Miasta

W Toruniu pojawiły się nowe katarzynki

26.6.11 Anonimowy 0 Comments

ze swoimi autografami w Piernikowej Alei Gwiazd. Impreza była jednym z najważniejszych elementów Święta Miasta.



Wręczenie katarzynek ma zawsze charakter gali, na którą mimo późnej pory licznie przybywają mieszkańcy Torunia. W związku z tym, że w tym roku Toruń honorował najbardziej znaną polską podróżniczkę, uroczystość uświetnił dynamicznymi rytmami zespół z Peru.


Za wielkie zaangażowanie i pracę na rzecz Torunia podziękował laureatom prezydent Torunia Michał Zaleski.


- Waszym mosiężnym katarzynkom będziemy przyglądać się często i uważnie, dziękując wam za nieograniczone perspektywy podróży i muzyki, jakie przed nami otwieracie – mówił podczas gali prezydent. - Te katarzynki mają kształt symbolu Torunia, czyli toruńskich pierników wypiekanych przez mecenasa naszej gwiezdnej alei, Fabrykę Cukierniczą "Kopernik". I to w was widzimy: niepowtarzalny smak i najwyższą klasę. Dziękuję za to, że od dziś pozostawicie je na zawsze w Toruniu.


Dzięki Elżbiecie Dzikowskiej mamy w naszym mieście jedyne na świecie Muzeum Podróżników z wspaniałą kolekcją pamiątek z wypraw, które podróżniczka odbyła z pochodzącym z Torunia mężem Tonym Halikiem oraz samotnie. Na każdym spotkaniu, gdziekolwiek jest, zaprasza do Torunia i do muzeum. Globtroterka przyznaje, że czuje się już w naszym mieście jak u siebie.


- Gdy przyjeżdżam do Torunia, tylu ludzi mi się kłania, jakbym była ich koleżanką i krewną – podkreśla laureatka. - Toruń jest mi bardzo bliski. A teraz żartuję, że zostałam honorowym piernikiem Torunia.


Elżbieta Dzikowska nie przyjechała na uroczystość z pustymi rękami. Przywiozła i ofiarowała na ręce prezydenta miasta piękny naszyjnik pochodzący z plemienia Apatami z Indii.


Sławek Wierzcholski jest również wielkim orędownikiem naszego miasta i na licznych koncertach zawsze przyznaje się do miejsca swojego pochodzenia i zamieszkania.


- Urodziłem się i mieszkałem przez 18 lat przy ul. Szerokiej 32 – mówił bluesman. - Obecnie jest tam księgarnia. Więc mieszkałem ok.100 metrów od Dworu Artusa i teraz w tym miejscu będzie dowód, że w Toruniu jestem ceniony. To bardzo miłe. Zresztą to nie pierwszy sygnał, że w Toruniu moja działalność wzbudza pozytywne emocje. Cieszę się, że nie dostałem takiego wyróżnienia po śmierci, bo przyjemniej jest osobiście wziąć udział w tej uroczystości.


Elżbieta Dzikowska i Sławek Wierzcholski otrzymali również miniaturki katarzynek, które przypominać im będą o wyróżnieniu.


źródło: Toruń.pl

0 komentarze: