Alpe di Siusi,

Alpe di Siusi - bajka Południowego Tyrolu

4.1.14 MM 6 Comments

Otulone zimowym strojem Alpe di Siusi w Południowym Tyrolu jest rajem dla wszystkich miłośników spędzania czasu na śniegu. Jest też uważany za rodzinny ośrodek narciarski nr 1 w Dolomitach.


 

Południowy Tyrol (Seiser Alm) to najbardziej wysunięta na północ prowincja Włoch. I choć od Rzymu dzieli go sporo kilometrów i przytulony jest do Austrii, a nawet Szwajcarii, są to Włochy pełną gębą, choć inne. Region ten z powodzeniem łączy w sobie alpejski spokój z włoską radością życia i mnóstwem słońca.

Pomimo napływu turystów z wielu zakątków Europy, wioski górskie zachowały swój pierwotny charakter i urok. Głęboko zakorzeniona jest tu tradycja, czego doświadczyć można na przykład w górskich chatkach, gdy zatrzymamy się w nich na odpoczynek po kilkugodzinnym szusowaniu. Carpaccio z jagnięciny z dzikimi ziołami i chabrami, kremowa zupa z kwiatami lipy, szkląca się miodem pierś przepiórki – to tylko próbki z możliwości gospodarzy.

Wzniesienia Południowego Tyrolu to z całą pewnością wyborne miejsce na spędzenie zimowych wakacji we włoskich Dolomitach. W 2009 roku Dolomity wpisano na listę UNESCO, jako szczególnie godne ochrony pomniki przyrody. Obok Jungfrau-Aletsch-Bietschhorn i Monte San Giorgio w Szwajcarii, dostojne góry stały się tym samym trzecim światowym dziedzictwem przyrodniczym w Alpach.

Wśród wielu atrakcyjnych ośrodków na plan pierwszy wysuwa się tu Alpe di Siusi w pobliżu słynnej Val Gardena. I niech nie dziwi fakt, iż pastwisko górskie Alpe di Siusi to najwyżej położona hala w Europie. Fakt, latem wypasa się tu bydło, ale zimą ten bajeczny obszar zamienia się w słoneczny raj dla narciarzy - nie zapominajmy, że notuje się tu aż 250 dni z promieniami słońca.

Tutejsze trasy zjazdowe o 400-metrowej różnicy wysokości i w większości bez ostrych spadków są idealne do spokojnej jazdy, choć i wymagający narciarze znajdą tu coś dla siebie. Wspomniane sąsiedztwo doliny Val Gardena daje łącznie do dyspozycji 175 km tras zjazdowych.

Pagórkowaty krajobraz przerwany przez dziwaczne, acz dostojne formy skalne, wydaje się wymarzony dla początkujących narciarzy. Ci, którzy pragną nauczyć się jeździć na nartach, w Alpe di Siusi znajdą stoki o minimalnej długości 2 km. Liczne łagodne i średnie trasy oraz zimowe fun-parki są doskonałe do nauki i zabawy. Właśnie tu znajduje się najwyższe „skupisko” instruktorów narciarskich dla dzieci, w tym i tacy, którzy mówią po polsku.
Ten region Południowego Tyrolu jest również wymarzonym dla narciarzy biegowych. Do swojej dyspozycji mają aż 80 km doskonale przygotowanych tras, gładkich i bez skazy, niczym do jeżdżenia na łyżwach.

 

Warto wiedzieć

Do okolicznych wiosek: Castelrotto/Kastelruth, Siusi/Seis i Fie' allo Sciliar/Völs am Schlern, można dotrzeć z Bolzano/Bozen i Bressanone/Brixen samochodem w ciągu 30 minut.

 

ZOBACZ GALERIĘ

[gallery link="file" order="DESC"]

fot. PojechaneWakacje.pl

[mappress mapid="266"]

6 komentarzy:

  1. Pięknie tam jest. To naprawdę raj dla maluchów. Moje dzieci nauczyły się tam jeździć na nartach

    OdpowiedzUsuń
  2. Na narty tylko Alpy

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest prawdziwa bajka. szkoda, że taka droga

    OdpowiedzUsuń
  4. Cały Tyrol jest piękny. Prawdziwa bajkowa kraina. Nasze góry nie umywają się do nich

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia, aż chciałoby się tam być. Urlop w takim miejscu to bajka

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce

    OdpowiedzUsuń