FEATURED,

Kolacja, ślub czy reperowanie zdrowia? Niezwykłe oblicza kopalni Wieliczka

27.7.26 mm 0 Comments

Kopalnia. To słowo kojarzy się zwykle z labiryntem wąskich korytarzy i ciemnymi podziemnymi salami. Kto jednak czytał Tolkiena i ma przed oczami “dumę krasnoludów” - Morię, ten wie, że niektóre kopalnie, to prawdziwe podziemne pałace - zachwycające bogactwem i majestatyczną urodą. I nie trzeba wcale szukać ich w Śródziemiu. Wystarczy zjechać do Wieliczki.


Nie znajdziemy w niej wprawdzie szlachetnych kamieni, jest za to sól - białe złoto średniowiecznej Europy, z której powstało imponujące dzieło sztuki, wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.


Solna ekspozycja rzeźbiarska zlokalizowana w zabytkowej komorze Janowice na Trasie Turystycznej w Kopalni Soli „Wieliczka”. Scena ilustruje słynną legendę o pierścieniu świętej Kingi, która według podań przyniosła sól do Polski


Solny pałac


Historia Kopalni Soli “Wieliczka” ma blisko 800 lat. Zgodnie z legendą jej powstanie związane jest z postacią św. Kingi, której zaręczynowy pierścień został znaleziony w pierwszej wydobytej tu bryłce soli. Dziś w kopalni nie wydobywa się już białego złota. Stworzony przez pokolenia górników podziemny pałac został jednak zachowany i udostępniony zwiedzającym, budząc zachwyt gości z całego świata. Większość z nich zwiedza kopalnię wędrując trasą turystyczną, na której znajdują się najpiękniejsze solne korytarze i komnaty. Ciekawi ukrytego głębiej i pozornie mniej widowiskowego obrazu kopalni, wkładają kaski i kombinezony i odkrywają tajemnice podziemnego świata wędrując trasą górniczą. 

Kolacja głęboko pod ziemią w Kopalni Soli „Wieliczka” to unikalne doświadczenie kulinarne, które można zrealizować zależnie od tego, czy planujesz wizytę indywidualną, wyjątkowy wieczór z noclegiem, czy imprezę zamkniętą


Udostępnianie kopalni nie jest pomysłem nowym. Już w XV wieku odwiedził ją Kopernik. Byli tu także m.in. Johann Wolfgang von Goethe, car Aleksander I, cesarz Franciszek Józef czy św. Jan Paweł II, którego pomnik znajduje się w najpiękniejszej z wielickich sal - kaplicy św. Kingi. Kaplica to prawdziwe dzieło sztuki sakralnej tworzone przez dziesięciolecia przez kolejne pokolenia górników. Od podłogi po sufit, przez ołtarz, rzeźby świętych, konfesjonał, zdobienia ścian i imponujące żyrandole - wszystko tu zrobione jest z soli. Kaplica św. Kingi nie tylko zachwyca - ona wprost onieśmiela swym pięknem. Lista miejsc w kopalni, które zapierają dech w piersi jest oczywiście znacznie dłuższa. Komora Warszawa - największa z ponad 2000 wielickich komór - imponuje rozmiarem. Podobnie Komora Staszica, tak wysoka, że można w niej było odbyć lot balonem, wpisany na listę rekordów Guinnessa. 


Kaplica św. Kingi w Kopalni Soli „Wieliczka”, położonej 101 metrów pod ziemią. Jest to największa podziemna świątynia solna na świecie


Kultura w kopalni 



Tak wyjątkowe przestrzenie zostały nie tylko docenione przez miliony odwiedzających je każdego turystów, ale stały się też scenerią dla wielu magicznych i spektakularnych wydarzeń. Wystawy, koncerty, pokazy mody, projekcje filmowe – pod ziemią życie kulturalne kwitnie. Kwitnie też życie towarzyskie. Nie wszyscy wiedzą, że niektóre komory można wynająć i zorganizować w nich własne imprezy. Coraz więcej osób decyduje się wziąć pod ziemią ślub. Sakramentalne tak można powiedzieć nie tylko w Kaplicy św. Kingi, ale też w uroczej i bardzo kameralnej Kaplicy św. Jana.

Popularne jest też organizowanie pod ziemią przyjęć okolicznościowych, eventów, a nawet szkoleń pracowniczych. Wybór sal jest bardzo duży - od niewielkich komór dla kilkudziesięciu osób, przez przepiękną komorę Michałowice, z imponującymi schodami, po mieszczącą nawet 800 osób komorę Warszawa, w której odbywają się iście królewskie przyjęcia, pokazy mody czy festiwale muzyczne.

Kopalnię soli Wieliczka można zwiedzać, można w niej wziąć ślub, przeżywać kulturalne uniesienia czy odszukiwać plany ze znanych filmowych produkcji jak “Seksmisja” czy “Młyn i krzyż”. Można w niej także zjeść elegancją kolację przygotowaną przez wybitnych szefów kuchni zatrudnianych przez kopalnię, przepłynąć się po słonym jeziorze i wysłuchać koncertu w ciemności... Ale można tu także zadbać o swoje zdrowie i spędzić noc w wyjątkowych warunkach. 135 metrów pod ziemią znajduje się bowiem Uzdrowisko Kopalni Soli “Wieliczka”, specjalizujące się w leczeniu dolegliwości układu oddechowego oraz schorzeń alergicznych.


Podziemne uzdrowisko


Dobroczynne działanie mikroklimatu podziemnych komór solnych wykorzystywano już w pierwszej połowie XIX wieku. Początkowo działał tu założony przez dr Feliksa Boczkowskiego zakład kąpielowy, który z czasem zmienił się w sanatorium. Kluczową rolę ogrywa wyjątkowo korzystny bioklimat kopalni - niezwykła czystość powietrza, brak alergenów oraz wysoki poziom jonów chloru i sodu, a także wapnia i magnezu. Podstawą leczenia schorzeń układu oddechowego jest połączenie rehabilitacji oddechowej z subterraneoterapią (leczniczym wykorzystaniem środowiska podziemi), którą zapoczątkował dr Mieczysław Skulimowski. Za jego sprawą w 1958 roku w Wieliczce powstało pierwsze w Polsce i drugie na świecie podziemne sanatorium. 


Podziemne Uzdrowisko Kopalni Soli „Wieliczka” to jedyny w swoim rodzaju ośrodek rehabilitacyjno-leczniczy zlokalizowany głęboko pod ziemią. Pacjenci oraz kuracjusze zjeżdżają na głębokość 135 metrów, gdzie w komorach solnych (takich jak komory Jezioro Wessel, Smok czy Stajnia Gór Wschodnich) korzystają z unikalnego mikroklimatu


Obecnie w niewielkim uzdrowisku można poddać się zarówno procedurom leczniczym, jak i rekreacyjnym. W komorze Smok odbywają się zajęcia ruchowe. W Stajni Gór Wschodnich kuracjusze mogą się zrelaksować podczas inhalacji przy tężni solankowej. W drugiej części tej komory zorganizowano bazę noclegową na 28 osób. Nocleg w kopalni to nie tylko atrakcja, ale też forma terapii. Sercem uzdrowiska jest jednak przepiękna komora Jezioro Wessel, z subtelnie podświetlonym solankowym jeziorem, wokół którego ustawiono stanowiska do ćwiczeń i relaksu. To miejsce, które nie tylko leczy ciało, ale także koi zmysły. Kopalnię Soli “Wieliczka” można eksplorować na wiele sposobów. Każdy z nich dostarcza innych wrażeń, ale wszystkie są wyjątkowe.

Magda Bukowska


0 comments: