Narty w Europie

Słoneczna zima w Karyntii. Raj dla narciarzy i nie tylko

1.2.12 Anonimowy 0 Comments

Każdy znajdzie coś dla siebie, do dyspozycji jest tu zarówno wiele łagodnych stoków dla rodzin i początkujących, jak i odpowiednia liczba czarnych tras, w tym odcinków pucharowych dla zapalonych narciarzy, czy naprawdę doświadczonych sportowców.


 



Karyntia © Kärnten Werbung


Karyntia od dawna cieszy się opinią raju dla skialpinistów i narciarzy. Także trasy biegowe zapewniają odmianę, spokój i niezapomniane wrażenia. A kto ma ochotę na spotkania z dziką naturą, może się wybrać na wycieczkę na rakietach śnieżnych lub spróbować jazdy psim zaprzęgiem przez zaśnieżone góry.


Chlubiąca się ponad 200 jeziorami Karyntia jest także rajem dla łyżwiarzy, miłośników gry w "eisstocka" i golfa na lodzie. Szczególną atrakcją jest jezioro Weissensee - największe w Europie naturalne lodowisko, mierzące 6,5 km² powierzchni. Legendarny jest również międzynarodowy turniej golfa na lodzie (w tym roku 9-11.02.2012), kiedy to zamarznięte jezioro zamienia się w pole golfowe, na którym zamiast „greenów” mamy „white'y”. Karyncki lód gwarantuje zabawę i dreszczyk emocji nie tylko w płaszczyźnie poziomej, ale także, a może szczególnie - w pionowej. Wspinaczka po lodzie pozwala sprawdzić, gdzie leżą granice naszych możliwości – a czasem nawet je przekroczyć. Wspinacze wyposażeni w czekany i raki, w towarzystwie profesjonalnych przewodników, mozolnie pną się w górę po zamarzniętych wodospadach i lodowych rynnach. Ziemią obiecaną dla miłośników właśnie takiego zajęcia jest dolina Lieser-Maltatal oraz górska wioska Heiligenblut z widokiem na najwyższy szczyt Austrii, Großglockner.


Czym byłaby zima bez sauny i wód termalnych?


Na pewno nie byłaby to zima karyncka. Tutaj termy i liczne hotelowe gabinety odnowy biologicznej i SPA zachęcają do kąpieli i relaksu. Tradycyjne zabiegi wellness, takie jak sauna z jodłowym aromatem, masaże z olejkiem z nardu lub kąpiele w sianie, pozwalają równie skutecznie zapomnieć o codziennych kłopotach, jak antyczna sceneria łaźni rzymskiej w Bad Kleinkirchheim. Specjalną atrakcję stanowią dwie sztolnie lecznicze w Bad Bleiberg i pływająca sauna na jeziorze Pressegger See – skok do zimnego jeziora na zakończenie wizyty w saunie to niepowtarzalne przeżycie.


Kto jednak nie przepada za aż tak mocnymi wrażeniami, ma do swej dyspozycji baseny z ogrzewaną wodą z jeziora w hotelu Hochschober na Turracher Höhe i w hotelu Koller nad jeziorem Millstätter See.


„Karyntia uosabia intensywną radość życia – odkrywamy to jeżdżąc na łyżwach po Weissensee, szusując na stokach lub zwiedzając okolice podczas wypraw skitourowych. Dla wszystkich, którzy niekoniecznie lubią narty, a pragną odpocząć, przygotowaliśmy równie wspaniałą ofertę. Karyntia słynie m.in. ze swoich wspaniałych rzymskich łaźni.” – twierdzi Christian Kresse, dyrektor Kärnten Werbung.


O tym, że Karyntia leży po południowej stronie Alp, świadczy bezapelacyjnie zawartość karynckich garnków. Charakterystyczna dla tego regionu kuchnia alpejsko-adriatycka zachwyca przepyszną kombinacją rodzimych austriackich składników z lekką kuchnią śródziemnomorską południowego sąsiada. „Ravioli" występują tu jako nadziewane „Kasnudeln” (pierożki z serem), a „Reindlinga” (karyncką babkę) podaje się nie tylko do kawy, ale również do wielkanocnej szynki.


Dojazd


Karyntia jest bliżej, niż by się wydawało. Warszawę dzieli od Klagenfurtu ok. 1000 km. Wybierając się w podróż samochodem w ciągu 10 godzin możemy się znaleźć po południowej stronie Alp. Szybko i bezproblemowo można dotrzeć tam również koleją (do Villach) i samolotem (lot przed Wiedeń).

0 komentarze: