Austria,

Tyrol - tajemniczym szlakiem duchów, zamków i wąwozów

14.4.15 Anonimowy 0 Comments

Ta Górska Kraina daje niepowtarzalne możliwości wypoczynku w górach i niezliczonych dolinach. Bogactwem Tyrolu są również urokliwe, pełne wspaniałych zabytków kultury i architektury miasta i miasteczka.




Każdy zna opowieści o duchach i skrzatach, ale niewielu może powiedzieć, że spotkało kiedyś taką postać. W Wąwozie Duchów Leutascher Geisterklamm – daleko w głębi, na dnie wąwozu mieszka duch. Tysiące lat temu zszedł z gór i od tego czasu ukrywa się w wąwozie, w swoim pałacu z huczącej wody i tryskających źródeł. Między szemrzącymi kaskadami, pośród ostrych urwisk skalnych przechadza się on wraz z orszakiem wróżek i skrzatów po swoim królestwie, gdzie odbywają się tańce i swawole. Duch objawia się tylko tym, którzy pozostawiają codzienność daleko w tyle i otwierają się na głosy natury. Na szlaku ducha wędrowcy spacerują na wysokości nawet 75 m nad wodą i z bezpiecznej odległości patrzą na to niezwykłe królestwo. Na trochę krótszym szlaku skrzatów, prowadzącym do wąwozu od drugiej strone wędrowcom towarzyszą chochliki opowiadające o lodowcach i skałach wąwozu.

Dziewięć twierdz, zamków i kaplic w cztery godziny – brzmi to jak próba bicia rekordu, w rzeczywistości jest to opis całkiem przyjemnego szlaku okrężnego w okolicach Brixlegg w dolinie Alpbachtal. Wyruszając od kapliczki Mariahilfbergl, jednego z ulubionych miejsc pielgrzymkowych regionu, wędrowcy podążają w kierunku ruin twierdzy Mehrnstein, skąd rozpościera się bajkowy widok na dolinę Alpbachtal. Dalej szlak wiedzie w kierunku Ansitz Lanegg oraz pałacu Neumatzen. Park wokół pałacu jest otwarty dla publiczności i stanowi przykład jednego z piękniejszych krajobrazów kulturowych Tyrolu. Na zmęczonych czeka wiele malowniczych miejsc odpoczynku wśród egzotycznych roślin, w pobliżu dwóch stawów i fontanny nimf. Koło twierdzy Rattenberg trasa biegnie do górskiej kapliczki miejskiej, aby powrócić do punktu wyjścia. Miasto Rattenberg leżące na szlaku liczy 440 mieszkańców i jest najmniejszym miastem Austrii. Jego położenie jest niestety na tyle niekorzystne, że z powodu graniczącego z miastem wzgórza zamkowego, przez trzy długie zimowe miesiące część miasta leży w całkowitym cieniu.

Na szlaku wodnym Umbalfälle główną atrakcją nie jest architektura stworzona ręką człowieka, ale formy krajobrazowe wydrążone przez wodę. Prägraten leży u stóp Großvenedigera - ta potężna góra dominuje nad okolicą. Nie trzeba od razu porywać się na zdobywanie głównego szczytu grupy Venedigera, aby móc przyjrzeć się niesamowitemu, naturalnemu spektaklowi. Zaraz za halą Islitzeralm rozpoczyna się szlak wodny, a po kilku minutach marszu, przy przejściu przez drewniany most, wędrowców wita spadający z hukiem wodospad Großbachfall, pryskając orzeźwiającą mgiełką na przechodzących. Z platformy widokowej widać kaskady Umbalfälle. Huk wody wyraża potęgę tego żywiołu, tak samo jak ważący kilka ton odłam skalny, zwalony przed 20 laty niczym kamyczek i przeniesiony przez wodę w głąb doliny. Widok migoczących kropel wody i setek małych tęcz uzmysławia ponadto piękno wodnego żywiołu.


[mappress mapid="268"]

0 komentarze: