Karlskrona,

Kot - pasażer na gapę na promie Gdynia - Karlskrona, ma nowy dom!

24.3.16 mm 0 Comments


Pamiętacie kota, który przed Bożym Narodzeniem chciał na gapę przeprawić się promem ze Szwecji do Polski? Na Wielkanoc mamy zakończenie tej historii.

Pasażera na gapę – małego rudego kotka, w bagażniku swojego samochodu odkryła para, która właśnie zamierzała wjechać na statek Stena Line w porcie w Karlskronie w Szwecji. Kot nie miał ani biletu ani dokumentów (choć jest to wymagane!) więc został odniesiony na terminal portowy. Kot nie odpuścił i spróbował raz jeszcze – tym razem przekradł się na statek między ciężarówkami, gdzie trafił w ręce oficera ds. bezpieczeństwa Dariusza Zaniewskiego. Załoga polubiła sympatycznego zwierzaka, ale nie mogła go zostawić na statku.

- To był bardzo miły kot i sam bym go zatrzymał w swojej kabinie, ale przepisy na to nie pozwalają”. – wyjaśnia kapitan Stena Baltica, Ben Hudson.

Kot znalazł tymczasowy dom u Emmy Abrahamsson, która pracuje na terminalu Stena Line. Poprzez media społecznościowe Stena Line zwróciła się do internautów o pomoc w odnalezieniu właścicieli rudego kotka. Polubienia i udostępnienia rosły błyskawicznie.

Tylko w Szwecji post na Facebooku zobaczyło ponad milion osób, czyli co ósmy Szwed, a liczba udostępnień przekroczyła 20 tys. Historia Stena-Katten (czyli „Kot ze Stena Line”), obiegła Szwecję i Polskę w ekspresowym tempie. W Szwecji historia kota stała się tematem numer jeden. Informacje o Stena-Katten ukazały się na portalach internetowych, w radiu i telewizji w całej Szwecji oraz w Polsce.

Kot skradł serca ludzi po obu stronach Bałtyku. Kilkaset osób z Polski i Szwecji chciało go od razu przygarnąć, jednakże szwedzkie prawo wymaga, aby przed przekazaniem znalezionego zwierzęcia do adopcji przez 3 miesiące poszukiwać jego właściciela. Ten się nie odnalazł, a Emma i kotek zżyli się ze sobą. Emma zdecydowała, że kot zostanie u niej, chociaż nie była to łatwa decyzja.

- Kocham koty, przygarnęłam jednego kota już wcześniej, więc było to dla mnie oczywiste, że zaopiekuję się i tym. Mam alergię na koty, ale wystarczy wziąć tabletkę i jest dobrze – mówi Emma.

Kot ma już nowe imię – Ace, czyli As. Mieszka z psem Samem, kotem Aryą i swoją nową panią Emmą w Kallinge, niedaleko Karlskrony w Szwecji.

- Mój kot nie był szczególnie zadowolony z nowego domownika, ale za to z psem się od razu zakumplowali: jedzą razem, bawią się razem, śpią razem i razem rozrabiają. Oczywiście ten mały kotek rządzi psem! – dodaje Emma.

Kot Ace jest szczęśliwy w nowym domu. To będą jego pierwsze wesołe święta. Pozdrawia wszystkich swoich wielbicieli po obu stronach Bałtyku.




0 komentarze: