czy jedzenie w samolocie jest darmowe,

Podniebna kuchnia, czyli czym nas karmią w samolocie

23.3.15 Anonimowy 0 Comments

Kilka plasterków wędliny, trójkąt sera topionego, dwie kromki chleba... lunch, obiad czy kolacja w samolocie nie zawsze są wystawne. Chyba, że wybraliśmy odpowiednią linię lotniczą i zapłaciliśmy za bilet odpowiednio dużo. W liniach rejsowych zawsze można liczyć na posiłek. Jego jakość może być jednak skrajnie różna. 

 
 
Podczas podróży po Polsce, np. na trasie Gdańsk - Warszawa, możemy liczyć na niewielki batonik okraszony rozpuszczalną kawą lub herbatą. Im dłuższa trasa, tym bardziej obfity posiłek. Już na odcinku Warszawa – Londyn, można spodziewać się np. pełnoziarnistej bułki z sałatą, plastrami pieczonego schabu i korniszona. Jeśli lot jest jeszcze dłuższy, na naszym niewielkim stoliczku może pojawić się coś ciepłego. W menu bywa ryż z kurczakiem i brokułami, makaron z mięsem, ziemniaki z mięsem w sosie. Na długich trasach transkontynentalnych pasażerom serwowane są dwa posiłki – śniadanie lub kolacja w zależności od godziny wylotu oraz obiad. 
 
Jednak nie w każdych liniach liczyć możemy na posiłek. Nie serwują go tanie linie lotnicze, ponieważ nie wliczyły tego w cenę biletu. Tam możemy sobie za to kupić coś z mobilnego sklepiku. Stewardesy sprzedają kanapki, zimne i ciepłe napoje, batoniki. Niewielki sok może kosztować nawet 15 zł. Podobnie bułka z wędliną.


fot. TravelerdeLuxe.pl
fot. TravelerdeLuxe.pl


0 komentarze: