bank,

Z kredytem na narty

30.12.10 MM 0 Comments

Zima w pełni, ferie za pasem, więc czas pomyśleć o kilku dniach wolnego i wyjeździe, z dala od trosk dnia codziennego. Białe szaleństwo na stokach czy coraz częściej piaszczysta plaża w jakimś egzotycznym zakątku to w tym czasie marzenie wielu osób. Na drodze do jego realizacji  często staje jednak nadwyrężony świątecznymi wydatkami budżet domowy. Jak sfinansować zimowy wyjazd, gdy chwilowo brakuje wystarczającej ilości środków?



fot. pojechanewakacje.pl

 

Już w połowie stycznia pierwsza grupa województw rozpocznie ferie zimowe. Wiele rodzin  wyjedzie w tym czasie na wypoczynek. Co ciekawe, w tym roku największą popularnością cieszą się nie górskie kurorty, a egzotyczne kraje, głównie Egipt. Średnie koszty takiej wyprawy to ponad 2000 PLN. Nawet jeśli ktoś zdecyduje się na mniej odległe zakątki i postawi na sporty zimowe, koszty te także nie będą o wiele niższe. Po wydatkach związanych z Bożym Narodzeniem taki wyjazd często można sfinansować jedynie dzięki pożyczce.

Szybko nie zawsze znaczy dobrze

Jeśli brakuje środków własnych na pokrycie wydatków związanych z zimowym wyjazdem, jednym z najczęściej spotykanych rozwiązań jest wzięcie pożyczki. Bardzo często konsumenci chcą otrzymać pieniądze w jak najkrótszym czasie i obawiają się, że będą zmuszeni długo czekać na decyzję z banku. Wtedy zwracają się do innych, pozabankowych instytucji udzielających pożyczki gotówkowe. Na rynku istnieje wiele takich firm, ale Związek Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF) radzi, aby decyzja o wyborze takiej instytucji była dobrze przemyślana. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że taka pożyczka będzie z reguły droższa niż udzielona przez bank. Warto obliczyć wszystkie dodatkowe koszty z nią związane (na przykład wysokość marży, prowizji, czy rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania), ponieważ w rzeczywistości takie zobowiązanie może być o wiele bardziej kosztowne, niż się wydawało się na początku. Niezwykle ważne jest także sprawdzenie wiarygodności takiej firmy i opinii panujących na jej temat.

Bank nie taki straszny

Alternatywą dla firm pożyczkowych są kredyty gotówkowe udzielane przez banki. Wbrew pozorom ich otrzymanie wcale nie jest trudne. Proces podejmowania decyzji przez bank jest o wiele mniej skomplikowany i krótszy niż w przypadku kredytu hipotecznego. - Czas przyznawania kredytu gotówkowego jest coraz krótszy, a decyzję w banku możemy otrzymać już po 15 minutach od złożenia kompletnego wniosku – mówi Mariusz Frątczak, dyrektor Goldenegg i ekspert Związku Firm Doradztwa Finansowego.

Aby otrzymać pozytywną odpowiedź z banku, wystarczy pozytywna historia z ROR. Otrzymane środki można przeznaczyć na dowolny cel. Należy się jednak liczyć z tym, że kredyt gotówkowy jest nieco droższy niż hipoteczny. Jego oprocentowanie wynosi zazwyczaj 10 - 20%, ale osoba posiadająca konto w danym banku i dużą zdolność kredytową może liczyć na preferencyjne warunki.

Zimą kwitną promocje

Jak co roku, zimą banki mają w swojej ofercie wiele promocji na kredyty. - Królują jak zawsze kredyty gotówkowe, które są dostępne praktycznie w każdym banku. Stały się one doskonałym wsparciem dla budżetu na wyjazd zimowy, zwłaszcza po większych wydatkach świątecznych. Czasami podpisujemy umowy na taki kredyt nie będąc do końca świadomi, że go zaciągamy. Dzieje się tak, kiedy w biurze podróży kupujemy wyjazd w góry na raty. Wtedy sprzedawca usługi turystycznej jest również pośrednikiem banku przy usłudze finansowej.  A klient finalnie po zakończonym urlopie spłaca przez około 3 kolejne lata zaciągnięty kredyt.  Należy pamiętać, że koszt takiego wyjazdu zwiększa się nam o minimum 20% - wyjaśnia Mariusz Frątczak, Goldenegg i ZFDF.

Ekspert Związku Firm Doradztwa Finansowego podpowiada, że w przypadku zaciągania pożyczki na wyjazd zimowy, należy zwrócić uwagę na wszystkie dodatkowe koszty. - W okresie promocji banki będą gotowe do zmniejszenia prowizji za udzielenie pożyczki nawet do zera, lecz kosztem podniesienia marży, co efektywnie zwiększy nam koszt całego kredytu. Kolejną pułapką finansową są oczywiście ubezpieczenia często zamieniane z prowizją, lecz bardzo kosztowne – ostrzega Mariusz Frątczak (Goldenegg i ZFDF). Przed decyzją warto zastanowić się, czy rzeczywiście ubezpieczenie na życie, karta kredytowa lub konto będą przydatne i czy w dłuższym okresie nie pociągną za sobą kosztów, przez które promocja okaże się droższa niż standardowa oferta.

W przypadku braku wystarczającej ilości środków wyjazd na ferie można oczywiście sfinansować także dzięki karcie kredytowej. Należy jednak pamiętać, że taki kredyt jest bardzo wysoko oprocentowany. Jest to więc dobry pomysł, jeśli konsument będzie miał możliwość spłacić całą kwotę jeszcze przed końcem okresu bezodsetkowego.

0 komentarze: