURED,
Udostępnianie kopalni nie jest pomysłem nowym. Już w XV wieku odwiedził ją Kopernik. Byli tu także m.in. Johann Wolfgang von Goethe, car Aleksander I, cesarz Franciszek Józef czy św. Jan Paweł II, którego pomnik znajduje się w najpiękniejszej z wielickich sal - kaplicy św. Kingi. Kaplica to prawdziwe dzieło sztuki sakralnej tworzone przez dziesięciolecia przez kolejne pokolenia górników. Od podłogi po sufit, przez ołtarz, rzeźby świętych, konfesjonał, zdobienia ścian i imponujące żyrandole - wszystko tu zrobione jest z soli. Kaplica św. Kingi nie tylko zachwyca - ona wprost onieśmiela swym pięknem. Lista miejsc w kopalni, które zapierają dech w piersi jest oczywiście znacznie dłuższa. Komora Warszawa - największa z ponad 2000 wielickich komór - imponuje rozmiarem. Podobnie Komora Staszica, tak wysoka, że można w niej było odbyć lot balonem, wpisany na listę rekordów Guinnessa.
Tak wyjątkowe przestrzenie zostały nie tylko docenione przez miliony odwiedzających je każdego turystów, ale stały się też scenerią dla wielu magicznych i spektakularnych wydarzeń. Wystawy, koncerty, pokazy mody, projekcje filmowe – pod ziemią życie kulturalne kwitnie. Kwitnie też życie towarzyskie. Nie wszyscy wiedzą, że niektóre komory można wynająć i zorganizować w nich własne imprezy. Coraz więcej osób decyduje się wziąć pod ziemią ślub. Sakramentalne tak można powiedzieć nie tylko w Kaplicy św. Kingi, ale też w uroczej i bardzo kameralnej Kaplicy św. Jana.
Popularne jest też organizowanie pod ziemią przyjęć okolicznościowych, eventów, a nawet szkoleń pracowniczych. Wybór sal jest bardzo duży - od niewielkich komór dla kilkudziesięciu osób, przez przepiękną komorę Michałowice, z imponującymi schodami, po mieszczącą nawet 800 osób komorę Warszawa, w której odbywają się iście królewskie przyjęcia, pokazy mody czy festiwale muzyczne.
Kopalnię soli Wieliczka można zwiedzać, można w niej wziąć ślub, przeżywać kulturalne uniesienia czy odszukiwać plany ze znanych filmowych produkcji jak “Seksmisja” czy “Młyn i krzyż”. Można w niej także zjeść elegancją kolację przygotowaną przez wybitnych szefów kuchni zatrudnianych przez kopalnię, przepłynąć się po słonym jeziorze i wysłuchać koncertu w ciemności... Ale można tu także zadbać o swoje zdrowie i spędzić noc w wyjątkowych warunkach. 135 metrów pod ziemią znajduje się bowiem Uzdrowisko Kopalni Soli “Wieliczka”, specjalizujące się w leczeniu dolegliwości układu oddechowego oraz schorzeń alergicznych.
Dobroczynne działanie mikroklimatu podziemnych komór solnych wykorzystywano już w pierwszej połowie XIX wieku. Początkowo działał tu założony przez dr Feliksa Boczkowskiego zakład kąpielowy, który z czasem zmienił się w sanatorium. Kluczową rolę ogrywa wyjątkowo korzystny bioklimat kopalni - niezwykła czystość powietrza, brak alergenów oraz wysoki poziom jonów chloru i sodu, a także wapnia i magnezu. Podstawą leczenia schorzeń układu oddechowego jest połączenie rehabilitacji oddechowej z subterraneoterapią (leczniczym wykorzystaniem środowiska podziemi), którą zapoczątkował dr Mieczysław Skulimowski. Za jego sprawą w 1958 roku w Wieliczce powstało pierwsze w Polsce i drugie na świecie podziemne sanatorium.
Kolacja, ślub czy reperowanie zdrowia? Niezwykłe oblicza kopalni Wieliczka
Kopalnia. To słowo kojarzy się zwykle z labiryntem wąskich korytarzy i ciemnymi podziemnymi salami. Kto jednak czytał Tolkiena i ma przed oczami “dumę krasnoludów” - Morię, ten wie, że niektóre kopalnie, to prawdziwe podziemne pałace - zachwycające bogactwem i majestatyczną urodą. I nie trzeba wcale szukać ich w Śródziemiu. Wystarczy zjechać do Wieliczki.
Nie znajdziemy w niej wprawdzie szlachetnych kamieni, jest za to sól - białe złoto średniowiecznej Europy, z której powstało imponujące dzieło sztuki, wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Solny pałac
Historia Kopalni Soli “Wieliczka” ma blisko 800 lat. Zgodnie z legendą jej powstanie związane jest z postacią św. Kingi, której zaręczynowy pierścień został znaleziony w pierwszej wydobytej tu bryłce soli. Dziś w kopalni nie wydobywa się już białego złota. Stworzony przez pokolenia górników podziemny pałac został jednak zachowany i udostępniony zwiedzającym, budząc zachwyt gości z całego świata. Większość z nich zwiedza kopalnię wędrując trasą turystyczną, na której znajdują się najpiękniejsze solne korytarze i komnaty. Ciekawi ukrytego głębiej i pozornie mniej widowiskowego obrazu kopalni, wkładają kaski i kombinezony i odkrywają tajemnice podziemnego świata wędrując trasą górniczą.
Udostępnianie kopalni nie jest pomysłem nowym. Już w XV wieku odwiedził ją Kopernik. Byli tu także m.in. Johann Wolfgang von Goethe, car Aleksander I, cesarz Franciszek Józef czy św. Jan Paweł II, którego pomnik znajduje się w najpiękniejszej z wielickich sal - kaplicy św. Kingi. Kaplica to prawdziwe dzieło sztuki sakralnej tworzone przez dziesięciolecia przez kolejne pokolenia górników. Od podłogi po sufit, przez ołtarz, rzeźby świętych, konfesjonał, zdobienia ścian i imponujące żyrandole - wszystko tu zrobione jest z soli. Kaplica św. Kingi nie tylko zachwyca - ona wprost onieśmiela swym pięknem. Lista miejsc w kopalni, które zapierają dech w piersi jest oczywiście znacznie dłuższa. Komora Warszawa - największa z ponad 2000 wielickich komór - imponuje rozmiarem. Podobnie Komora Staszica, tak wysoka, że można w niej było odbyć lot balonem, wpisany na listę rekordów Guinnessa.
![]() |
| Kaplica św. Kingi w Kopalni Soli „Wieliczka”, położonej 101 metrów pod ziemią. Jest to największa podziemna świątynia solna na świecie |
Kultura w kopalni
Tak wyjątkowe przestrzenie zostały nie tylko docenione przez miliony odwiedzających je każdego turystów, ale stały się też scenerią dla wielu magicznych i spektakularnych wydarzeń. Wystawy, koncerty, pokazy mody, projekcje filmowe – pod ziemią życie kulturalne kwitnie. Kwitnie też życie towarzyskie. Nie wszyscy wiedzą, że niektóre komory można wynająć i zorganizować w nich własne imprezy. Coraz więcej osób decyduje się wziąć pod ziemią ślub. Sakramentalne tak można powiedzieć nie tylko w Kaplicy św. Kingi, ale też w uroczej i bardzo kameralnej Kaplicy św. Jana.
Popularne jest też organizowanie pod ziemią przyjęć okolicznościowych, eventów, a nawet szkoleń pracowniczych. Wybór sal jest bardzo duży - od niewielkich komór dla kilkudziesięciu osób, przez przepiękną komorę Michałowice, z imponującymi schodami, po mieszczącą nawet 800 osób komorę Warszawa, w której odbywają się iście królewskie przyjęcia, pokazy mody czy festiwale muzyczne.
Kopalnię soli Wieliczka można zwiedzać, można w niej wziąć ślub, przeżywać kulturalne uniesienia czy odszukiwać plany ze znanych filmowych produkcji jak “Seksmisja” czy “Młyn i krzyż”. Można w niej także zjeść elegancją kolację przygotowaną przez wybitnych szefów kuchni zatrudnianych przez kopalnię, przepłynąć się po słonym jeziorze i wysłuchać koncertu w ciemności... Ale można tu także zadbać o swoje zdrowie i spędzić noc w wyjątkowych warunkach. 135 metrów pod ziemią znajduje się bowiem Uzdrowisko Kopalni Soli “Wieliczka”, specjalizujące się w leczeniu dolegliwości układu oddechowego oraz schorzeń alergicznych.
Podziemne uzdrowisko
Dobroczynne działanie mikroklimatu podziemnych komór solnych wykorzystywano już w pierwszej połowie XIX wieku. Początkowo działał tu założony przez dr Feliksa Boczkowskiego zakład kąpielowy, który z czasem zmienił się w sanatorium. Kluczową rolę ogrywa wyjątkowo korzystny bioklimat kopalni - niezwykła czystość powietrza, brak alergenów oraz wysoki poziom jonów chloru i sodu, a także wapnia i magnezu. Podstawą leczenia schorzeń układu oddechowego jest połączenie rehabilitacji oddechowej z subterraneoterapią (leczniczym wykorzystaniem środowiska podziemi), którą zapoczątkował dr Mieczysław Skulimowski. Za jego sprawą w 1958 roku w Wieliczce powstało pierwsze w Polsce i drugie na świecie podziemne sanatorium.
Obecnie w niewielkim uzdrowisku można poddać się zarówno procedurom leczniczym, jak i rekreacyjnym. W komorze Smok odbywają się zajęcia ruchowe. W Stajni Gór Wschodnich kuracjusze mogą się zrelaksować podczas inhalacji przy tężni solankowej. W drugiej części tej komory zorganizowano bazę noclegową na 28 osób. Nocleg w kopalni to nie tylko atrakcja, ale też forma terapii. Sercem uzdrowiska jest jednak przepiękna komora Jezioro Wessel, z subtelnie podświetlonym solankowym jeziorem, wokół którego ustawiono stanowiska do ćwiczeń i relaksu. To miejsce, które nie tylko leczy ciało, ale także koi zmysły. Kopalnię Soli “Wieliczka” można eksplorować na wiele sposobów. Każdy z nich dostarcza innych wrażeń, ale wszystkie są wyjątkowe.
Magda Bukowska




0 comments: