Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chur. Pokaż wszystkie posty

Chur - miasto historii i pozaziemskich atrakcji Gigera

Chur, najstarsze miasto Szwajcarii, pełne jest niespodzianek. To nie tylko historyczne serce kantonu Gryzonia, ale też miejsce, gdzie odnajdziecie niezwykłe, wręcz pozaziemskie atrakcje!

Chur, najstarsze miasto w Szwajcarii, to prawdziwa skarbnica niespodzianek. Nie tylko stanowi bijące serce Gryzonii, ale również oferuje doświadczenia tak niezwykłe, że zdają się pochodzić z innego świata fot. travelerdeluxe

Chur zaskakuje. Najstarsze miasto w Szwajcarii jest fascynującym połączeniem historii z nowoczesnym charakterem. Pomiędzy wąskimi uliczkami, zamkiem, katedrą i tętniącymi życiem targami, usadowiły się przytulne kawiarnie i kolorowe butiki. Co warto podkreślić, stare miasto Chur, intensywnie odrestaurowane w ostatnich dekadach, obecnie jest jednym z najlepiej zachowanych w Szwajcarii.

Historia najstarszego miasta Szwajcarii


 
Starówka jest gwarna i kolorowa, pełni głównie funkcję miejsca spotkań, choć poczuć tu można historyczny klimat Gryzonii. Nad miastem niczym strażnik czasu wznosi się okazała romańsko-gotycka ośmiusetletnia katedra, której majestatyczna sylwetka jest niemym, lecz potężnym świadectwem bogatej spuścizny, zapraszając do zgłębiania dawnych dziejów. Jest dumą i najcenniejszym zabytkiem miasta. Wzniesiono ją w latach 1171-1282 w miejscu starej, pochodzącej z VI wieku świątyni.

Równie ciekawy jest pochodzący z przełomu XV i XVI wieku barokowy pałac biskupi oraz późnogotycki kościół św. Marcina. Graues Haus z XVIII wieku, mieści bibliotekę i archiwum miejskie. w Muzeum Sztuk Pięknych Gryzonii znaleźć można kolekcję dzieł z regionu, na czele z perłami pędzla samego Alberta Giacomettiego. Historię regionu odkrywa też Muzeum Retyckie. Udając się na niespieszny spacer, warto zwrócić uwagę, jak miasto pamięta o swoich dawnych obwarowaniach, których pozostałościami są wieże i bramy miejskie.

Obcy z Chur

W Chur Giger otworzył Giger Bar, który od lat stanowi obowiązkowy punkt na mapie każdego fana jego twórczości. Dodatkowo, w samym sercu miasta, podziwiać można rzeźbę kultowego filmowego bohatera, co stanowi jeszcze jedną atrakcję dla wielbicieli sztuki Gigera. fot. travelerdeluxe

Szwajcarskie miasto Chur ma także powiązania z postaciami z zaświatów. Jest bowiem miejscem narodzin Hansa Rudolfa Gigera (5 lutego 1940 roku), znanego na całym świecie jako H.R. Giger – malarza, rzeźbiarza, scenografa i projektanta. To właśnie Giger jest twórcą ikonicznej postaci Obcego, a za efekty wizualne do kultowego filmu Ridleya Scotta „Obcy” otrzymał Oscara.
 
Fascynacja H.R. Gigera mrokiem i dziwnością zrodziła się, gdy jego ojciec, farmaceuta, przyniósł do domu ludzką czaszkę. Zauroczony tym artefaktem, młody Hans zaczął rozwijać swoją niezwykłą pasję. Obsesję tę podsycał, studiując czasopisma z pracami Salvadora Dalí i Jeana Cocteau. Ścieżkę artystyczną rozpoczął od studiów na wydziale architektury i wzornictwa przemysłowego w Zurychu, po czym podjął pracę jako projektant wnętrz, jednocześnie rozwijając swoje pierwsze dzieła. Od 1968 roku w pełni poświęcił się karierze artystycznej.

Wykreowanie ikonicznej postaci Obcego w filmie "Obcy – 8. pasażer "Nostromo"" oraz wielu elementów tego przerażającego świata, takich jak statek "Derelict" czy tajemniczy "Space Jockey", przyniosło Gigerowi największą sławę. Za swe pomysy przy tworzeniu filmu artysta został uhonorowany Oscarem w 1980 roku.
 
Artysta otworzył w swoim rodzinnym mieście Giger Bar, który od lat jest obowiązkowym punktem wizyt dla każdego fana jego twórczości. Otoczeni fantastycznymi stworzeniami i szkieletami, mogą delektować się ziemskimi napojami, z lekko upiornym uczuciem przeniesienia do innego świata. Co ciekawe, początkowo bar miał powstać w Nowym Jorku. Jednak kiedy plan się nie powiódł, lokal o ekskluzywnym, gigerowskim wystroju otwarto w Centrum Kalchbuhl w Chur. Całe wnętrze baru, łącznie z meblami, zostało zaprojektowane osobiście przez H.R. Gigera i w pełni nawiązuje on do elementów znanych z filmowego uniwersum Obcego.
W samym centrum miasta można także znaleźć rzeźbę tego kultowego filmowego bohatera, co stanowi dodatkową atrakcję dla fanów twórczości Gigera.
 
Hans Rudolf Giger zmarł 12 maja 2014 r w Zurychu. Od 2015 roku skrzyżowanie ulic Vazerolgasse i Storchengasse w Chur nosi nazwę Placu Gigera. Przypomina też o nim prosta tablica pamiątkowa na domu narodzin oscarowego twórcy legendarnego Obcego. 
 

W podróż czerwonymi wagonikami

 
Z Chur wybrać się też warto w bajkową podróż. Właśnie tu startuje światowej sławy trasa kolejowa Bernina Express, panoramiczny pociąg zabierających swych pasażerów niezwykłą trasą wiodącą przez imponujące wiadukty, wśród wyjątkowych krajobrazów, nad malowniczymi przełęczami i górami, aż do włoskiego Tirano. Natomiast inna ikona szwajcarskich szyn, Kolej Glacier Express (Ekspres Lodowcowy), rozpoczyna swój bieg w St. Moritz, zatrzymuje się w Chur, by kontynuować podróż aż do Zermatt, oferując kolejne spektakularne widoki.


ML


Chur - najstarsze miasto w Szwajcarii

Podczas zwiedzania miasta z przewodnikiem miłośnicy historii mogą odkryć tajemnice świadków z przeszłości, czy dowiedzieć się ciekawych historii z czasów wojen domowych i pokoju. Także dziś Chur jest miastem handlowym i stolicą dużego regionu.

Szwajcarskie Koleje Retyckie, czyli podróż z zapartym tchem

Czym są Koleje Retyckie? Cudem techniki? Potęgą myśli? Sposobem na doświadczenie tego, co w Alpach najpiękniejsze? Każda z tych odpowiedzi wydaje się być prawdziwą. 

Idea ich budowy zrodziła się pod koniec XIX wieku, kiedy to Holender Willem-Jan Holsboer, założył spółkę mającą na celu stworzenie kolei wąskotorowej między Landquart a Davos. Poszczególne trasy powstawały na przestrzeni od 1889 do 1914 roku, ale pierwsze pociągi jeździły już w 1890 roku. Szlaki biegną obok najpiękniejszych miejsc widokowych, przez najbardziej malownicze miasta, niesamowite mosty i tunele wydrążone w górskich szczytach… Mają w sumie 384 km długości, a ich znaczna część wiedzie na wysokości powyżej 1500 m n.p.m.

Najbardziej popularną trasą jest ta pokonywana przez Ekspres Lodowcowy, czyli jak go żartobliwie nazywają Szwajcarzy „najwolniejszy pociąg ekspresowy na świecie”. I to stwierdzenie wydaje się być bardzo prawdziwe – on trasę, którą samochodem można pokonać w cztery godziny przejeżdża przez prawie osiem. Czy warto zwalniać aż tak? Oczywiście! Podróż zaczyna się w St. Moritz – jednym z najsłynniejszych ośrodków wypoczynkowych, w którym na aktywnych urlopowiczów czeka szereg atrakcji – od wędrówek i wspinaczek górskich, przez pływanie na żaglówkach, uprawianie windsurfingu, gry w tenisa, aż po jeździectwo i grę w golfa. Trasa ma ponad 300 kilometrów i biegnie przez 291 mostów, 91 tuneli, spirale i 7 dolin... Przeciska się pod potężnymi, stromymi ścianami Wąwozu Renu, wspina się na wysoką na ponad 2000 metrów Przełęcz Oberalp. Aż w końcu dociera do położonego na wysokości 1610 m.n.p.m. Zermatt, w którym ze względów ekologicznych można poruszać się wyłącznie pojazdami napędzanymi silnikami elektrycznymi… A najlepiej bryczką! Warto podkreślić, że część trasy wiedzie wzdłuż pasma górskiego Albula, i Wąwozu Landwasser, w którym jest imponujący, kamienny wiadukt o tej samej nazwie – ma on długość 142 m i tworzony go pięć wielkich łuków. A gdy pomyśli się, że tą wysoką na 65 metrów konstrukcję zbudowano ponad sto lat temu! Zarówno Albula, jak i Landwasser od 2008 r. wpisane są na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Adriana Czupryn, ze Switzerland Tourism przy Ambasadzie Szwajcarii, dodaje:

- Najpiękniejsze odcinki na trasie Ekspresu Lodowcowego są między Visp a Zermatt, gdzie jedzie się tunelem stworzonym przez naturę ze skalnych ścian i wodospadów. Podróżni nie mogą wówczas usiedzieć na miejscu i biegają między oknami, by nie pominąć żadnego pięknego widoku. Malowniczy jest również Swiss Grand Canyon, czyli odcinek nad Renem z Reichenau do Ilanz. Tam pociąg jedzie zakrętami nad brzegiem rzeki, a po obu jej stronach wznoszą się pionowe granie skalne sięgające nawet 300 m.

Równie malownicze widoki można podziwiać z Ekspresu Bernina, którego trasa również obsługiwana jest przez Koleje Retyckie. Wiedzie ona z Chur lub Davos w Gryzonii do Tirano w Lombardii, a pomiędzy tymi miejscowościami musi wspiąć się na wysokość 2253 m n. p. m. – tu znajduje się najwyżej położona stacja w Ospizio Bernina, przejechać tuż obok lodowca, pokonać 196 mostów i 55 tuneli… Niewątpliwą atrakcją na tym szlaku są wagony tzw. panoramiczne z przestronnymi oknami pozwalającymi na dokładne podziwianie widoków. Pierwsza stacja – Chur – nazywana jest „Bramą do Gryzonii” i uznawana jest za najstarsze miasto w Szwajcarii. Dla tych, którzy chcieliby nie tylko przejechać się Koleją Retycką, ale także zgłębić temat dotyczący jej historii i inżynieryjnych tajników umożliwiających zbudowanie tego cudu techniki, interesująca może być wizyta w tutejszym Muzeum poświęconym temu tematowi. Z kolei Davos, czyli drugie miasto, z którego można rozpocząć wycieczkę, położone jest nad rzeką Landwasser. Obecnie znamy je głównie dlatego, że każdego roku odbywa się tu Światowe Forum Ekonomiczne, dawniej było to popularne uzdrowisko. O jego urokach świadczy fakt, że Tomasz Mann umieścił je na kartach swej powieści „Czarodziejska Góra”. Miłośnicy zwiedzania mają tu co robić, aż siedem tutejszych obiektów znajduje się na liście najważniejszych szwajcarskich zabytków. Po wyjechaniu ze stacji początkowych pociąg ma do pokonania między innymi Przełęcz Bernina, jest to najwyżej położona trasa ze wszystkich alpejskich przełęczy, są tam odcinki, gdzie nachylenie wynosi aż 70 proc., a mimo to pociąg pokonuje je bez użycia specjalnych zębatek! Kolejka przejeżdża też przez urokliwą miejscowość Poschiavo, w której znajduje się aż dziesięć obiektów wymienianych na liście szwajcarskich zabytków o znaczeniu krajowym. Stacja końcowa tej trasy jest we włoskim Tirano. W sąsiedztwie tej miejscowości zlokalizowane jest sanktuarium maryjne – Madonna di Tirano, które warto odwiedzić.