007,

Szwajcaria: Gdzie podziwiać najpiękniejsze widoki?

11.4.14 Anonimowy 0 Comments

Szwajcaria - górska kraina poprzecinana niezliczonymi dolinami. Lato skłania do spojrzenia na Szwajcarię z góry. Tutaj trudno zliczyć ilość szczytów górskich, ale też tutaj, jak nigdzie indziej są one osiągalne dzięki licznym kolejkom górskim, panoramicznym trasom kolejowym, wspaniałym platformom widokowym i wiszącym mostom.


Z okien hotelowych podziwiać można bajeczne krajobrazy, tarasy restauracji pozwalają rozkoszować się spektaklami, jakie stworzyła natura. Liczne szlaki górskie, piesze i rowerowe zabierają turystów do najbardziej czarujących zakątków kraju.

Szwajcaria, najpiękniejsze miejsca Szwajcarii, co zwiedzać w Szwajcarii, góry w Szwajcarii,  Brienzer Rothorn, Jungfraujoch, Schilthorn, 007, James Bond, Schnynige Platte, rowerem po Szwajcarii,
Szwajcaria fot. Travelerdeluxe.pl


Tutaj można się poczuć jak na dachu świata, a widoki zapierają dech w piersi. Tego trzeba spróbować samemu, opowieści o Szwajcarii nie wystarczą!

Brienzer Rothorn: Wędrówka z bezkresnym widokiem


Brienz od Rothorn dzieli 1678 metrów wysokości. Pokonanie ich w otwartym wagonie pociągu parowego to wyjątkowe przeżycie. Już od 1891 r. dowozi on turystów z całego świata na szczyt, na który można dostać się również kolejką linową z Sörenberg w kantonie Lucerna. Niczym dziób statku ponad bezkresnym morzem górskich wierzchołków i zielonych stoków, na szczycie wyłania się platforma widokowa. Wędrówka w tej scenerii wzdłuż grani do przełęczy Brünig trwa pięć godzin. Widok jest powalający: po prawej stronie w dole turkusowe jezioro Brienz, a w górze Eiger, Mönch i Jungfrau, na wprost dolina Haslital, a na lewo widok rozciąga się od szczytu Schrattenfluch w Entlebuch aż po Mittelland.


Jungfraujoch: Najwspanialsza podróż do góry


Podczas wsiadania do pociągu na stacji Kleine Scheidegg pasażerów owiewa jedynie orzeźwiający wiaterek. Podróż do najwyżej położonej stacji kolejowej w Europie (3454 m n.p.m.) prowadzi przez długi tunel z dwoma przerwami na podziwianie widoków i aklimatyzację. Na pierwszej stacji zobaczyć można północną ścianę szczytu Eiger, która jest tak samo oszałamiająca, jak widok na ogromne morze lodu podczas drugiego postoju. Po pokonaniu 1400 m różnicy wysokości na Jungfraujoch, bez wątpienia czuć już zimę. Promienie słoneczne odbijają się w wiecznej pokrywie śniegowej. To tutaj rozciąga się znany na całym świecie lodowiec Aletsch, który od tysięcy lat jest stałym elementem tej części krajobrazu wysoko alpejskiego. Tę niezapomnianą scenerię zobaczyć można z platformy widokowej Sfinks.


Schilthorn: Loża dla 007


Piz Gloria jest dla szczytów Eiger, Mönch i Jungfrau tym samym, czym loża królewska w operze: miejscem z najlepszym widokiem. Zauważył to w 1969 r. Peter R. Hunt, reżyser filmu o Jamesie Bondzie “W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości’ i wybrał ten szczyt ze znaną restauracją obrotową na scenerię do filmu.
Od tej pory turyści przybywają tutaj z całego świata, aby na własne oczy zobaczyć strome skały i śnieżne szczyty Alp Berneńskich, oraz nacieszyć swe oczy panoramą, która w pogodne dni sięga od pasma Wogezów aż po Schwarzwald. Od ostatniego lata, wycieczka do tego miejsca jest jeszcze bardziej atrakcyjna ze względu na nowy park James Bond World i platformę widokową Piz Gloria View.

Schnynige Platte – zobacz koniecznie: Bajeczna wędrówka wysokogórska


Po wjechaniu na górę ponad stuletnią kolejką zębatą podziwiać można różnorodność alpejskiej flory – początkowo na małym obszarze – w ogrodzie alpejskim na wysokości 2000 m n.p.m. Następnym punktem jest dość wymagająca, sześciogodzinna wędrówka, która w zamian oczarowuje widokiem na Alpy Berneńskie, w tym szczyty Eiger, Mönch i Jungfrau. Przemierzając trasę w dół do znanego z widokówek jeziora Bachalpsee, poznać można kawałek historii Szwajcarii, a mianowicie schronisko Faulhorn, które zostało otwarte w 1832 r., jako najwyżej położone w Alpach. Do dzisiaj stanowi ono azyl dla zmęczonych i głodnych turystów.

Rellerli: Idealne miejsce dla kolarzy górskich


Rellerli to idealne wzniesienie dla chcących spróbować szczęścia w kolarstwie górskim. Jeżeli ktoś nie chce pedałować pod górę, może razem z rowerem wjechać kolejką z Schönried. Na górze czekają nie tylko świeże górskie powietrze i widok na światowej sławy Gstaad oraz skaliste zbocza szczytów Dent de Ruth i Dent de Savigny, ale również wyśmienite potrawy w restauracji Rellerli. Po tych rozkoszach dla oka i podniebienia czeka nas zjazd w dół po bezpiecznym szlaku. Et voila: dużo radości i mało wysiłku.


Niederhorn: W poszukiwaniu kozic i wierzchołków


Z zatoki Beatenbucht na jeziorze Thun można wygodnie wjechać srebrną koleją linowo-terenową i kolejką gondolową na Niederhorn (1949 m). Jest to początek pięciogodzinnej trasy, która zaczyna się małym okrążeniem schroniska i spacerem po grani. U naszych stóp leży, w całej swej okazałości, jezioro Thun, które właśnie przepłynęliśmy statkiem. Po powrocie na właściwy szlak, wędrujemy przez kwitnące łąki, mijając skały wapienne i podążając w kierunku Habkern. Kto będzie stąpał wystarczająco cicho, ma szanse spotkać koziorożca lub kozicę. Z Burgfeldstand, najwyższego punktu całej trasy, rozciąga się widok na słynną trójkę – Jungfrau, Mönch i Eiger. Kolejnym punktem wycieczki jest charakterystyczny wierzchołek Gemmenalphorn, skąd doskonale widać szczyty Sieben Hengste i Hohgant.


Stockhorn: Wędrówka po grani pełna wspaniałych widoków


Kto chciałby przejść pieszo z regionu Gantrisch na Stockhorn, musi dojechać na Gurnigel autobusem Postauto i trzymać się dobrze oznaczonego szlaku, który pozwala podziwiać przepiękne widoki. Podczas podejścia na Homad przełęczą Leiter, należy zrobić krótki postój, jako że wzrok sam kieruje się ku szczytom Alp Berneńskich, a następnie opada w kierunku uroczej doliny Simmental, znajdującej się daleko w dole. Tylko nie za długo, bo to szczyt jest naszym celem. To już ostatnie strome podejście podczas tej sześciogodzinnej, wyczerpującej wędrówki. Na szczycie opłaca się odwiedzić otwartą w 2013 r. platformę widokową na ścianie północnej, z której podziwiać można panoramę rozciągającą się od jeziora Thun aż po łagodne pagórki łańcucha górskiego Jura.


Alpen tower: Najlepsze bezy i górskie wierzchołki.


Czyste powietrze górskie, wspaniałe widoki i znakomita restauracja: to potrójne szczęście przeżyć można na Planplatten, 2250 m n.p.m. ponad Meiringen. Dostać się można tutaj z Mägisalp, nie wylewając ani jednej kropli potu, nowoczesną kolejką gondolową Eagle Express. Na górze koniecznie trzeba udać się do restauracji Alpen tower, której wystrój jest tak samo futurystyczny, jak nazwa, i zamówić bezę z podwójnym kremem - Meringue mit Doppelrahm. Pofalowany wierzch tego słodkiego wypieku z białka przypomina rzeźbę terenu z tej okolicy. Dla głodnych wiedzy stworzona została tablica z panoramą i nazwami okolicznych szczytów. Tworzy ona wspaniały fragment alpejskiej krainy.


Allmenalp: Dreszczyk emocji na skalnej ścianie.


CKto decyduje się na pełną przygód wspinaczkę w Kandersteg, musi być doświadczony i pewny swoich umiejętności oraz nie może mieć lęku wysokości. Pionowa droga z Kandersteg po skalnej ścianie do zacisznego Allmenalp ma długość 550 m i prowadzi obok szalejącego potoku. Dzięki drabince, uchwytom i robiącej wrażenie tyrolce, dostaniemy się do stacji kolejki górskiej. Ci, który nie są żądni aż takich przygód, mogą wjechać kolejką linowa na górę i razem z alpinistami podziwiać widok na dolinę Kandertal, aż do pokrytych śniegiem szczytów pasma Blüemlisalp. Przydatna wskazówka: po krótkim marszu do góry za restauracją, podziwiać można błękitne jeziorko Oeschinensee.


Niesen: Piramida zbudowana przez naturę


Niesen bardzo łatwo rozpoznać: to góra, której wierzchołek przypomina piramidę. Przyciąga ona nie tylko turystów z całego świata, ale również formacje chmur. Według lokalnego powiedzenia, jeśli Niesen ma kapelusz z chmur, zwiastuje to dobrą pogodę. Wtedy cieszą się miejscowi, którzy całkowicie ufają prognozom swojej góry. Na szczyt prowadzi kolejka odjeżdżająca z Mülenen, oraz najdłuższe schody na świecie. Widok z góry zapiera dech w piersiach. A może by tak poszybować nad szczytami niczym ptak? Miejscowy klub zaprasza na loty paralotnią wraz z instruktorem.


Zweisimmen/Lenk: Aktywna wycieczka na Leiterli


Kolejka gondolowa powoli sunie do góry z Zweisimmen w kierunku Rinderberg, a radość oczekiwania pełnego kontrastów piękna tej górskiej krainy rośnie z każdym pokonanym metrem. Okazałe pastwiska, wysokie stogi siana i potężne skały gór Berneńskiego Oberlandu tworzą tło sześciogodzinnej wędrówki na szczyt Leiterli (2001 m n.p.m.), wznoszący się ponad Lenk. Szlak prowadzi wysoko ponad doliną Turbach przez grzbiet Gandlouenen, a następnie przez szczyty Parwengechessel i Heuberg. Punktem docelowym jest stacja górskiej kolejki Leiterli-Bahn. Mimo małej różnicy wysokości (tylko 300 m), trasa jest dość wymagająca, co sprawia, że idealnie nadaje się zarówno dla miłośników wędrówek górskich, jak i amatorów pięknych widoków.


Lueg: Widoki na krainę sera na e-rowerowej wycieczce


Lueg! Przepiękne widoki z wysokości 860 m n.p.m. czynią trud pokonania tej drogi na rowerze absolutnie usprawiedliwionym. To wzgórze, malowniczo położone w sercu wielobarwnego krajobrazu regionu Emmental, jest równocześnie początkiem atrakcyjnej, dla chętnych i wysportowanych, jedno- lub dwudniowej trasy e-rowerowej Śladem sera. Stąd rozpościera się widok na dolinę Emmental, gdzie produkowany jest znany na całym świecie ser o tej samej nazwie, oraz na Alpy Berneńskie. Pomnik znajdujący się na wzgórzu upamiętnia 54 Kawalerzystów Berneńskich, którzy padli ofiarą epidemii grypy w 1918 r.


Berno: Widok na meander rzeki Aare, wśród różanego zapachu


Kiedy przedstawiciel szwajcarskiego rządu chce pokazać zagranicznym gościom, takim jak birmańska laureatka nagrody Nobla Aung San Suu Kyi, piękno szwajcarskiej stolicy, zabiera ich do położonego ponad miastem Ogrodu Różanego (Rosengarten). W ogromnym parku znajdującym się we wschodniej części miasta podziwiać można 223 gatunki róż, 200 irysów i 28 rododendronów oraz pomysłowo zaprojektowany staw. Relaks w czystej postaci! Ponadto z parku doskonale widać panoramę średniowiecznej starówki oraz potężną kopułę siedziby parlamentu – Bundeshaus. Najbardziej jednak zapada w pamięć widok na niezwykły meander rzeki Aare, która opływa centrum miasta.


Park naturalny Gantrisch: Szlak wędrowny w Gürbetal


Podczas pięciogodzinnej wędrówki szlakiem w dolinie Gürbetal, prowadzącym z Kehrsatz do Mühlethurnen, żadne pytania nie pozostaną bez odpowiedzi – wszystko dzięki nowoczesnej technologii. Zamiast klasycznych oznaczeń, drogę wskazuje pomysłowa aplikacja. Informuje ona na każdym kroku o pięknie położonych ławkach widokowych, wyjątkowych opowieściach, ciekawostkach kulturowych, a przede wszystkim opisuje wszystko, co widać po drodze. Poznamy nawet nazwy widniejących w oddali białych wierzchołków, które zdają się dotykać błękitnego nieba i malowniczo kontrastują z wszechobecną zielenią doliny. Aplikacja wskazuje również, do którego z miejscowych gospodarzy można zawitać na piknik z tradycyjnymi produktami.


Napf: Widok z góry na Emmental


Wysoki na 1408 m n.p.m. Napf wyraźnie góruje nad pełnym łagodnych pagórków krajobrazem regionu Emmental. Na szczyt łatwo dostać się pieszo. Czterogodzinna wędrówka na dach regionu Emmental rozpoczyna się na Ahornalp i prowadzi obok domu Towarzystwa Przyjaciół Natury Ämmital oraz przez wierzchołki Höch- i Nideränzi. Na turystów czeka na szczycie tradycyjny hotel górski Napf z tarasem widokowym, na którym można wygodnie usiąść i zapomnieć o problemach. Przy dobrej pogodzie widać Alpy Berneńskie, pasmo Jury i region Mittelland. Szczególnie romantyczny jest widok wieczorami, kiedy słońce powoli znika za górami, a na niebie zaczyna świecić tysiące gwiazd.

Solura (Solothurn): Wędrówka wysoko ponad Mittellandem


Mimo, że Weissenstein ma tylko 1284 m n.p.m. wysokości, stojąc na szczycie tej góry w kantonie Solura można odnieść wrażenie, że cały świat leży nam u stóp. Podziwiać można widok na bezkresny, żółto-zielony Mittelland lub morze mgły – aż po horyzont. W oddali majaczą białe alpejskie szczyty, a przy dobrej widoczności zobaczyć można panoramę od Säntis po Mont Blanc. Widok ten podziwiać można z tarasu tutejszego schroniska. Kto potrzebuje więcej ruchu, może udać się na godzinną wędrówkę na Röti i w dół do Balmberg, gdzie złapać można autobus Postauto. Przez pierwszy łańcuch Jury prowadzi również jeden z najpiękniejszych i najstarszych szlaków wędrownych w Szwajcarii.


Chaumont: Widok na trzy jeziora z miejskiej góry Neuechâtel


Tylko 13 minut zajmuje kolejce Funiculaire wjazd na wysoki na 1180 m n.p.m. szczyt w Neuchâtelois. Kto chciałby bardziej delektować się przejściem z miasta na łono natury, może wejść na górę pieszo i cieszyć oczy pięknym widokiem dłużej, niż podróżujący kolejką. Na pierwszym planie widać trzy jeziora – Neuenburg, Biel i Murten. Przypominają one błękitne lustra wśród szachownicy pól uprawnych. Przy dobrej pogodzie, w oddali zobaczyć można nasze Alpy zlewające się z pastelowym niebem, między innymi szczyty Eiger, Mönch i Jungfrau. Aby delektować się tym spektakularnym widokiem, trzeba się najpierw trochę wysilić i wejść na wieżę panoramiczną o wysokości 60 metrów.


Les Sommetres: Spektakularny widok na Doubs


Trasa z miejscowości Le Noirmont na 1097-metrowy Arete des Sommetres wymaga dobrej kondycji, a na końcu nawet „górskiej zręczności”. Ostatni odcinek szlaku przed samym szczytem jest miejscami tak wąski i stromy, że trzeba wspinać się na czworakach. To podejście przeznaczane jest tylko dla doświadczonych alpinistów. Pozostali jednak wcale wiele nie stracą, ponieważ kilka metrów niżej podziwiać można równie wspaniały widok na faliste pagórki pokryte jasnymi polami i ciemnymi lasami oraz rzekę Doubs, która płynie w malowniczej dolinie, a po połączeniu z Rodanem, dociera aż do Morza Śródziemnego.


Ligerz: Malownicza panorama


Niczym strzała wyłaniająca się spośród dywanu z winorośli, wysoko ponad miejscowością, góruje wieża tutejszego kościoła. Najważniejszy kościół krainy jezior był niegdyś chętnie odwiedzany przez pielgrzymów, teraz ze względu na romantyczne położenie jest uwielbiany przez nowożeńców i miłośników pejzaży. Panorama rozciąga się od brzegu jeziora, przez winnice i mury z kamienia. Najlepszy widok na Krainę Trzech Jezior rozpościera się z kościelnej wieży. Na pierwszym planie piętrzą się nasłonecznione zbocza winnic, w dali pobłyskuje jezioro Biel z Wyspą Świętego Piotra, a na horyzoncie lśni wieczny śnieg na wierzchołkach alpejskich szczytów.


Tour de Moron, Jura Berneńska: Niepowtarzalne widoki i architektura


Niczym ogromna śruba, 30-metrowa wieża Tour de Moron wznosi się ku niebu na szczycie góry o tej samej nazwie. Po pokonaniu schodów na górę, Szwajcaria leży u naszych stóp. Widok ten sprawia, że serce bije szybciej. Panorama rozciąga się od pierwszego pasma Jury aż do alpejskich szczytów, od Säntis aż po Mont Blanc, a nawet poza granicę państwa – od Wogezów po Schwarzwald. Nie tylko widok, ale również historia tej budowli jest warta zapamiętania. Wieżę zaprojektowaną przez architekta z kantonu Ticino – Mario Botta, zbudowało w sumie 2004 uczniów szkół budowlanych z zachodniej Szwajcarii wraz z ich nauczycielami.


Creux du Van: Widok nad przepaścią


Skalne zbocza Creux du Van biegną pionowo w dół na głębokość 160 m. Wielki Kanion regionu Val-de-Travers to czterokilometrowy łuk, który powstał 200 milionów lat temu w wyniku odkładania się wapna w pradawnym morzu. Podczas wędrówki szlakiem nie można oderwać wzroku od przepaści. W tym największym w kantonie Neuenburg (Neuchatel) parku narodowym żyją koziorożce, kozice oraz rysie. Podnosząc wzrok można podziwiać widok na kamienne mury między jodłami, pagórki regionu Jura oraz dalekie szczyty Alp.


Chasseral: Wędrówka po górach lub kulinarnym szlakiem


Po zdobyciu Chasseral, można udać się na ponad czterogodzinną, przyjemną wędrówkę kulinarnym szlakiem, który zaczyna się i kończy w Métairie. Mijając przydrożne gospodarstwa, gdzie wyrabia się tradycyjne sery, można skosztować specjałów każdego rolnika. Z góry zobaczyć można między innymi przesmyk Combe Grede, przez który prowadzi szlak wędrowny z St-Imier przez Villeret do najwyższego szczytu Jury (1607 m n.p.m.). Ostatni odcinek trasy to wędrówka grzbietem w kierunku wieży telekomunikacyjnej. Podczas tego podejścia podziwiać można widok na daleki krajobraz aż do nasłonecznionych winnic położonych nad brzegiem jeziora Biel.


Le Moléson/Les Paccots: Szlak dla smakoszy


Nic dziwnego, że mieszkańcy Fryburga całym sercem kochają swą górę Moléson, ponieważ już sama podróż na szczyt jest ogromną frajdą. Najpierw należy wsiąść do kolejki linowej w Moléson Village, a następnie przesiąść się na kolejkę wagonikową, która dowozi na wysokość 2002 m n.p.m. Przy górnej stacji podziwiać można wyjątkowy pejzaż, który sięga od Jeziora Genewskiego, przez Krainę Trzech Jezior, aż po Alpy Berneńskie. Jeżeli ktoś chciałby sobie jeszcze bardziej przyspieszyć tętno, może przejść po grani do szczytu Teysachaux. Oznaczony szlak prowadzi stamtąd do miejscowości Les Paccots. Po drodze wstąpić można do schroniska Alp La Salette, gdzie serwowane są regionalne specjały. Znawcy określają miejscowe fondue mianem boskiego. Inne pozycje w menu to tradycyjna zupa Soupe du Chalet i klasyczna beza z podwójną śmietaną Meringues a la Creme Double de la Gruyere.


Charmey: Wspinaczka i szybowanie w pięknym otoczeniu.


Przygody i piękne widoki – tę wspaniałą kombinację znajdziemy na Vounetz – uroczej górze położonej przy miejscowości Charmey. Obok środkowej stacji kolejki znajduje się park rozrywki Parc Aventures z brawurowymi atrakcjami wśród koron drzew. Duży zastrzyk adrenaliny gwarantują skoki na bungee oraz jedenaście, przyprawiających o zawroty głowy zjazdów na linach. Po tych przygodach można spokojnie usiąść na ławce i delektować się pięknym widokiem na szczyt Dents Vertes oraz Alpy regionu Fryburg i Waadt.


Fryburg: Niebiański widok z kaplicy Loretańskiej


Kaplice Loretańskie można spotkać w całej Europie. Zostały one wybudowane na podobieństwo Kościoła św. Mikołaja we włoskim Loreto. Kościół we Fryburgu, wybudowany w stylu wczesnobarokowym, jest przepięknie położony ponad miastem. Z przykościelnego placu rozpościera się najpiękniejszy widok na miasto i okolice. Jako pierwszy element krajobrazu, wzrok przyciąga fosa na rzece Galtera. Rzeka ta jest dopływem Saane, która z kolei biegnie w kierunku rzeki Aare i wyznacza granicę między niemiecko- a francuskojęzyczną częścią Szwajcarii. Następnie nasze oczy wędrują w kierunku szachownicy pól i łagodnych pagórków, domów, które z tej odległości przypominają domy dla lalek i zatrzymuje się na alpejskich szczytach.


Zamek w Gruyere: Widok z dreszczykiem


Spacerując główną uliczką tego historycznego miasteczka ze sklepikami i restauracjami można poczuć się jak w nowoczesnej wersji średniowiecznego obrazka. Na końcu wznosi się śnieżnobiały zamek Château de Gruyeres - wspaniała budowla z licznymi wieżami i balkonami. Warto wybrać się na wycieczkę do zamku ze względu na piękne widoki. Z dużego tarasu na pierwszym piętrze region La Gruyere prezentuje się ze swojej najlepszej strony. Na pierwszym planie widać ogród w stylu francuskim z kolorowymi klombami, a w tle wyłaniają się leniwie łagodne pagórki krainy Pays-d‘Enhaut.


Jaun: Wycieczka po górach i odpoczynek w Domu Żołnierza


Skały łańcucha Gastlosen, poprzecinane szczelinami, przypominają kamienny las iglasty. U ich podnóża położony jest Dom Żołnierza - Chalet du Soldat. Podczas ponad czterogodzinnej wędrówki górskiej można się w nim posilić, przenocować i poznać jego historię. Na pomysł wybudowania tego azylu wpadł w 1943 r. major Wolf, który chciał przystosować swój oddział do poruszania się po górach. Dzisiaj Ekspres Gastlosen dowodzi turystów z Jaun na wysokość 1570 m, skąd pokonują oni pierwszy etap wędrówki prowadzący do Domu Żołnierza. Jeśli zdecydują się wyruszyć w dalszą trasę, widok na białe skały wapienne, które połyskują niczym złoto podczas wschodu słońca, na pewno ich zachwyci.

Jezioro Schwarzsee: Cesarski widok na Schwarzsee


Góra Kaiseregg położona jest 1100 m powyżej legendarnego jeziora Schwarzsee. Trzygodzinne podejście na szczyt rozpoczyna się na stacji kolejki krzesełkowej Riggisalp i prowadzi obok jeziora o tej samej nazwie stromo do góry na Alp Salzmatt. Stamtąd szlak biegnie po skałach do oznaczonego krzyżem szczytu. Wejść na górę nie jest łatwo, ale widok ze skalistej grani na niezliczone pagórki Mittellandu, aż po słynne wierzchołki Alp Berneńskich i kantonu Wallis wynagradza ten trud z nawiązką. Patrząc w dół doliny, na zielono-szarawą wodę jeziora Schwarzsee, turyści nie mogą doczekać się kąpieli po zejściu ze szczytu.


Mont Vully: Kleiner Rebberg z cudownym widokiem


W Krainie Trzech Jezior krajobraz jest bardzo rozległy i różnorodny. Mont Vully, położona w jego sercu, swym kształtem przypomina raczej szeroki grzbiet wieloryba niż górę. Jej wierzchołek ma jedynie 653 m wysokości, jednak widok z niego jest oszałamiający. Mont Vully otoczona jest przez jeziora: dzikie Neuenburg (Neuchatel), przepiękne Biel i urocze Murten. Na północy rozciąga się zielone pasmo Jury, a na południu widać pokryte śniegiem wierzchołki Alp. Godny polecenia jest spacer na szczyt po słonecznych zboczach pokrytych krzewami winnymi oraz rejs statkiem z Murten do Praz lub Môtier. Najlepiej zarezerwować wcześniej nocleg, wsiąść w Biel na pokład statku i przepłynąć do Sugiez przez trzy jeziora i dwa łączące je kanały.


Les Diablerets: Śnieżny park w lecie


Wysiadając z nowoczesnej wagonika, turyści mają wrażenie, że przybyli na zupełnie inną planetę. Kolejka zatrzymuje się przy futurystycznej restauracji projektu architekta Mario Botta, w której nawet w toalecie można podziwiać widok na okoliczny lodowiec. I tak w środku lata jesteśmy w zimowym parku rozrywki na lodowcu Glacier 3000. Jego atrakcje to: psie zaprzęgi, trasy do narciarstwa biegowego, autobusy do znanej formacji skalnej Quille du Diable oraz najwyżej położony tor saneczkowy na świecie, który kusi pętlami, zakrętami i skoczniami. Kto chciałby zobaczyć najpierw panoramę na 24 czterotysięczniki, powinien udać się na punkt widokowy położony powyżej stacji kolejki, a umieszczona przy nim tablica informacyjna pozwoli nawet rozpoznać wszystkie szczyty.


Leysin: Widok 360° w restauracji Kuklos


Z Leysin można dostać się kolejką linową na wysoki na 2045 m n.p.m. szczyt Berneuse z restauracją Kuklos, której nazwa znaczy po grecku obrót. W ciągu 90 minut obraca się ona wokół własnej osi. Degustując serowe specjały z regionu Waadt, przez panoramiczne okna można podziwiać przepiękny krajobraz. Nie trzeba nawet wstawać od stołu, aby zobaczyć kolejno Eiger, Mont Blanc, Dents du Midi oraz Jezioro Genewskie. Widać również charakterystyczne sąsiednie szczyty Tour d‘Ai oraz Tour de Mayen. Architektura budynku przypomina blok skalny wznoszący się na szczycie i swą lustrzaną fasadą doskonale wpasowuje się w krajobraz wysokogórski.


Rochers-de-Naye: Rajska kraina, wysoko ponad Montreux


Charakterystyczny skalny szczyt Rochers de Naye oddalony jest od Montreux o jedynie krótką podróż kolejką zębatą. Widok z 2045 m jest porażający – Montreux i otoczone pagórkami, błękitne Jezioro Genewskie. Z góry widać zarówno szwajcarski, jak i francuski brzeg. Krajobraz jak z pocztówki! Panorama to jednak nie jedyna atrakcja tego szczytu. Na przeciwległe zbocze góry prowadzi tunel, za którym znajduje się restauracja Plein Roc. Podczas wędrówki przez sielankowy krajobraz, istnieje szansa na spotkanie aż 14 różnych gatunków świstaków. Kto chciałby spędzić na szczycie więcej czasu, może przenocować w tradycyjnej jurcie i całkowicie zagłębić się w innym świecie.


Pociąg Golden Pass (Ekspres Złotej Przełęczy): Podróż przez różne oblicza Szwajcarii


Najpiękniejsza podróż z zagranicznymi gośćmi to trasa z Montreux do Lucerny. Kiedy podziwiają oni złote zbocza Lavaux, zachwyceni komentują malowniczy krajobraz Berneńskiego Oberlandu z majestatycznymi górami i domami przystrojonymi kwiatami, oraz kiedy oczarowują ich nasze jeziora o lustrzanych taflach połyskujących w słońcu, my Szwajcarzy, dumnie wypinamy pierś do przodu. Zamieniamy się wtedy w wytrawnych przewodników i opowiadamy o atrakcjach krajoznawczych – łagodnych pagórkach doliny Simmental, jeziorze Thun oraz przełęczy Brünig. Z pasją pokazujemy również ciągnąca się tutaj granicę językową, wzdłuż której przenikają się wzajemnie dwie różne kultury.


Rougemont: Wspinaczka i relaks na Vidémanette


Podczas jazdy kolejką gondolową z Rougemont na Vidémanette, trudno jest oderwać wzrok od wspaniałego widoku na Pays d‘Enhaut. Na tarasie górskiej restauracji położonej na 2200 m n.p.m. można wygodnie usiąść na leżaku i podziwiać panoramę, która rozpościera się na Alpy Berneńskie i region Waadt, wierzchołek Gummfluh, zaokrąglony kontur szczytu Wildhorn oraz potężne Dolomity z Gstaad. Fanom wspinaczki na pewno spodoba się Le Rubli: trzy trasy wspinaczkowe pomogą w zdobyciu skalnego szczytu zarówno początkującym, jak i zaawansowanym sportowcom.


La Dôle: Gdzie nawet Goethe nie mógł znaleźć odpowiednich słów


26 października 1779r. niemiecki pisarz Johann Wolfgang Goethe wspiął się na potężny masyw La Dôle, który dumnie wznosi się ponad morzem zieleni. Widok ze szczytu nie tylko odebrał mu dech w piersiach, ale również mowę. „Nie ma żadnych słów, którymi można by opisać wielkość i piękno tego krajobrazu” – powiedział. Widok z drugiej najwyższej góry łańcucha Jura – najwyższego punktu czterogodzinnej wycieczki z Col de la Givrine do miejscowości St-Cergue – jest rzeczywiście imponujący: Jezioro Genewskie oraz Alpy regionu Wallis tworzą przepiękny, pocztówkowy pejzaż.

Wędrówka w Jurze: Rajski ogród


Park krajobrazowy Jura Vaudois rozciąga się na powierzchni 50 km2 i jest to raj pełen kontrastów: rozległych łąk, pokrytych szczelinami formacji krasowych oraz malowniczych jezior. Tę dziką naturę można poznać podczas pięciogodzinnej wędrówki z Col du Mollendruz na Mont Tendre (1679 m). Do takiej wycieczki zachęcają dwie czekające na górze atrakcje. Pierwsza to przepiękna panorama z najwyższego szczytu Jury obejmująca dalekie wierzchołki Wogezów oraz bajkową dolinę Vallée de Joux. Druga natomiast, to taras przytulnej chatki Chalet du Mont Tendre. Przed wyruszeniem w dalszą drogę na Col du Marchairuz, można tutaj skosztować przysmaków przygotowanych przez gospodarza.


Mont Pélerin: Coraz bliżej nieba


Na szczycie Mont Pélerin (1080 m n.p.m.) turystów witają przyozdobione domy i winnice. Znawcy zjawisk paranormalnych przypisują temu miejscu szczególną siłę. Bez względu na to, co to oznacza, nie można zaprzeczyć temu, że widok z tego miejsca przyspiesza bicie serca. Rozciąga się on od złotych winnych krzewów na zboczach Lavaux, po przepiękny szczyt Bassin Lémanique i ciemne skały alpejskich wierzchołków, które przypominają strzeliste wieże kościelne sięgające ku niebu. Wydawać by się mogło, że nie może być już nic piękniejszego. A jednak! Po godzinnym marszu i wjechaniu czerwoną windą na platformę widokową, która umiejscowiona została na 123-metrowej wieży telekomunikacyjnej Plein Ciel, widać krajobraz sięgający aż do doliny Rodanu.

Chamossaire-Villars: Między niebem a ziemią


Z Villars na szczyt sur-Ollon Roc d‘Orsay o wysokości 1976 m można dostać się kolejką gondolową. Przejście znajdującej się na górze okrężnej trasy zajmuje niecałe dwie godziny. Prowadzi ona najpierw w górę na szczyt Chamossaire, który razem ze swoim młodszym bratem (le Petit Chamossaire) przypomina swym kształtem wielbłąda. Następnie szlak wiedzie po delikatnym, zielonym zboczu na najwyższy punkt wycieczki, z którego dobrze widać siedem ostrych wierzchołków Dents du Midi. Następnie droga schodzi w dół w kierunku jeziora Lac des Chavonnes i prowadzi na piękny taras znanej restauracji, w której serwowane są wyborne paszteciki grzybowe. Po tych atrakcjach zadowoleni turyści wracają na szlak prowadzący przez tajemnicze jezioro Schwarzsee do Bretaye, skąd zabiera ich z powrotem czerwona kolejka zębata.


Lavaux: Wędrówka i degustacja


Chodzenie po górach to tutaj czysta przyjemność. Spacerując winnym szlakiem po tarasach Lavaux przez nasłonecznione zbocza winnic, można delektować się nie tylko przepięknym widokiem na Jezioro Genewskie i Alpy, ale również, co chwilę robić krótki przystanek. Na każdym kroku lokalne knajpki zachęcają bowiem do degustacji tutejszych trunków. Okazałe winnice, które ciągną się wzdłuż Jeziora Genewskiego od Lutry do St-Saphorin, od 2007 r. wpisane są na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i stanowią namacalny dowód na wiekową tradycję produkcji wina w tym regionie. Już starożytni Rzymianie uprawiali tutaj winorośle i wytwarzali z nich wino o kwaskowatym posmaku.

Le Salève: Widok poza granice kraju


Mieszkańcy Genewy chętnie odpoczywają na górze Salève. Mimo, że leży ona już na terytorium Francji, Szwajcarzy mają do niej bardzo duży sentyment. Związane jest to z francusko-szwajcarską współpracą przy budowie kolejki, której tory biegną na granicy obu krajów. Oczywiście nie bez znaczenia pozostaje spektakularny widok. Z wysokości 1100 m zobaczyć można całe miasto, jezioro - Bassin Lémanique, Jurę Szwajcarską oraz Alpy Francuskie, aż do Mont Blanc i jeziora Lac d‘Annecy. Po kieliszku wina w restauracji panoramicznej przy stacji kolejki, turyści wyruszają na wędrówkę 18-kilometrowym szlakiem wzdłuż masywu, którego zachodnia ściana opada pionowo w dół.


Przełęcz Gemmi: Szybowanie między niebem a ziemią.


Przełęcz Gemmi to najstarsze znane połączenie Wallis z Alpami Berneńskimi. Dziś nowoczesna kolej gondolowa dowozi miłośników górskich wycieczek z Leukerbad do stacji na wysokości 2314 m położonej między Daubenhorn a Plattenhörner. Przed wyruszeniem w 2,5-godzinną wędrówkę do stacji Sunnbüel lub Kandersteg –fragmentu historycznej drogi Via Cook-, warto znaleźć w sobie nieco odwagi i udać się na małą platformę widokową, która wychodzi 10 m ponad przepaść. Stojąc na niej, trudno oprzeć się wrażeniu szybowania między niebem a ziemią. Spoglądając w dół na Leukerbad, można zobaczyć śmiałków, którzy wspinają się po ścianie przełęczy Gemmi.

 

Gornergrat: W kręgu czterotysięczników.


Ze światowej sławy kurortu Zermatt na Rotenboden kursuje historyczna kolej Gornergrat – najstarsza zelektryfikowana kolejka zębata w Szwajcarii. Ze szczytu można zobaczyć Matterhorn nawet dwukrotnie. Ten znany wierzchołek nie tylko bowiem wznosi się wysoko nad nami, ale również odbija się w krystalicznie czystej wodzie jeziora Riffelsee. Podejście na Gornergrat (3135 m), gdzie znajduje się najstarszy w Szwajcarii hotel Kulm, trwa około godziny. Ze szczytu rozciąga się widok na 29 czterotysięczników. Po tej wyprawie można zjechać kolejką na Riffalalp i odpocząć w najwyżej położonym pięciogwiazdkowym hotelu w Szwajcarii.


Lodowiec Aletsch: Odkrywanie lodowca.


Wielki Lodowiec Aletsch o długości 23 km wpisany został na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Ta potężna masa lodowa o wadze 27 mld ton oraz grubości sięgającej 1000 m na stałe wpasowała się w skalisty krajobraz. Kamienne płyty ułatwiają przemieszczanie się po lodowcu, a tym samym podziwianie spektakularnych widoków. Szlak z położonej ponad lodowcem stacji kolejki Moosfluh (lub Bettmerhorn) prowadzi w dół przez bajeczne jezioro Märjelensee i obok uroczego schroniska Gletscherstube. Korzystając z oświetlonego tunelu w dawnej sztolni (Tälligrattunnel) można dostać się na Fiescheralp.


Crans-Montana: Wycieczka rowerowa ze światowej klasy panoramą.


Nazwa tej wyczerpującej trasy ”Mistrzostwa Świata w Kolarstwie Górskim”: (Championnat du Monde de VTT) wiele mówi o jej trudności. Odcinek o długości 17 km został otwarty w 1988 r. z okazji jednej z pierwszych międzynarodowych imprez sportowych w kolarstwie górskim. Od tamtej pory stanowi on wyzwanie dla kolarzy z całego świata. Start i meta znajduje się w dzielnicy Aminona na obrzeżach Crans-Montana. Trasa jest oznakowana tylko w jednym kierunku i prowadzi przez Cave du Sex stromo pod górę do Tieche, gdzie można krótko odpocząć i podziwiać widok na czterotysięczniki kantonu Wallis. Następnym punktem jest zjazd w dół, poniżej szczytu Petit Mont Bonvin do uroczej restauracji górskiej Ploumachit, która leży już tak blisko mety, że można spokojnie pozwolić sobie na jedno zimne piwo.



Grand St. Bernhard: Okno na jeziora.


Cóż za piękna paleta barw! Ponad nami rozciągają się wierzchołki szczytów Mont Dolent i Tour Noir, w dole pokryte zielenią ściany skalne sięgają Alp Peule, a Monts Telliers schodzi do romantycznej i dzikiej doliny Val Ferret. Najlepszy widok na ten wspaniały spektakl natury rozciąga się z brzegu ciemnego jeziora Lacs de Fenetre. Pięciogodzinny szlak wędrowny prowadzi turystów od Domu Noclegowego św. Bernarda, ojczyzny słynnych psów, z nie mniej sławną beczułką, przez Fenetre de Ferret i dziką dolinę Val Ferret, w dół do miejscowości o tej samej nazwie, w której autobus Postauto zabierze zmęczonych, ale nasyconych pięknymi widokami, wędrowców z powrotem do cywilizacji.



Morgins: Czołówka najpiękniejszych widoków.


La Pointe de Bellevue: nazwa obiecuje wiele! Szlak na ten szczyt zaczyna się w uroczej wiosce Morgins, prowadzi najpierw przez łagodne łąki, następnie przez Portes du Culet (dojazd możliwy również autem) i zakończony jest dość stromym podejściem. Na górze podziwiać można spektakularny widok, od którego bierze się nazwa szczytu. W oddali widać dolinę Rodanu, pobłyskujące Jezioro Genewskie i masywne Alpy regionu Waadt. W drodze powrotnej do Morgins przez Pâturage de Chanso leży Alp Le Ferrage, gdzie można się trochę posilić. Obowiązkowym punktem wycieczki jest krótki (lub dłuższy) postój w tej uroczej restauracji. Siedząc na tarasie, nie można się oprzeć wrażeniu, że szczyt Dents du Midi wznosi się na wyciągnięcie ręki.



Barrhorn: Panorama pierwszej klasy.


Barrhorn to najwyższy szczyt górski w Europie, który można zdobyć bez specjalnego ekwipunku. Dwudniowa, oznaczona czerwono-białym szlakiem trasa swymi pięknymi widokami wynagrodzi każdy wysiłek. Pierwszego dnia podejście prowadzi do schroniska Turtmannhütte, gdzie można przenocować i z okna pokoju podziwiać okazały lodowiec Turtmann. Drugiego dnia, tętno podnosi nie tylko prawie czterogodzinne podejście na szczyt, ale przez wszystkim widok. Oblodzona ściana szczytu Weisshorn wznosi się ku niebu przed samym nosem wędrowców. Daleko w tyle odznacza się kontur masywu Monte-Rosa, a po przeciwnej stronie doliny widać Masyw Mischabel. Cała trasa jest wyczerpująca (różnica poziomów 1700m) i wymaga doświadczenia.



Allalinhorn: Czterotysięcznik dla każdego.


Na początku okulary przeciwsłoneczne zostają w plecaku. Najwyżej położone metro na świecie – Metro Alpin, dowozi pasażerów ze stacji Felskinn tunelem o długości 1749 m na Mittelallalin. Po dotarciu na 3500 m n.p.m., gdzie słońce świeci bardzo intensywnie, turyści od razu sięgają po okulary. Są potrzebne również zimą, kiedy biały krajobraz lśni pod błękitnym niebem. Chętni na zdobycie czterotysięcznika, mogą wejść na niego razem z przewodnikiem i na szczycie delektować się wspaniałym widokiem na Masyw Mischabel i Matterhorn. Po tym wyczynie warto wstąpić do restauracji Allalin, która w ciągu godziny obraca się wokół własnej osi i pozwala dłużej cieszyć się piękną panoramą.



Przełęcz Simplon: Spektakl natury z nutą historii w tle.


Sześciogodzinna wędrówka z przełęczy Simplon, prowadząca przez dwie inne przełęcze do schroniska Giw, skąd kolejką krzesełkową można zjechać do Visperterminen, jest przepełniona nie tylko pięknymi widokami, ale również historią. Połączenie między Brig a położonym na południu Val Diverdo wykorzystywane było już w średniowieczu – przez mnichów, przemytników, a potem także przez Napoleona. Ten ostatni nakazał budowę domu noclegowego na przełęczy. Obecnie stanowi on punkt wyjściowy z przepięknym widokiem na Bietschhorn i oblodzoną północną ścianę Fletschhorn. Za wysiłek na trasie otrzymuje się podwójne wynagrodzenie na mecie – kieliszek wina z najwyżej położonej winnicy w Europie oraz widok na kwitnące kaktusy i pokryte śniegiem wierzchołki.



Val d’Herens: Alpejski romantyzm pod szczytami.


Na górze wysokie skały, surowy krajobraz oraz wieczny lód, na dole kwitnące łąki oraz pasące się krowy: witamy w dolinie Val d’Hérens, która znana jest przede wszystkim z okazałych krów rasy Ehringer. Chętni na bliższe poznanie okolicy, powinni przejść z wioski St-Martin pięciogodzinną trasą do Eison. Po drodze odkryją oni Alp von Loveignoz z sympatyczną restauracją, w której można spróbować miejscowego sera oraz tradycyjnego chleba żytniego. Tę przyjemną chwilę doskonale uzupełni wspaniała panorama na okoliczne szczyty - Dent de Perroc oraz charakterystyczny Mont Collon. Przed zejściem w dół do Eison, gdzie zatrzymuje się autobus Postauto, warto zajrzeć do romantycznej wioski alpejskiej L'A Vielle.



Mont Fort: Poranny pocałunek słońca.


Kto chciałby w pełni poznać Mont Fort, musi rano wcześnie wstać z łóżka. W każdy letni czwartek, chętni mogą wjechać kolejką linową ze stacji Verbier lub Siviez na ten wysoki na 3329 m n.p.m. szczyt i na górze ujrzeć, jak słońce wznosi się ponad koroną gór i rzuca pomarańczowe światło. Spektakl ten uświetni brzmienie rogów alpejskich oraz obfite śniadanie w restauracji Col des Gentianes. Po tym doświadczeniu można zjechać w dół kolejką do Chaux i stamtąd udać się do schroniska Mont Fort. Drewniana chata położona jest na charakterystycznym wzniesieniu z fantastycznym widokiem na masyw Grand-Combin. Zwieńczeniem wycieczki będzie wędrówka wzdłuż Bisse des Verbierains.



Szlak górski w dolinie Lötschental: Przeciwieństwa, które (się) przyciągają.


Ta trasa to szwajcarski klasyk. Podobnie jak w literaturze czy muzyce, pojęcie to określa ponadczasowe i niezaprzeczalne cechy danej rzeczy. W przypadku tego szlaku, prowadzącego z Fafleralp do Lauchernalp, są to niewiarygodne kontrasty krajobrazu: pachnące lasy i kwitnące łąki, wartkie potoki górskie z wodą polodowcową i gładka tafla malowniczego jeziora Schwarzsee, soczysto-zielone pastwiska z pasącymi się krowami oraz pokryty lodem szczyt Petersgrat. W górze wznosi się wysoki na 4300 m n.p.m. Bietschhorn, który niczym strażnik pilnuje tego piękna.



St-Luc: Spojrzenie na Wallis ze znacznej wysokości.


Po drodze ze stacji kolejki Tignousa do miejscowości wypoczynkowej Zinal spotkać można wiele atrakcji. Już podczas jazdy nowoczesną kolejką krzesełkową ze słonecznego St-Luc podziwiać można wspaniałą panoramę alpejskich szczytów. Punktem wyjściowym wycieczki jest romantyczna i nieprzystępna dolina Val d’Anniviers. Po godzinnym marszu docieramy do historycznego hotelu Weisshorn, który położony jest ponad drzewami na zboczu góry. To idealne miejsce na podziwianie surowego piękna alpejskiego krajobrazu. Po kolejnych pięciu godzinach marszu widać już pokrytą śniegiem grań Zinalrothorn, a cel tej bogatej w widoki wycieczki ukryty jest tuż za rogiem.



Champéry: Idealne miejsce dla kolarzy.


Na obrzeżach wąskiej doliny Val d’Illiez krajobraz nagle się poszerza i zamienia w raj: witamy w Portes du Soleil! 12 miejscowości turystycznych należących do Francusko-Szwajcarskiego Związku Alp Zachodnich wspólnie stworzyło wyjątkowy mikrokosmos. Rozległy obszar latem zamienia się w mekkę dla kolarzy górskich. Znajdziemy tutaj 650 km ścieżek, w tym zjazdy ekstremalne, cztery parki rowerowe, różnorodne strefy rowerowe i 24 wyciągi rowerowe. Ponadto, fani rowerów znajdą tutaj największą trasę okrężną w Europie oraz oszałamiający widok na Jezioro Genewskie i czterotysięczniki Alp z regionu Wallis.



Grächen: Rodzinny raj na 1620 m n.p.m.


Rodzice, którzy chcą pokazać swoim latoroślom piękno szwajcarskich gór, powinni koniecznie udać się do Grächen. Na słonecznym płaskowyżu nad doliną Mattertal, w otoczeniu stromych skał, stoją tradycyjne chatki alpejskie. Nie ma tutaj miejsca na nudę – dzieci wraz z rodzicami i dziadkami będą się dobrze bawić w Parku Robis, korzystać z różnorodnych ścieżek tematycznych oraz podziwiać widok na przepiękne szczyty otaczające to miejsce. Można również wygodnie usiąść sobie na tarasie, i spoglądając na niezliczone wierzchołki, takie jak – Bishorn, Weisshorn i Bietschhorn, kontemplować ciszę miejscowości wolnej od ruchu samochodowego.


Monte Generoso: Góra widokowa z jaskinią niedźwiedzia.


W 1943 r. założyciel sieci sklepów Migros - Gottlieb Duttweiler musiał potężnym zastrzykiem finansowym ratować przed bankructwem kolej zębatą z Capolago na Monte Generoso. Dzięki temu tysiące turystów może dzisiaj dostać się na tę wspaniałą górę (1704 m n.p.m.), z której rozpościera się wyjątkowa panorama na jeziora Lugano, Como, Varese, Lago Maggiore i sięga aż do Mediolanu. Przy dobrej widoczności zobaczyć można alpejskie szczyty od Apeninów po Monte Rosa i od Matterhornu po Jungfrau. Będąc na szczycie warto wybrać się na 30-minutowy spacer do imponującej jaskini, w której 20 tysięcy lat temu żyło ok. 500 niedźwiedzi.



Cardada Cimetta: Duży mały szczyt w Locarno.


Ukształtowanie terenu w Szwajcarii jest bardzo zróżnicowane. W konsekwencji, prawie każde miasto posiada swoją miejską górę. W Locarno to zaszczytne miano nosi Cardada Cimetta – masywne wzgórze wznoszące się na wysokość 1671 m n.p.m.. Jazda futurystyczną kolejką ze stacji Orselina robi równie ogromne wrażenie, co widok z okrągłej platformy na szczycie góry. W dole można dostrzec majestatyczne Lago Maggiore z kwitnącą wyspą Brissago. W oddali widać najwyższy szczyt - Dufourspitze, a w dolinie najniżej położony punkt w Szwajcarii – deltę obok miejscowości Ascona.



Lugano: Droga na szczyt: wygodna lub ryzykowna.


San Salvatore to szwajcarski wariant brazylijskiej Głowy Cukru. Na tę górę dostać się można czerwoną kolejką linową odjeżdżającą z Paradiso – dzielnicy na przedmieściach Lugano. Panorama z tarasu widokowego na górze zapiera dech i rozciąga się od Lugano przez Alpy aż do sąsiedniej włoskiej Lombardii. Położone w dole jezioro Lugano mieni się raz na niebiesko, raz na szmaragdowo, a raz na srebrno. Trzygodzinna wędrówka uroczym szlakiem prowadzi obok artystycznej wioski Carona, którą ukochał pisarz Hermann Hesse, przez Alpe Vicania z przyjemną knajpką, następnie przez lasy kasztanowe do bajkowego Morcote, gdzie można wsiąść na pokład statku płynącego z powrotem do Lugano.



Lema – Tamaro: Klasyczna wędrówka.


Pięciogodzinna trasa wzdłuż grzbietu Monte Lema do Monte Tamaro uważana jest za klasyk wśród wędrówek górskich w Szwajcarii. Stanowi ona wyzwanie dla fanów wycieczek oraz oczarowuje widokami, przy których sam Ferdynand Hodler (malarz szwajcarski) skakałby z radości. Poniżej widać dwa znane jeziora z regionu Ticino - Lago di Lugano oraz Lago Maggiore, powyżej wierzchołki Alp z regionu Wallis oraz Gryzonii, a pomiędzy nimi charakterystyczne lasy kasztanowe i bukowe. Na krótko przed dotarciem do celu na trasie znajduje się Alpe Foppa, gdzie stoi słynny kościół Santa Maria degli Angeli - dzieło Mario Botta oraz nowoczesna twierdza. Na znużonych wędrowców czeka tutaj kolejka gondolowa.



Jezioro Ritom: Droga pełna atrakcji.


Droga z miejscowości Piora przez jezioro Ritom na szczyt Passo Forca obfituje w ciekawostki. Kolejka na odcinku Piotta – Piora pokonuje nachylenie 87,8%, co czyni ją jedną z najbardziej stromych tras kolejowych w Szwajcarii. Po dotarciu do celu, pasażerowie wysiadają w sercu malowniczego krajobrazu. Wędrówka szlakiem wzdłuż ciemnozielonego jeziora Ritom, największego górskiego jeziora w regionie, do znanego schroniska Capanna Cadagno trwa dwie godziny. Robiąc krótki przystanek można skosztować znanej polenty Brasato oraz zamówić kieliszek wina Merlot z regionu Ticino. Zebrawszy siły można spokojnie zdobyć Passo Forca. Ze szczytu widać najwyższą górę, całkowicie położoną na terytorium Ticino – Pizzo Campo Tencia, a głęboko w dole położona jest gmina Leventina.



Val Colla: Zęby starości.


Lugano to nie tylko palmy, jezioro i blichtr rodem z Włoch. Miasto jest doskonałą bazą wypadową na różne wycieczki – przykładowo do miejscowości Cimadera. Pięciogodzinny szlak prowadzi przez grań na miejską górę Monte Bre. Idąc wąską drogą mija się „Denti della Vecchia“ (zęby starości) – wapienne skały przypominające zęby, które wznoszą się ponad wierzchołki drzew. Panorama z tego miejsca jest równie wyjątkowa i sięga od Lugano przez Val Colla aż po masyw Monte Rosa na zachodzie. Kto nie może się napatrzeć na ten widok, może przenocować w schronisku Capanna Pairolo lub przedłużyć wędrówkę o godzinę i udać się wyżej, na Monte Boglia, skąd rozpościera się 360o-stopniowa panorama.



Przez Pizzo Leone: Romantyczna i nieprzystępna trasa.



Z małej miejscowości Verdasio, na wysokości przyprawiającej o zawrót głowy, kursuje kolejka linowa do wolnej od samochodów wioski Rasa. Trasa kolejki prowadzi przez wywierający ogromne wrażenie wąwóz Melezza. Po opuszczeniu wagonika można kontynuować wycieczkę pieszo – najpierw dalej pod górę przez Weiler Monti i kasztanowy las aż na szczyt Pizzo Leone. Odpoczywając na grani można kontemplować widok na miejscowość Centovalli. Wystarczy się obrócić, żeby dostrzec pozornie niekończącą się równinę Magadino. Po takich wrażeniach zejście do Ronco przez Alpe di Naccio i Corona di Pinz przypomina niedzielny spacer. W Porto Ronco można, wedle upodobania, wsiąść do autobusu Postauto lub na pokład statku do Ascony.



Piz Mundaun: Najstarsza restauracja w regionie Surselva.


Góry, góry i tylko góry – podczas spaceru od stacji kolejki Piz Mundaun (Obersaxen) niecałe pół godziny w dół do schroniska Bündner Rigi, należy koniecznie uruchomić na smartfonie aplikację PeakFinder. Dzięki niej można poznać nazwy wszystkich szczytów w okolicy. Między Hausstock a Walserhorn wznoszą się m.in. Piz Segnas, Ringelspitz i Piz Tomül. Na tarasie najstarszej restauracji regionu Surselva, można nie tylko napawać się wspaniałym widokiem, ale również skosztować specjalności tutejszego szefa kuchni – zdobywcy nagrody Best of Swiss Gastro 2013.



Diavolezza: Doświadczenie krajobrazu lodowcowego.


Ten szczyt położony przy przepięknej Przełęczy Bernina swą diaboliczną nazwę zawdzięcza pewnej legendzie. Według niej zła górska wróżka o niezwykłej urodzie rzuciła niegdyś czar na myśliwych, po których ślad na zawsze zaginął. Dzisiaj Diavolezza to wspaniałe miejsce na rozpoczęcie górskiej wycieczki w poszukiwaniu spektakularnych widoków. Można wspiąć się na Piz Trovat, który pokrywa lodowiec Morteratsch. Można również wejść wąskim szlakiem na szczyt Munt Pers, z którego rozpościera się zapierający dech widok na masyw Bernina z jedynym czterotysięcznikiem w kantonie Gryzonia.



Szlak panoramiczny w Górnej Engadynie: Niebo na wyciągnięcie ręki.


Początek ścieżki panoramicznej prowadzącej z Muottas Muragl na Alp Languard to jedna z głównych atrakcji całej trasy - oszałamiający widok na Pojezierze Engadyny, otoczone potężnymi szczytami. Po przejściu przez skromny krajobraz Val Muragl napotykamy kolejny gwóźdź programu: wspaniałą panoramę na masyw Bernina oraz dwa znane szczyty - Piz Palü i Piz Bernina. Po zejściu do Alp Languard ponad Pontresiną, odpocząć można w restauracji Magnus, aby potem przejść przez Unterer Schafberg do stacji kolejki krzesełkowej. Miłośnicy aktywnego wypoczynku mogą uatrakcyjnić wędrówkę pokonaniem oznaczonej ścieżki klimatycznej z Val Muragl do schroniska Segantini.



Ekspres Bernina: Od lodowca do palm.


Trasa kolejowa Pontresina-Tirano pokonywana spokojnie przez Ekspres Bernina prowadzi z surowego, wysoko-alpejskiego krajobrazu Berniny do śródziemnomorskiego regionu Valtellina położonego we Włoszech. Podczas dwugodzinnej jazdy, pociąg mija liczne krajobrazowe ciekawostki: niedaleko Pontresiny przejeżdża przez zakręt Montebello, z którego doskonale widać lodowiec. Dalej, na przełęczy Bernina lśni tafla położonego wśród głazów narzutowych, mlecznobiałego jeziora polodowcowego Lago Bianco. Przy Alp Grüm doskonale widać jęzor lodowcowy, który przedarł się przez góry. Kiedy w końcu modrzewie za oknem zostają zastąpione przez palmy, pasażerowie nie mogą się już doczekać, aby zaczerpnąć charakterystycznego, południowego powietrza.



Ekspres Lodowcowy: Najwolniejszy ekspres na świecie.


300 kilometrów, 291 mostów, 91 tuneli, 7,5 godziny – te imponujące liczby oddają charakterystykę najwolniejszego ekspresu na świecie. Jednak podczas jazdy Ekspresem Lodowcowym z St. Moritz do Zermatt to nie prędkość jest najważniejsza. Pociąg ten ma o wiele więcej do zaoferowania. Siedząc wygodnie w wagonie panoramicznym i spoglądając przez ogromne okna, można na własne oczy przekonać się, jak bardzo zróżnicowany jest krajobraz między dwoma znanymi kurortami. Strome skały na drodze do Chur, nienaruszona przyroda na Przełęczy Oberalp oraz urokliwe tradycyjne wioski alpejskie to sceneria lepsza niż z niejednego filmu.



Dreibündenstein: Sportowa wycieczka, spektakularny widok.


SMiejska góra w Chur - Brambrüesch to nasłonecznione wzniesienie o wysokości 1595 m n.p.m., które jest jednocześnie punktem wyjściowym aktywnej wędrówki do Feldis. Dotarcie do Feldis przez szczyt Dreibündenstein z piękną panoramą zajmuje cztery godziny. Po drodze turystom towarzyszą nieprzerwanie wspaniałe widoki: na północy wznosi się potężny szczyt Calanda, poniżej którego widać domy mieszkańców Gryzonii oraz dolinę Przedniego Renu. Na południowym zachodzie rozciąga się dolina Domleschg, a w oddali połyskuje w słońcu wierzchołek Tödi. W wiosce Feldis czeka na znużonych wędrowców kolejka linowa, której trasa prowadzi ponad Renem do Rhäzüns.



Davos Klosters: Wycieczka rowerowa z pięknymi widokami i dawką kultury.


Region ten najłatwiej zwiedzić na rowerze. Jedna z piękniejszych tras prowadzi z miasta Davos do odosobnionej doliny Sertig. Początkowo biegnie polnymi ścieżkami w górę do stacji Rinerhorn, skąd kieruje się łagodnym zjazdem w kierunku położonej w dolinie miejscowości Sertig. Przed wyruszeniem w drogę powrotną oznaczoną ścieżką rowerową przez Clavadel, opłaca się zatrzymać tutaj na krótki odpoczynek. Oprócz spektakularnego wodospadu znajduje się tutaj urocza restauracja Walserhaus, z tarasu której podziwiać można widok na masywne szczyty - Mittagshorn, Plattenfluh i Hoch Ducan.



Filisur: Arcydzieło inżynierii kolejowej.


142-metrowy wiadukt Landwasser przebiega łukiem przez dziką dolinę o tej samej nazwie i od prawie 100 lat stanowi kunszt sztuki inżynierskiej. Najlepszy punkt widokowy na tę znaną na całym świecie konstrukcję znajduje się ponad miejscowością Filisur. To tutaj miłośnicy kolei z bliska i daleka cierpliwie czekają na następny czerwony pociąg, żeby zrobić TO idealne zdjęcie. Zainteresowani wiaduktami mogą udać się na dwugodzinną wędrówkę do wiaduktu Wiesner, który jest dostępny dla pieszych. Tutaj można podziwiać widok na znajdującą się na dnie przepaści dolinę Landwasser i poczekać na wygodny pociąg Kolei Retyckich z powrotem do Filisur.



Fil de Cassons: Na skraju płyty tektonicznej Sardona.


Fil de Cassons to szczyt o francusko brzmiącej nazwie, należący do Alp Glarneńskich, a położony na terytorium Gryzonii. Nie powinno być to mylące, ponieważ łańcuch Alp Glarneńskich ciągnie się od kantonu Uri po Gryzonię, a w języku retoromańskim Fil oznacza grań. Szczyt można lepiej poznać podczas czterogodzinnej wędrówki przez Tschingelhörner, z którego widać słynną szczelinę Martinsloch. W regionie Segnas spotykają się trzy krainy geologiczne i tworzą krajobraz przypominający księżyc. Następnym przystankiem jest restauracja Stalla, w której można odpocząć od środy do niedzieli. Po pokonaniu szlaku turystów zabiera bus jadący do Laax.



Klosters: Wysokogórski szlak do St. Antönien.


Dotarcie do punktu wyjściowego tego fragmentu szlaku Prättigau jest lekkie i przyjemnie dzięki technice – kolejką Madrisa można wjechać wygodnie z Klosters na wysokość 1884 m n.p.m. To jednak ostatni tak łatwy etap wycieczki. Do Rätschenjoch, najwyższego punktu na trasie z Madrisy do St. Antönien, szlak pnie się stromo pod górę. Jednakże wspaniała panorama sprawia, że łatwo jest zapomnieć o zmęczeniu. Podziwiać można widok na rozległe pola krasowe i okazałe zbocza Prättigau w dole, a w oddali ciągną się Alpy Glarneńskie. Na ostatnim odcinku szlaku w polu widzenia znajdują się strome ściany Sulzfluh.



Parpaner Rothorn: Tysięczniki w porannym słońcu.


Widok słońca wznoszącego się wolno na niebie i rzucającego pierwsze promyki na tysięczniki wokół Parpaner Rothorn napawa ogromną radością. Chętni, którzy chcieliby zobaczyć ten wyjątkowy spektakl natury, muszą bardzo wcześnie wstać i wjechać na górę kolejką gondolową. Najlepsze widoki rozciągają się ze wschodniej części szczytu, którą można łatwo osiągnąć w 20 minut. Przed wyruszeniem w trzygodzinną trasę do Arosy, biegnącą obok jezior Älplisee oraz Schwellisee, warto zatrzymać się w restauracji na szczycie Rothorn i przy obfitym śniadaniu przypomnieć sobie powiedzenie „Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje“.



Senda Val Müstair: Sielankowa wędrówka z wieloma postojami.


Należy przyznać, że trzeba się trochę zmęczyć, aby dotrzeć do najpiękniejszego miejsca odpoczynku na tej trasie prowadzącej z przełęczy Ofen do miejscowości Lü. Wysiłek zostaje nagrodzony miejscem na tradycyjnej drewnianej ławce położonej ponad jeziorkiem Sees Lai da Juata. Takie widoki jak ten - na skaliste szczyty doliny Münstertal i potężny masyw Ortler, spotkać można tylko na widokówkach. Po krótkim postoju można wyruszyć w dalszą drogę – następnym przystankiem jest Alp Champatsch, gdzie czeka schronisko La Posa. Przed wyruszeniem w dół do Lü, warto się posilić i zamówić danie o nazwie Talerz Niedźwiedzia – w końcu w Münstertal czasem spotkać można niedźwiedzia.



Heinzenberg: szlak wzdłuż granic. Tajemna wskazówka.


Według znawców tematu, sześciogodzinna wędrówka po grzbiecie szczytu Heinzenberg z Obertschappina do Präz to najpiękniejsza trasa tego nieznanego zakątka Szwajcarii. Prowadzi ona historycznym szlakiem Walserów do przełęczy Glas, a następnie stromymi łąkami na szczyt Glaser Grat. Stąd rozciąga się najlepszy widok na łagodne pagórki i rozsiane wioski w dolinach Safiental i Domleschg. Następnym punktem wycieczki jest przejście przez Lüschgrat do przełęczy Bischol, gdzie chętni mogą popływać w jeziorze o tej samej nazwie z widokiem na Piz Beverin. Po orzeźwiającej kąpieli i powrocie na ostatni odcinek szlaku, wędrówka przez szczyt Präzer Höhe do miejscowości Präz to czysta przyjemność.



Schronisko Albigna: Ciastko Cremeschnitte i piękny widok.


Przystanek autobusu Post Auto Pranzaira to początek wycieczki zarówno dla miłośników aktywności fizycznej, jak i komfortu. Pierwsi wchodzą trzygodzinnym stromym szlakiem na górę, a drudzy wsiadają do kolejki linowej i podczas podróży do Stausee podziwiają piękny widok na szczyt Bergell. Obie grupy spotykają się na górze, aby wyruszyć na godzinny spacer do schroniska Albigna. Serwowane tutaj szwajcarskie ciasto Cremeschnitte jest podobno najlepsze w całej górskiej krainie. Ten fakt bez wątpienia usprawiedliwi liczbę kalorii w nim zawartych. W tej przepięknie położonej oazie nie ulegamy tylko słodkiej pokusie, ale również wspaniałej panoramie na wierzchołki grupy Sciora i szczyt Spazzacaldeira ze znaną skałą La Fiamma- o wysokości 15 m i kształcie płomienia.



Park krajobrazowy: Wyprawa i nocleg na łonie natury.



Dokładnie 100 lat upływa od otwarcia przez pionierów ochrony przyrody pierwszego alpejskiego parku krajobrazowego. Celem tego przedsięwzięcia była ochrona Przełęczy Ofen przed wpływem człowieka oraz długotrwałe badania rozwoju tutejszej przyrody. Motto założycieli obowiązuje do dzisiaj: obszar ten należy do jeleni, kozic i innych zwierząt żyjących na wolności. Człowiek to istota obca i musi opuścić park przed zmrokiem. Chyba że, zdecyduje się na nocleg w Chamanna Cluozza. Tradycyjna drewniana chatka położona jest w sercu lasu modrzewiowego w połowie drogi z Zernez do Vallun Chafuol biegnącej grzbietem Murter.



Braunwald: Kamienistą drogą do Urner Boden.


Wędrówka z Braunwald w dół do Urner Boden to idealny sposób na spędzenie niedzielnego popołudnia. Po obfitym obiedzie w restauracji z widokiem na Tödii Clariden można wyruszyć w drogę do największej hali górskiej w Szwajcarii. Po około godzinnym spacerze warto zatrzymać się na deser w restauracji agroturystycznej Nussbüel, w której podawana jest tradycyjna babka - Gugelhopf. Po wyjściu z lasu rozpościera się widok na ogromną równinę – Urner Boden. W jej centrum znajduje się wioska o tej samej nazwie z kilkoma domami i małym kościółkiem. Zatrzymuje się tutaj autobus Postauto jadący w kierunku Linthal oraz Altdorf, przez przełęcz Klausen.



Wysoki Kasten: Z restauracji obrotowej na wędrówkę wzdłuż grani.


Kasten – tego potężnego szczytu wznoszącego się ku niebu ponad Alpstein nie można przeoczyć. Na wierzchołku, niczym ptasie gniazdo, idealnie wpasowuje się okrągła restauracja obrotowa. Przed wyruszeniem w dość trudną wędrówkę wzdłuż grani Stauberen przez Bollenwees, można zatrzymać się tutaj na chwilę i przy kieliszku wina podziwiać panoramę. Obejmuje ona Säntis na zachodzie, Jezioro Bodeńskie oraz za nim Alpy Bawarskie i Tyrolskie na północy, na południu zaś, góry szwajcarskie z połyskującymi w słońcu szczytami, za którymi znajduje się Morze Śródziemne.



Wieża Hagenturm: 220 schody na górę do pięknego widoku.


Najwyższy punkt kantonu Schaffhausen to stalowa wieża zakończona białym, charakterystycznym kulistym kształtem. Hagenturm znajduje się na obrzeżach Merishausen. Po przejściu 220 schodów, można z wysokości 912 m n.p.m. podziwiać spektakularny widok rozciągający się ponad koronami drzew. Daleko na horyzoncie kolorowy krajobraz sięga aż do Schwarzwaldu, a po przeciwległej stronie widać alpejskie szczyty z pokrytymi wiecznym ściegiem wierzchołkami.



Schronisko Pizol: Chwila przyjemności dla zabieganych.


Chciałbyś odetchnąć na parę godzin i zapomnieć o życiu codziennym w otoczeniu górskiego krajobrazu? Rejon Pizol to idealnie miejsce dla Ciebie! W Bad Ragaz należy wsiąść do kolejki gondolowej, a następnie przesiąść się w Pardiel na wyciąg krzesełkowy na Laufböde. Już podczas jazdy można podziwiać widok na masywne szczyty, którymi otoczony jest Pizol. Podczas godzinnej wędrówki do schroniska Pizol, turystom towarzyszy widok na dolinę Renu oraz Jezioro Bodeńskie, którego tafla pobłyskuje w oddali. Po dotarciu do celu można usiąść na tarasie schroniska, zamówić wino i w pełni oddać się nic-nierobieniu na łonie natury.



Unterwasser: Spektakularna wędrówka wysokogórska.


Chäserrugg nie jest wcale ani najwyższym, ani najbardziej spiczastym wierzchołkiem z grupy siedmiu szczytów Churfirsten, która rozciąga się na południe od Obertoggenburg. Jest jednak łatwo dostępny dzięki kolejkom linowej i krzesełkowej z Unterwasser. Szczyt ten to jedna ogromna, naturalna platforma widokowa o nazwie płaskowyż Rosenboden. Dobrą godzinę zajmuje spacer przez zielone łąki z kolorowymi kwiatami na wysokości 2200 m n.p.m.. Panorama ze szczytu tak hipnotyzuje, że turyści nie chcą z niego schodzić. Obejmuje ona przepaść do jeziora Walen, poprzecinane szczelinami sąsiednie szczyty oraz widok na Alpy Retyckie i Glarneńskie, i sięga nawet do rejonu Bernina.



Elm: Legendarny otwór skalny - Martinsloch.


Martinsloch to okrągła luka o wymiarach 22 x 19 m w potężnej ścianie skalnej szczytu Tschingelhorn. W dwa dni w marcu i wrześniu robi się dużo szumu wokół tego małego cudu geologicznego niedaleko miasteczka Elm. Wtedy przez dwie minuty promienie słoneczne padają przez Martinsloch dokładnie na kościół w Elm. Ten wspaniały spektakl przypomina średniowieczne malowidło w kościele. Martinsloch to jednak miejsce warte odwiedzin również pozostałe pozostałe 361 dni w roku. To okno skalne widoczne jest podczas wędrówek licznymi szlakami zarówno od strony Gryzonii jak i Alp Glarneńskich. Kto chciałby bliżej poznać Martinsloch, może zarezerwować wyprawę do tego cudu natury z przewodnikiem górskim.



Säntis – Altmann: Szlak dla wędrowców pozbawionych lęku wysokości.



Ten szlak między Säntis a Altmann przeznaczony jest dla wprawionych oraz pozbawionych lęku wysokości piechurów. Zdarza się, że nawet oni zamykają oczy ze strachu idąc wzdłuż grani nad ogromną przepaścią. Szlak grzbietowy Lisengrat, który został otwarty w 1905 r. przez Szwajcarski Klub Alpejski (SAC), to najtrudniejsza trasa w całym regionie Säntis. Podczas ostrożnego stawiania kroków na ścieżce, po jednej stronie podziwiać można widok na zielony Toggenburg, a po drugiej na strzeliste skały szczytu Alpstein. Cała wyprawa trwa ok. 50 min. Po tym czasie dochodzi się do przełęczy Rotstein, gdzie czeka przytulna restauracja górska.



Zurych: Pionierską kolejką na górę.


Różnica wysokości między Zurychem (411 m) a Üetliberg (871 m) nie robi dużego wrażenia, jednak kolejka Üetliberg, która kursuje między miastem a jego miejską górą, to mała sensacja. Do dzisiaj uznawana jest ona za najbardziej stromą kolejkę adhezyjną w Europie. Pasażerowie siedzący wygodnie w fotelu, nie do końca zdają sobie sprawę z zastosowanej techniki – kolej adhezyjna porusza się z wykorzystaniem tarcia między kołem a szyną, bez udziału szyny zębatej lub liny. Ta historyczna kolejka prezentuje się dzisiaj jako nowoczesny środek transportu, który każdego dnia przewozi setki turystów z Dworca Głównego w Zurychu bezpośrednio na górę. Większość z nich przyjeżdża tu ze względu na wieżę widokową. Niektórzy wybierają się na wędrówkę do stacji kolejki Felsenegg, której towarzyszy piękny widok.



Z Brugg do Baden: Widok na Wasserschloss.


Trasa czterogodzinnej wędrówki z założonego przez starożytnych Rzymian miasta Brugg do bogatego w wody termalne Baden prowadzi obok Turgi w kantonie Aargau, gdzie w miejscu zwanym Wasserschloss łączą się trzy duże rzeki. Najpierw Reuss, a następnie Limmat wpływają do najdłuższej rzeki Szwajcarii – Aare, która jest dopływem Renu. Razem tworzą one 40% cieków wodnych w kraju. Szczególnie imponujący jest widok na to zjawisko z dwunastometrowej, położonej ponad innymi domami, wieży Baldegg. Po dotarciu na szczyt Gebenstorfer Horn można z góry podziwiać Wasserschloss oraz otaczający go krajobraz.



Zugerberg: Ścieżka panoramiczna na Wildspitz.


Ze stacji Zugerberg wzdłuż masywnego grzbietu góry Zug prowadzi prosta ścieżka na Alpli. Znajduje się tam tradycyjne schronisko, które serwuje wyśmienitą kawę. Następnie szlak prowadzi stromo pod górę. Nawet doświadczeni turyści ocierają pot z czoła podczas pokonania różnicy 423 m do najwyższego punktu kantonu Zug – Wildspitz. Odpoczynku po wyczerpującej wędrówce można zaznać oglądając panoramę z 1580 m n.p.m. U stóp leży kotlina Schwyz z legendarnym jeziorem Lauzersee, kanton Zug z jeziorami Zuger- i Ägerisee, a na horyzoncie pną się ku niebu szczyty Alp Środkowej Szwajcarii. Ze szczytu prowadzi łatwy do pokonania szlak w dół do Sattel.



Messeturm w Bazylei: Widok na trzy kraje.


Od 11 lat połyskująca na błękitno szklana wieża Messeturm (Wieża Targowa) góruje nad Bazyleą. To druga co do wysokości wieża w Szwajcarii (105 m ), w której mieszczą się sale konferencyjne, biura, hotel, restauracja oraz słynny bar Rouge na 31 piętrze. Okna do sufitu, wygodne sofy skórzane, przyciemnione światło - tutaj można odpocząć i cieszyć się wyjątkowym widokiem na całe miasto oraz zielony krajobraz Szwajcarii, Francji i Niemiec. Szczególnie romantyczna jest ta panorama wieczorem, kiedy miasto świeci tysiącami świateł. Podziwianie tego spektaklu w zacisznym miejscu to ekskluzywne przeżycie.



Wasserfallen: Szybowanie na górę, śmiganie na dół.



Chellenchöpfli o wysokości 1156 m to najwyższy szczyt w kantonie Basel Land. Na jego wierzchołku położona jest platforma widokowa. Przy dobrej widoczności można podziwiać stąd wspaniałą panoramę na szwajcarskie Alpy, francuskie Wogezy oraz niemiecki Schwarzwald. Wycieczkę na tę górę można zorganizować w formie all inclusive – do Wasserfallen dojeżdża słoneczno-żółta kolejka gondolowa z Reigoldswil. Po półtoragodzinnym marszu przez Chellenchöpfli i Hintere Egg, można zjechać w dół na specjalnej hulajnodze. Wiatr we włosach i wspaniały krajobraz przed oczami sprawią ogromną frajdę każdemu.



Engelberg: Most Titlis Cliff Walk z widokami.


Już podczas jazdy w górę otaczający widok tworzy prawdziwy spektakl. Wszystko dzięki Titlis-Rotair – pierwszej na świecie obrotowej kolejce gondolowej, która umożliwia podziwianie 360o-panoramy. Tylko krótki marsz dzieli stację kolejki na wysokości 3020 m od najwyżej położonego w Europie mostu wiszącego - Titlis Cliff Walk. Z punktu widokowego podziwiać można panoramę na okoliczne szczyty Alp Berneńskich i Urneńskich, takie jak Grassengrat oraz Sustenhorn. Kto chciałby zwiększyć dawkę emocji, może pokonać szlak prowadzący przez wysoko alpejski krajobraz na kolejny szczyt położony 200 m wyżej.



Lucerna – Locarno: Parostatek i pociąg panoramiczny.


Podróż Ekspresem Willhelma Tella na południe z pewnością każdemu zapadnie w pamięć. Początek trasy w Lucernie na pokładzie romantycznego parostatku. Prawie trzy godziny płynie on przez magiczne Jezioro Czterech Kantonów. Podczas kontemplacji widoku na wysokie formacje górskie tej malowniczej części Szwajcarii, można pogrążyć się we własnych myślach. We Flüelen trzeba przesiąść się na pociąg panoramiczny, aby w wygodnym fotelu kontynuować podróż do Locarno. Prowadzi ona przez odcinek Gottharda, który zawiera takie atrakcje jak okrężne tunele i potrójny widok na kościół w Wasen.



Pilatus: Dawka adrenaliny w najbardziej stromej kolejce.


Alpnachstad od szczytu Pilatus, miejskiej góry Lucerny, dzieli 4,6 km, 1635 m wysokości i podróż wyjątkową kolejką. Pozwala ona podziwiać krajobraz alpejski środkowej Szwajcarii oraz udowadnia, że w Szwajcarii góry nie są postrzegane jako bariery, tylko jako wyzwanie dla niejednego inżyniera. Bez wątpienia jednym z takich wyzwań jest kolej na Pilatus – najbardziej stroma kolejka na świecie. Goście z całego świata są zdumieni, z jaką łatwością czerwone wagoniki pokonują nachylenie 48% na najbardziej stromym odcinku trasy zwanym Eselswand, czyli Ścianą Osła.



Stanserhorn: Pierwsza kolejka wagonikowa kabrio na świecie.


Uruchomienie tej kolejki z Kälti na wysoki na 1900 m Stanserhorn 29 czerwca 2012 r. było pokazywane w zagranicznych wiadomościach. W końcu nie jest to zwykła kolejka gondolowa, ale pierwsza i jedyna na świecie z wagonikami kabrio. Impulsem do prac na tą innowacją była chęć dostarczenia gościom zapierających dech w piersiach przeżyć jeszcze przed dotarciem na szczyt. Całkowicie się to udało – jadąc na dachu wagonika na Stanserhorn, wiatr powiewa we włosach, słońce łaskocze w nos, a oczy cieszą się górskimi wierzchołkami wznoszącymi się wysoko ponad Jeziorem Czterech Kantonów.



Stoos: Wysokogórska wędrówka z widokiem na jezioro Urnersee.


Dwugodzinny szlak z Klingen na Fronalpstock jest idealny dla wprawionych i pozbawionych lęku wysokości turystów, którzy niekoniecznie są zainteresowani długim podejściem pod górę. Kolejka krzesełkowa dowozi wędrowców na szczyt, skąd prowadzi wąski, dobrze przygotowany szlak, częściowo z łańcuchami. Po prawej stronie widać dwa szczyty zwane Mythen, po lewej w dole jezioro Urnersee, a krótko przed dotarciem do schroniska Fronalpstock - halę Rütli. Z głową pełną tych obrazów, można wsiąść na wyciąg krzesełkowy i zjechać w dół Stoos.



Schächental: Specjalność kantonu Uri.


Wysiadając na przystanku autobusowym Spiringen-Sticki na trasie po przełęczy Klausen, można spotkać dwa eksponaty wyjątkowych mini-kolejek z Uri. Ze Spiringen do stacji położonej na 1560 m kursuje przez dolinę Schächental jasnozielona, otwarta kolejka Chipfen–Tristel. Na górze można udać się na wędrówkę szlakiem wysokogórskim, który zapewni wspaniały widok na otaczające, strome wierzchołki, takie jak Windgällen. Szlak prowadzi do stacji Eggberge, po drodze można odpocząć w schronisku Selez. Z Eggberge do Flüelen zjeżdżamy kolejką, z której widać jezioro Urnersee.



Pazolastock: W poszukiwaniu źródła Renu.


Malownicze jezioro Toma uznawane jest oficjalnie za źródło Renu. Aby zobaczyć miejsce, w którym woda jeziora wypływa ze skał, należy przejść z przełęczy Oberalp przez tajemnicze Puozas (torfowisko) i łąki alpejskie do grani szczytu Pazolastocks. Zanim wyruszymy w dalszą wędrówkę na południe w kierunku Fil di Tuma, można podziwiać daleki widok na Surselvę i Alpy Urneńskie. Zmęczeni mogą odpocząć w przytulnym schronisku Badushütte, które położone jest na zboczu góry. Następnym etapem wędrówki jest w końcu jej cel – źródło Renu. Kropla, która wpadnie w tym miejscu do wody, za kilka tygodni wpłynie w Rotterdamie do Morza Północnego.



Emmetten: Jezioro Urnersee z lotu ptaka.


Na dole jezioro Urnersee połyskujące wśród szczytów, na górze nieskończone morze wierzchołków na horyzoncie – bez wątpienia zapierający dech widok. Ta niezwykła panorama rozciąga się z Niederbauen Chulm, dokąd można się łatwo dostać. Z Emmetten kursuje kolejka wagonikowa na Niederbauenalp, skąd po 20 minutach marszu dochodzi się do tradycyjnego schroniska Alp Tritt. Należy w nim koniecznie skosztować sera Herrmann. Potem trzeba pokonać 300 m wysokości, aby dostać się na wierzchotek góry Chulm. Przez cały czas wędrówki można podziwiać widok na jezioro Urnersee. Na szczycie na wędrowców czeka panorama na góry Środkowej Szwajcarii.



Schrattenfluh: Tajemnicze skały, oszałamiający widok.


Schrattenfluh to największy w Szwajcarii masyw pokryty formami krasowymi położony wśród bagiennego regionu Entlebuch. Jego prawie pionowe zbocza pokryte są tajemniczymi bruzdami, rysami i zagłębieniami. To zjawisko podziwiać można wybierając ścieżkę panoramiczną, która prowadzi ze szczytu Hengst (2092 m n.p.m.), najwyższego punktu całego masywu, na Schibengütsch. Po dotarciu do celu warto udać się obok krzyża, gdzie położony jest punkt widokowy z najlepszym widokiem na łańcuch Rothorn, czterotysięczniki alpejskie, a w dole na Sörenberg i Entlebuch.



Rigi: Sposób na Królową Gór.



Widok ze szczytu Rigi powala swym pięknem, które można odkryć na wiele możliwości. Oto przydatna wskazówka, jak to zrobić najlepiej: wjazd najstarszą kolejka zębatą w Europie z Vitznau na szczyt o wysokości 1789 m. Tam można usiąść na tarasie hotelu Rigi Kulm i podziwiać widok na migoczące Jezioro Czterech Kantonów oraz szczyty Alp Środkowej Szwajcarii. Tą samą panoramą zachwycali się w tym miejscu Mark Twain, Goethe i Tołstoj. Po posiłku można wyruszyć w trzygodzinną wędrówkę przez Kaltbad do Scheidegg. Tam należy wsiąść do kolejki linowej, a następnie przesiąść się na kolej zębatą, która zjeżdża w dół do Goldau.


źródło mojaszwajcaria.pl



0 komentarze: