Benecko,

Czechy: narciarski raj na wyciągnięcie ręki

9.12.15 mm 0 Comments

W nadchodzącym sezonie w kilku czeskich ośrodkach narciarzy przywitają spore zmiany. Dotyczy to przede wszystkim popularnych wśród Polaków ośrodków po czeskiej stronie Karkonoszy. Nasi południowi sąsiedzi wydali w tym sezonie kilkaset milionów koron, by jeździło się lepiej i przyjemniej. Warto przyjrzeć się inwestycjom dokładniej, by zobaczyć, jak to robią nasi południowi sąsiedzi.

fot.  David Marvan
Czechy jako cel zimowych wakacji są u nas coraz popularniejsze. Według Europejskiego Centrum Konsumenckiego jest to jeden z najtańszych krajów w Europie, a przy tym oferujących usługi na wysokim poziomie, wyprzedzający pod tym względem nie tylko Słowację, ale także i Polskę. Polacy coraz chętniej jeżdżą na narty do Czech, bo tamtejsze ośrodki narciarskie oferują dobre warunki śniegowe i w większości nowoczesną infrastrukturę. A po trzecie – nie bez znaczenia jest zapewne również fakt, że jak wynika z badań opinii publicznej, Czesi są na pierwszym miejscu wśród narodów, które Polacy najbardziej lubią.

Karkonosze najpopularniejsze

Najpopularniejszym regionem są zdecydowanie Karkonosze – znajdziemy tu najbardziej znane centra narciarskie w Czechach. Ulubionymi przez narciarzy, także z Polski, ośrodkami są: Pec pod Śnieżką, Czarna Góra – Jańskie Łaźnie, Szpindlerowy Młyn, Harrachov, Rokytnice nad Jizerą, Benecko, Czarny Dół.
Wszystkie ośrodki karkonoskie oferują wspaniałe możliwości uprawiania sportu zarówno narciarzom, jak i snowboardzistom. Tylko w samej okolicy Szpindlerowego Młyna – największego ośrodka sportów zimowych w Czechach – znajduje się aż 26 km tras zjazdowych i ponad 100 km tras biegowych, 5 kolejek linowych i 11 wyciągów narciarskich z przepustowością 19 000 osób/h. Także początkujący i doświadczeni snowboardziści znajdą tu idealne miejsca do uprawiania swego ulubionego sportu. Specjalnie przygotowane snowparki można znaleźć praktycznie w każdym ośrodku narciarskim – największe i najlepiej przygotowane znajdują się w ośrodkach w Szpindlerowym Młynie – Św. Piotr (Sv. Petr) i Medvedin, a także w Pecu pod Śnieżką, Harrachovie czy na Hornich Misečkach (Rokytnice nad Jizerou).

Poszerzone trasy w Szpindlerowym Młynie

Najpopularniejszym regionem narciarskim w Czechach są Karkonosze, w których znajduje się kilka naprawdę godnych odwiedzenia ośrodków. Jednym z największych ośrodków w tym regionie jest Szpindlerowy Młyn. Dwa lata temu ośrodek został wydzierżawiony przez słowacką firmę TMR, znaną polskim narciarzom jako właściciel słowackiej Jasnej i Tatrzańskiej Łomnicy, a ostatnio także Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego. Słowacy zaczęli gospodarzenie w „Szpindlu” od kilku zmian. Została poszerzona część tras, a także oddano do użytku całkowicie zmodernizowaną restaurację panoramiczną na Plani. Do tego doszła nowa instalacja zaśnieżająca na Hromovce i Svetym Petrze.

Nowa kolejka na Pláň

W tym roku w popularnym „Szpindlu” w końcu powstanie nowa kolejka. Piszemy w końcu, bowiem tutejsze krzesełka mają już swoje lata – stawiane były 10-15 lat temu, dzięki czemu ośrodek ten reprezentował poziom praktycznie nieosiągalny przez stacje w polskich Sudetach. Czas płynie jednak nieubłaganie, czeskie kolejki trochę się postarzały,  a  i po polskiej stronie przybyło nowych inwestycji. Dlatego zaistniała potrzeba stopniowej wymiany infrastruktury na nową. Pierwsza w kolejności została wytypowana kolejka na Pláň.
Nowa kolej produkcji włoskiej firmy Leitner to już szósta kolejka poprowadzona tym samym śladem na ten szczyt. Jej długość wynosi 1570 m., różnica wysokości – 440 m, a możliwości przewozowe – 2400 osób/h. Będzie ona wyposażona w 6-osobowe kanapy, podgrzewane i wyposażone w osłony przeciw wiatrowi. Dzięki możliwości wyprzęgania krzesełek będzie ona mogła jechać do góry z prędkością prawie 5 m/s, czas jazdy wyniesie więc około 5,5 min. Jest to jedna z najnowocześniejszych kanap w Republice Czeskiej.

41 km tras na jednym karnecie

Kilka lat temu pięć ośrodków narciarskich ze wschodniej części Karkonoszy połączyło swoje siły, tworząc najgroźniejszą konkurencję dla Szpindlerowego Młyna. W skład tego regionu weszły Pec pod Śnieżką, Czarna Góra – Jańskie Łaźnie, a także Czarny Dół, Swoboda nad Upą i Wielka Upa. Łącznie cały region dysponował do tej pory 37 km tras zjazdowych, a w tym sezonie przybędzie 4 km nowych tras. Oczywiście, narciarzy pomiędzy poszczególnymi ośrodkami wożą darmowe skibusy. Z Pecu pod Śnieżką można też wjechać kolejką linową na najwyższy szczyt Republiki Czeskiej – Śnieżkę, skąd rozciąga się przepiękny widok na całe Karkonosze.

Nowe kolejki na Černą horę i w Pecu pod Śnieżką

Jednak największe nowości czekają narciarzy w ośrodku narciarskim Černa hora – Pec pod Śnieżką, które od kilku lat są połączone wspólnym karnetem. Powstaną tam w tym roku aż dwie kolejki krzesełkowe, co z pewnością ucieszy miłośników białego szaleństwa. Wśród Polaków jest to bowiem jedna z najpopularniejszych stacji narciarskich w Czechach.



Pierwsza z nowych kanap powstanie w Jańskich Łaźniach, na stokach Černej hory. Będzie to całkiem nowa kolej w lokalizacji, która do tej pory nie była wykorzystywana narciarsko. Nosi nazwę Hofmanky i jest najbardziej na zachód położonym wyciągiem na stokach tej góry. Specjalnie wylesiono tu znaczne partie stoku i stworzono także nową trasę zjazdową. Przy kolei powstanie także parking. Zasługuje to na szczególną uwagę, ponieważ cały kompleks położony jest na terenie parku narodowego.
Czyli jak widać – u Czechów się da!

Nowa kolej, podobnie jak w Szpindlerowm Młynie, to 6-osobowe krzesełka produkcji Leitnera, wyprzęgana i wyposażona w osłony przeciw wiatrowi. Długość kanapy wynosi 1100 m, a różnica wysokości – ponad 300 m. Kolej będzie wyposażona w 47 wygodnych krzesełek, które w ciągu godziny mogą przewieźć 2400 osób. Druga kanapa powstanie w Pecu pod Śnieżką, w lokalizacji Zahradky.  Jej długość wyniesie około 850 m a różnica wysokości – ponad 200 m.
Możliwości przewozowe to niecałe 2000 osób/h.

Narciarski raj na wyciągniecie ręki
fot.  David Marvan
Jak widać z tego krótkiego przeglądu – Czesi bardzo starają się zwiększyć atrakcyjność swoich ośrodków, które szczęśliwie dla Polaków leżą zazwyczaj blisko naszej granicy. Jeśli połączymy to jeszcze z atrakcyjnymi cenami i dobrą gastronomią, okaże się, że za naszą południową granicą mamy narciarski raj. Wystarczy tylko wsiąść w auto, by po kilku godzinach znaleźć się na stoku, gdzie na pewno zostaniemy mile przywitani. Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko czekać na pierwszy śnieg i otwarcie sezonu.

Informacje o trasach, pogodzie i warunkach do biegania zamieszczane są w portalach wszystkich czeskich ośrodków i regionów narciarskich. Aktualności z czeskich ośrodków narciarskich znajdziemy na portalu
www.holidayinfo.cz/zima

Informacje turystyczne o Czechach

www.czechtourism.com

Tekst: Paweł Klimek

0 komentarze: